Niezgoda na rozwód Rozwód Wspólnota Sychar

Stanowisko Kościoła Katolickiego wobec rozwodu i separacji

Zaprzeczyć miłości

Występujący o rozwód przed sądem małżonek musi dać ANTYŚWIADECTWO miłości, gdyż żeby uzyskać rozwód musi przekonać sąd, że nie kocha swojego współmałżonka. Czyli nawet jeśli kocha, to aby zminimalizować ryzyko, że rozwód nie zostanie orzeczony jest zmuszony albo skłamać, mówiąc, że go nie kocha albo nie wolno mu powiedzieć, że go kocha.

Występujący o rozwód przed sądem małżonek musi dać ANTY-ŚWIADECTWO  miłości.

Zgorszenie

Rozwód sakramentalnych małżonków to wielkie ZGORSZENIE zarażające inne małżeństwa.

Drodzy katolicy, nie doradzajcie i nie usprawiedliwiajcie rozwodów cywilnych, albowiem rozwód cywilny sakramentalnych małżonków to wielkie ZGORSZENIE zarażające inne małżeństwa! W sytuacjach skrajnych (np. przemocy, uzależnienia) Kościół Katolicki dopuszcza możliwość wystąpienia do sądu cywilnego o separację, ale nie o rozwód! Krzywdzony małżonek ma pełne prawo do obrony w obliczu przemocy, uzależnienia, zdrady czy innej krzywdy. Dopóki współmałżonek krzywdzi, pozostaje separacja, czyli mądra, twarda miłość na odległość, która jednocześnie nie daje moralnego prawa do zemsty, czy do łamania własnych ślubnych zobowiązań. Więcej na stronie MĄDRA MIŁOŚĆ

Katolicka norma moralna

Jeśli legislacja cywilna dopuszcza możliwość separacji i rozwodu, wierni nie mogą prosić o rozwód 1. Przy takim założeniu godziwe jest jedynie odwołanie się do separacji. Prócz tego, że rozwód bardzo trudnym uczyniłby ponowne zawiązanie współżycia małżeńskiego, do którego małżonkowie byliby zobowiązani – po ustaniu powodów separacji – prośba o rozwód wywołałaby też poważne zgorszenie

Augusto Sarmiento „Małżeństwo chrześcijańskie. Podręcznik teologii małżeństwa i rodziny” (Imprimatur nr 2389/2002 Kuria Metropolitalna w Krakowie)

1 Prawo polskie na mocy Ustawy z dnia 21 maja 1999 r. (Dz. u. Nr 52, poz. 532) przewiduje możliwość sądowego orzeczenia separacji, jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny rozkład pożycia. Orzeczenie separacji ma skutki cywilnoprawne podobne jak w wypadku rozwodu (ustanie wspólnoty majątkowej, opieka nad dziećmi), z tym że małżonek pozostający w separacji nie może zawrzeć nowego małżeństwa cywilnego. Jeśli jednak wymagają tego względy słuszności, małżonkowie pozostający w separacji obowiązani są do wzajemnej pomocy.
Źródło: Cf. P. Kasprzyk, Instytucja separacji małżeńskiej. Lublin-Sandomierz 1999.

Kodeks Prawa Kanonicznego

Kościół katolicki wyraźnie wskazuje na możliwość rozdzielenia małżonków (ale nie przez rozwód) w skrajnych sytuacjach. W Kodeksie Prawa Kanonicznego w kanonie 1153 czytamy:

§ 1. Jeśli jedno z małżonków stanowi źródło poważnego niebezpieczeństwa dla duszy lub ciała drugiej strony albo dla potomstwa, lub w inny sposób czyni zbyt trudnym życie wspólne, tym samym daje drugiej stronie zgodną z prawem przyczynę odejścia, bądź na mocy dekretu ordynariusza miejsca, bądź też gdy niebezpieczeństwo jest bezpośrednie, również własną powagą

Kodeks Prawa Kanonicznego 1153

§ 2. Po ustaniu przyczyny separacji, we wszystkich wypadkach należy wznowić współżycie małżeńskie, chyba że władza kościelna co innego postanowi.

Kodeks Prawa Kanonicznego 1153

Sumienie chrześcijańskie a rozwód cywilny

Co w sytuacji, kiedy strony nie chcą skorzystać z separacji? Katechizm Kościoła Katolickiego poucza: «Jeśli rozwód cywilny pozostaje jedynym możliwym sposobem zabezpieczenia pewnych słusznych praw, opieki nad dziećmi czy obrony majątku, może być tolerowany, nie stanowiąc przewinienia moralnego» (KKK 2383). Ponadto Katechizm poucza, że rozwód jest wykroczeniem przeciwko prawu naturalnemu, znieważa przymierze zbawcze, powiększa jeszcze bardziej ciężar rozbicia i stawia współmałżonka żyjącego w nowym związku w sytuacji publicznego i trwałego cudzołóstwa (zob. KKK 2384). Wynika stąd jasno, że w systemach prawnych, w których istnieje instytucja separacji, rozwód nie może być uprawiedliwiony żadną motywacją.

Ks. dr Robert Kantor „SUMIENIE CHRZEŚCIJAŃSKIE A ROZWÓD CYWILNY”, s. 98-99 – CZYTAJ CAŁOŚĆ

Istnieje szereg powodów, dla których katolik nie powinien wyrażać zgody na rozwód. Po pierwsze jest to grzech zgorszenia i może wywoływać plagę rozwodów. Zostaje naruszona też zasada „zło dobrem zwyciężaj” oraz łamany jest znak wierności małżeńskiej. Poza tym nie wyrażenie zgody na rozwód to dowód i świadectwo troski o inne sakramentalne małżeństwa, które przeżywają kryzysy. Wreszcie rozwód cywilny to zło moralne łamiące przymierze małżeńskie.

Pojawia się jeszcze inne pytanie: czy istnieją takie sytuacje, kiedy rozwód cywilny może być zaakceptowany jako coś pozytywnego? Odpowiedź jest negatywna. Mówi zresztą o tym Katechizm Kościoła Katolickiego, który rozwód tratuje jako przewinienie moralne. W skrajnych sytuacjach rozwiązaniem alternatywnym dla rozwodu jest separacja, gdyż jest ona zdecydowanie mniej bolesna dla dzieci, jak i dla samych małżonków oraz nie krzywdzi innych małżonków i ich dzieci. Małżonkowie, którzy zdecydowali się na separację nie wchodzą w nowe związki małżeńskie zachowując tym samym wierność przysiędze małżeńskiej.

Ks. dr Robert Kantor „SUMIENIE CHRZEŚCIJAŃSKIE A ROZWÓD CYWILNY”, s. 100 – CZYTAJ CAŁOŚĆ

Różnica między rozwodem a separacją

Ja cię nie opuszczę, ja osobiście składam ci taką obietnicę, że cię nie opuszczę aż do śmierci, niezależnie od tego, co ty zrobisz. Taką deklarację podjęli wszyscy małżonkowie, składający przysięgę małżeńską, zawierający sakramentalne małżeństwo w Kościele katolickim. Czasem choroby powodują, że separacja bywa konieczna. Jednak separacja nie powinna być opuszczeniem. Troska o współmałżonka nadal obowiązuje.
Zauważmy, na czym polega zasadnicza różnica między rozwodem a separacją: rozwód otwiera drogę, przynajmniej cywilnoprawną, do zawarcia następnego małżeństwa – czyli do legalnego względem prawa cudzołóstwa do końca życia. Jeżeli ja, mąż, jestem odpowiedzialny za zbawienie żony, to nie powinienem jej ułatwiać cudzołóstwa, wręcz przeciwnie, powinienem robić wszystko, żeby jej to utrudnić, bo na moim sumieniu leży jej zbawienie. I odwrotnie. Zgoda na rozwód spowoduje, że druga strona może wejść w cudzołożny związek w majestacie prawa cywilnego, a więc legalnie. W nowym związku przecież cudzołoży i być może do końca życia będzie cudzołożyć. A gdzie moja troska o jej zbawienie? Więc nigdy nie doradzałem nikomu rozwodu i mam zamiar tak wytrwać do końca życia. Bo te same zabezpieczenia prawne mogą być w separacji, alimenty i różne inne, ograniczenia władzy, wszystko, co jest konieczne

Jacek Pulikowski „Sychar. Wygrać trudne małżeństwo”, s. 272 – CZYTAJ CAŁOŚĆ

Możesz także zobaczyć