Sakrament małżeństwa
Petycja w obronie nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa – http://poloniasemperfidelis.pl została 5 marca oficjalnie przekazana do Episkopatu Polski na ręce ks. dyr. Przemysława Drąga. Reportaż z tego wydarzenia jest dostępny na stronie – http://www.pch24.pl/polonia-semper-fidelis–biskupom-przekazano-145-tysiecy-podpisow-,58695,i.html#ixzz58unOBUNQ .
Ks. Przemysław Drąg – dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin (KODR) o akcji „Polonia Semper Fidelis” powiedział:
„Pierwsza podstawowa sprawa to chciałbym wyrazić wdzięczność Stowarzyszeniu Piotra Skargi z Krakowa i wszystkim, którzy włączyli się w akcję „Polonia Semper Fidelis”. Uważam, że ma to wielkie znaczenie w dzisiejszym czasie kiedy pojawiają się próby różnych interpretacji tekstu papieża Franciszka nt. Komunii św. dla osób, które po rozpadzie sakramentalnego związku małżeńskiego żyją w powtórnym związku.
Druga sprawa, myślę, żę jest to wielka mobilizacja ludzi świeckich w Kościele w Polsce i jest to myślę ważna sytuacja, bo mamy wreszcie do czynienia z ludźmi, którzy świadomie zaangażowali się w to, aby wyrazić publicznie swoją wiarę i wesprzeć swoich pasterzy. Myślę, że to jest ważne, że ta wspólnota wiernych, świeccy, pasterze – w ten sposób czuje się jeszcze bardziej zdopingowana, zjednoczona i te podpisy, które zebraliśmy – jak sam poczułem na własnych rękach – mają swoją wagę myślę, że są takim ważnym przyczynkiem.
I trzecia sprawa, że to też głos, który będzie szedł w świat. Polacy, jako ludzie wierzący chcą żyć w małżeństwie i rodzinie, ciągle podkreślają, że jest to najważniejsza wartość i jest to najważniejsze szczęście, aby zbudować normalne małżeństwo oparte na mężczyźnie i kobiecie, otwarte na życie. I myślę, że będzie to głos, który będzie szedł w świat pokazując, że Polska naprawdę nie wstydzi się swoich korzeni, chce żyć zgodnie z nauką Chrystusa, a małżeństwo jako sakrament stoi w centrum tego wszystkiego. Dlatego myślę, że powoli będziemy odkrywali całe przesłanie kampanii, bo jest to wydarzenie wielkie, bezprecedensowe w historii Kościoła w Polsce.”
Źródło: https://youtu.be/sdOj5cEuTkM .
Podobną akcję przeprowadzili katolicy na Ukrainie – więcej informacji na stronie: https://wpolityce.pl/kosciol/384742-ukrainscy-katolicy-podobnie-jak-polscy-apeluja-do-swych-biskupow-w-sprawie-amoris-laetitia .
Link do świadectwa Roberta Łajewskiego – lidera Ogniska Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR w Białymstoku: http://www.pch24.pl/porzuceni–ale-wierni–bo-malzenstwo-jest-nierozerwalne,57641,i.html#ixzz55HnPQWhA oraz link do petycji w obronie nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa – http://poloniasemperfidelis.pl .
Kazachscy biskupi przypomnieli niezmienne prawdy o sakramencie małżeństwa w upublicznionym przez nich dokumencie: „Wyznanie niezmiennych prawd dotyczących małżeństwa sakramentalnego”. Poniżej artykuły na ten temat „Radia Watykańskiego” i „Naszego Dziennika” (wraz z komentarzem kanonisty ks. prof. Wojciecha Góralskiego i przytoczeniem treści listu).
Artykuł „Radia Watykańskiego”:
„Trzech biskupów z Kazachstanu, w tym ordynariusz stołecznej Astany abp Tomasz Peta, opublikowali dokument: „Wyznanie niezmiennych prawd dotyczących małżeństwa sakramentalnego”. Do takiego kroku skłoniły ich – jak piszą – normy wykonawcze wydawane przez różnych biskupów na szczeblu lokalnym, regionalnym i krajowym odnośnie do dyscypliny sakramentalnej osób rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach niesakramentalnych. Zdaniem kazaskich biskupów normy te przewidują możliwość dopuszczania takich osób w indywidualnych przypadkach do sakramentów spowiedzi i komunii, nawet jeśli nie rezygnują z pożycia małżeńskiego z osobą, która nie jest ich małżonkiem. Ich zdaniem prowadzi to do coraz większego zamętu wśród świeckich i duchowieństwa.
Biskupi Kazachstanu przytaczają zatem szczegółowo orzeczenia magisterium Kościoła dotyczące nierozerwalności małżeństwa i dyscypliny sakramentów. Sygnatariuszami dokumentu obok wspomnianego już arcybiskupa Astany są: jego biskup pomocniczy Athanasius Schneider, oraz abp Jan Paweł Lenga, były ordynariusz Karagandy. Dokument opublikowano w Niedzielę Świętej Rodziny”.
Artykuł „Naszego Dziennika”:
„Nie wolno dopuszczać do Komunii Świętej rozwodników, którzy zawarli nowy związek cywilny, i przez to usprawiedliwiać pozamałżeńskie kontakty płciowe – podkreślają w jednoznacznym oświadczeniu biskupi Kazachstanu.
Swoje stanowisko wydali w związku ze znacznym i nieustannie rosnącym zamętem wśród wiernych oraz duchowieństwa spowodowanym wprowadzaniem lokalnych rozwiązań wynikających z mylnych interpretacji adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” (2016 r.).
„Nie wolno (non licet) ani bezpośrednio, ani pośrednio usprawiedliwiać, aprobować ani legitymizować trwałych, pozamałżeńskich stosunków seksualnych za pomocą sakramentalnej dyscypliny dopuszczania do Komunii Świętej tak zwanych ’rozwodników, którzy zawarli nowy, cywilny związek małżeński’, gdyż taka dyscyplina jest obca całej Tradycji wiary katolickiej i apostolskiej” – napisali pasterze Kościoła katolickiego w Kazachstanie.
List „Wyznanie niezmiennych prawd o małżeństwie sakramentalnym” podpisany został 31 grudnia 2017 r., w święto Świętej Rodziny. Wystosowali go trzej biskupi: ks. abp Tomasz Peta, metropolita archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie, ks. bp Athanasius Schneider, biskup pomocniczy tej archidiecezji, a także ks. abp Jan Paweł Lenga, emerytowany biskup diecezji karagandyjskiej.
Już przed rokiem pasterze z Kazachstanu ostrzegali przed pojawiającymi się próbami wprowadzania warunkowego dopuszczania rozwodników żyjących w nowych związkach do sakramentu pokuty i Eucharystii. Wskazywali, że nie mogą oni na podstawie subiektywnego osądu sumienia orzekać o nieważności własnego małżeństwa.
– Jedyną formą orzeczenia takiej nieważności jest prawomocny wyrok sądu kościelnego. Jeżeli nie ma prawomocnego wyroku sądu kościelnego, to dana osoba nie może nowego związku zawrzeć, a jeśli żyje w związku niekanonicznym, nie może przystępować do Komunii Świętej. To naruszałoby świętość Eucharystii, nierozerwalność małżeństwa – tłumaczy kanonista ks. prof. Wojciech Góralski z UKSW. Prawo Boże jest niezmienne. Dlatego biskupi z Kazachstanu ostrzegają, że dopuszczenie „rozwodników, którzy zawarli nowy, cywilny związek małżeński”, do Komunii Świętej oznacza „w praktyce rodzaj potwierdzenia lub legitymizacji rozwodu i w tym sensie oznacza też rodzaj wprowadzenia rozwodu w życie Kościoła”.
– Szanujmy, pochylajmy się nad sytuacją osób rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach, towarzyszmy im tak, aby je skłonić do nawrócenia, do życia w czystości. Jednak jeżeli nie spełniają warunku wstrzemięźliwości seksualnej, absolutnie nie mogą przystępować do Komunii Świętej – zaznacza ks. Góralski. Biskupi Kazachstanu w oświadczeniu zwracają też uwagę na ogromną odpowiedzialność w tej materii biskupów jako „strażników wiary katolickiej i apostolskiej”. „Nie wolno nam milczeć” – podkreślają.”
Źródło: http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/193177,w-obronie-malzenstwa.html.
Poniżej treść listu biskupów z Kazachstanu, który opublikował dzisiaj „Nasz Dziennik”: http://www.naszdziennik.pl/mysl/193183,wyznanie-niezmiennych-prawd-o-malzenstwie-sakramentalnym.html.
„Po opublikowaniu adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia“ (2016 r.) różni biskupi wprowadzili na szczeblu lokalnym, regionalnym oraz narodowym normy wykonawcze odnośnie do dyscypliny sakramentalnej tych wiernych, nazywanych „rozwodnikami, którzy zawarli nowy, cywilny związek małżeński”, którzy – mimo iż wciąż żyje ich współmałżonek, z którym związani są sakramentalnym węzłem małżeńskim – wstąpili w trwały związek more uxorio z osobą niebędącą ich prawowitym współmałżonkiem.
Wspomniane normy przewidują między innymi, że takie osoby – „rozwodnicy, którzy zawarli nowy, cywilny związek małżeński” – mogą w pojedynczych przypadkach przystępować do sakramentu pokuty i przyjmować Komunię Świętą bez względu na to, że trwale i świadomie żyją more uxorio z osobą niebędącą ich prawowitym współmałżonkiem. Takie normy zostały potwierdzone przez różne władze hierarchiczne. Niektóre z tych norm zostały nawet potwierdzone przez najwyższą władzę Kościoła.
Szerzenie się tych potwierdzonych przez Kościół norm duszpasterskich spowodowało znaczny i nieustannie rosnący zamęt wśród wiernych oraz kleru. Jest to zamęt, który dotyka zasadniczych przejawów życia Kościoła, czyli sakramentalnego małżeństwa oraz rodziny, Kościoła domowego, jak również sakramentu Najświętszej Eucharystii.
Zgodnie z nauką Kościoła, jedynie sakramentalny związek małżeński tworzy Kościół domowy (por. Sobór Watykański II, „Lumen gentium”, 11). Dopuszczenie ”rozwodników, którzy zawarli nowy, cywilny związek małżeński„ do Komunii Świętej, będącej najwyższym wyrazem jedności Chrystusa, Oblubieńca, z Jego Kościołem, oznacza w praktyce rodzaj potwierdzenia lub legitymizacji rozwodu i w tym sensie oznacza też rodzaj wprowadzenia rozwodu w życie Kościoła.
Wspomniane normy duszpasterskie okazują się być w istocie i z biegiem czasu środkiem rozpowszechniania „plagi rozwodów”, wyrażenia użytego przez Sobór Watykański II (por. „Gaudium et spes”, 47). Jest to szerzenie się „plagi rozwodów” nawet w życiu Kościoła, gdy tymczasem Kościół, ze względu na swą bezwarunkową wierność nauce Chrystusa, powinien być bastionem i nieomylnym znakiem sprzeciwu przeciw pladze rozwodów, która z każdym dniem coraz bardziej się szerzy w społeczeństwie cywilnym.
Nasz Pan i Zbawiciel, Jezus Chrystus, w sposób niedwuznaczny i niedopuszczający żadnego wyjątku uroczyście potwierdził wolę Boga w kwestii absolutnego zakazu rozwodu. Potwierdzenie lub legitymizacja naruszenia świętości węzła małżeńskiego, choćby w sposób pośredni, poprzez wyżej wspomnianą praktykę sakramentalną, w rażący sposób sprzeciwia się wyraźnej woli Boga i Jego przykazaniu. Taka praktyka oznacza w rezultacie znaczącą zmianę dwutysiącletniej sakramentalnej dyscypliny Kościoła. Ponadto, zmieniona w istotny sposób dyscyplina z czasem prowadzi do zmiany odnośnego nauczania.
Niezmienne magisterium Kościoła, począwszy od nauczania Apostołów i wszystkich papieży rzymskich, zachowywało i przekazywało krystalicznie jasną naukę Chrystusa odnośnie do nierozerwalności małżeństwa zarówno w nauczaniu (w teorii), jak i w dyscyplinie sakramentalnej (w praktyce), czyniąc to niedwuznacznie, bez cienia wątpliwości, zawsze w tym samym sensie i tym samym znaczeniu.
Z uwagi na swoją potwierdzoną przez Boga istotę, dyscyplina sakramentalna nigdy nie może zaprzeczać ani objawionemu słowu Bożemu, ani wierze Kościoła w absolutną nierozerwalność ważnego i skonsumowanego małżeństwa. „Celem sakramentów jest uświęcenie człowieka, budowanie mistycznego Ciała Chrystusa, a wreszcie oddawanie czci Bogu. Jako znaki mają one także pouczać. Sakramenty wiarę nie tylko zakładają, lecz za pomocą słów i rzeczy dają jej wzrost, umacniają ją i wyrażają. Słusznie więc nazywają się sakramentami wiary” (Sobór Watykański II, konstytucja „Sacrosanctum concilium”, KL 59). „Nawet najwyższy autorytet w Kościele nie może dowolnie zmieniać liturgii; może to czynić jedynie w posłuszeństwie wiary i w religijnym szacunku dla misterium liturgii” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1125). Wiara katolicka ze swojej natury zakazuje formalnej sprzeczności między wyznawaną wiarą z jednej strony a praktyką życiową i sakramentalną z drugiej strony. W takim sensie można również rozumieć następującą wypowiedź magisterium: „Rozłam między wiarą wyznawaną a życiem codziennym, występujący u wielu, trzeba zaliczyć do ważniejszych błędów naszych czasów” (Sobór Watykański II, konstytucja „Gaudium et spes”, 43) oraz: „praktyczna pedagogia Kościoła winna być zawsze połączona z jego nauką i nie może być nigdy od niej odłączona” (Jan Paweł II, adhortacja apostolska „Familiaris consortio”, 33).
Ze względu na nadrzędne znaczenie nauki o małżeństwie i Eucharystii oraz dyscypliny dotyczącej tych sakramentów Kościół zobowiązany jest mówić jednym głosem. Normy duszpasterskie odnoszące się do nierozerwalności małżeństwa nie mogą zatem zaprzeczać sobie nawzajem między jedną diecezją a inną lub między jednym krajem a drugim. Kościół przestrzegał tej zasady od czasów Apostołów, jak zaświadcza święty Ireneusz: „Mimo że – jak powiedziano – Kościół rozproszony jest po całym świecie, zachowuje to przesłanie i tę wiarę w takiej formie, w jakiej je otrzymał, i tak starannie, jak gdyby miał tylko jedną duszę i jedno serce, głosząc i przekazując swą naukę tak jednogłośnie, jak gdyby posiadał tylko jedne usta” (Adv. haer. I, 10, 2). Święty Tomasz z Akwinu przekazuje nam tę samą, niezmienną zasadę Kościoła: „Istnieje tylko jedna i ta sama wiara dawnych i współczesnych, w przeciwnym razie nie mielibyśmy jednego i tego samego Kościoła” (Questiones Disputatae de Veritate, pyt. 14, odp. 12c).
Następujące ostrzeżenie Papieża Jana Pawła II wciąż pozostaje aktualne i ważne: „zamęt wywołany w sumieniach wielu wiernych w wyniku rozbieżności poglądów czy nauczania teologii, w kaznodziejstwie, w katechezie, w kierownictwie duchowym – w odniesieniu do trudnych i delikatnych problemów moralności chrześcijańskiej, doprowadza do obniżenia czy niemal do zaniku prawdziwego poczucia grzechu” (adhortacja apostolska „Reconciliatio et paenitenia”, 18). Sens poniższych wypowiedzi magisterium Kościoła ma zastosowanie również do nauki i dyscypliny sakramentalnej dotyczącej nierozerwalności zawartego i skonsumowanego małżeństwa:
„Kościół Chrystusowy, ten czujny stróż powierzonych sobie dogmatów oraz ich obrońca, niczego z nich nigdy nie ujmuje, niczego nie dodaje. Owszem, z największą troskliwością rozpatruje rzeczy stare w sposób wierny i mądry: jeśli o czymś świadczy starożytność, a zasiała to wiara Ojców, Kościół stara się to tak zgłębić i zbadać, żeby owe pierwotne dogmaty niebieskiej nauki uzyskały oczywistość, jasność i wyrazistość, zatrzymując swą zupełność, całość i charakter objawiony; mają takie prawdy wzrastać w swych granicach, to jest z zachowaniem tegoż samego dogmatu, tego samego znaczenia i tej samej treści”. (Pius IX, bulla dogmatyczna „Ineffabilis Deus”)
„Jeśli chodzi o istotę samej prawdy, Kościół ma wobec Boga i wobec ludzi święty obowiązek głoszenia i nauczania jej bez jakiegokolwiek osłabienia, tak jak objawił mu ją Chrystus. Nie istnieje żadna doczesna okoliczność, która pozwoliłaby pomniejszyć doniosłość tego obowiązku. Wiąże to w sumieniu każdego kapłana, któremu powierzona została troska o nauczanie, napominanie i prowadzenie wiernych”. (Pius XII, przemowa do proboszczów i kaznodziejów postnych, 23 marca 1949 r.)
„Kościół nie historyzuje ani nie relatywizuje swojej istoty, dopasowując ją do przekształceń kultury świeckiej. Istota Kościoła jest zawsze ta sama i pozostaje on sobie wierny, tak jak chciał Chrystus i jak udoskonaliła go autentyczna Tradycja”. (Paweł VI, homilia z 28 października 1965 r.)
„Wybitną formą miłości dla dusz jest nie pomniejszać w niczym zbawczej nauki Chrystusa”. (Paweł VI, encyklika „Humanae vitae”, 29)
„Kościół nie przestaje nigdy wzywać i zachęcać wszystkich do rozwiązywania ewentualnych trudności małżeńskich, bez jakiegokolwiek fałszowania i uszczerbku dla prawdy”. (Jan Paweł II, adhortacja apostolska „Familiaris consortio”, 33)
„Kościół nie jest bynajmniej autorem tej [moralnej] normy, ani jej sędzią. Kościół, posłuszny prawdzie, którą jest Chrystus i którego obraz odbija się w naturze i godności osoby ludzkiej, tłumaczy normę moralną i przedkłada ją wszystkim ludziom dobrej woli, nie ukrywając, że wymaga ona radykalizmu i doskonałości”. (Jan Paweł II, adhortacja apostolska „Familiaris consortio”, 33)
„Dla zasady prawdy i wierności Kościół nie zgadza się nazywać dobra złem, a zła dobrem. Opierając się na tych dwóch uzupełniających się zasadach, Kościół może tylko zachęcać swe dzieci, które znajdują się w tych bolesnych sytuacjach, by zbliżały się do miłosierdzia Bożego innymi drogami, a nie poprzez Sakramenty Pokuty i Eucharystii, dopóki nie spełnią wymaganych warunków”. (adhortacja apostolska „Reconciliatio et paenitenia”, 34)
„Stanowczość, z jaką Kościół broni uniwersalnych i niezmiennych norm moralnych, nie ma bynajmniej na celu umniejszać człowieka, ale służyć jego prawdziwej wolności: skoro nie istnieje wolność poza prawdą lub przeciw niej”. (Jan Paweł II, encyklika „Veritatis splendor”, 96)
„Wobec norm moralnych, które zabraniają popełniania czynów wewnętrznie złych, nie ma dla nikogo żadnych przywilejów ani wyjątków. Nie ma żadnego znaczenia, czy ktoś jest władcą świata, czy ostatnim ’nędzarzem’ na tej ziemi: wobec wymogów moralnych wszyscy jesteśmy absolutnie równi”. (Jan Paweł II, encyklika „Veritatis splendor”, 96)
„Konieczność przypomnienia o niemożności dopuszczenia do Eucharystii [osób rozwiedzionych i żyjących w nowych związkach] jest wyrazem prawdziwej postawy pasterskiej, autentycznej troski o dobro tych wiernych i całego Kościoła, ponieważ wskazuje niezbędne warunki pełnego nawrócenia, do jakiego wszyscy są nieustannie wzywani przez Pana”. (Papieska Rada ds. Interpretacji Tekstów Prawnych, Deklaracja o dopuszczeniu do Komunii Świętej osób rozwiedzionych i żyjących w nowych związkach, 24 czerwca 2000 r., nr 5)
Jako biskupi katoliccy, którzy – zgodnie z nauczaniem Soboru Watykańskiego II – powinni umacniać i chronić jedność wiary oraz wspólną dyscyplinę całego Kościoła, jak również popierać wszelką aktywność, aby wzrastała wiara i światło pełnej prawdy zajaśniało wszystkim ludziom (por. konstytucja „Lumen gentium”, 23), jesteśmy w sumieniu przynagleni do tego, aby – wobec błyskawicznie szerzącego się zamętu – wyznać niezmienną prawdę i równie niezmienną dyscyplinę sakramentalną odnośnie do nierozerwalności małżeństwa, zgodnie z dwutysiącletnim i niezmiennym magisterium Kościoła. W tym sensie potwierdzamy:
Stosunki płciowe między osobami, które nie są ze sobą związane ważnym węzłem małżeńskim, co dotyczy tzw. „rozwodników, którzy zawarli nowy, cywilny związek małżeński”, zawsze sprzeciwiają się woli Boga i stanowią poważną obrazę Boga.
Żadne okoliczności i żaden cel, łącznie z ewentualną nieprzypisywalnością lub pomniejszeniem winy, nie mogą uczynić takich stosunków płciowych pozytywną rzeczywistością moralną ani zadowolić Boga. To samo dotyczy wszystkich innych zakazów w ramach Dziesięciu Bożych Przykazań. Albowiem „[i]stnieją […] akty, które jako takie, same w sobie, niezależnie od okoliczności, są zawsze wielką niegodziwością ze względu na przedmiot” (Jan Paweł II, adhortacja apostolska „Reconciliatio et paenitenia”, 17).
Kościół nie posiada nieomylnego charyzmatu, by móc sądzić o wewnętrznym stanie łaski danego wiernego (por. Sobór Trydencki, sesja 24, rozdz. 1). Niedopuszczenie do Komunii Świętej tzw. „rozwodników, którzy zawarli nowy, cywilny związek małżeński” nie oznacza wyroku na temat faktu, czy znajdują się oni w stanie łaski przed Bogiem, tylko wyrok na temat widocznego, publicznego i obiektywnego charakteru ich sytuacji. Z uwagi na widzialną naturę sakramentów i Kościoła, przyjmowanie sakramentów z konieczności zależy od odpowiedniej, widocznej i obiektywnej sytuacji wiernych.
Jest rzeczą moralnie niedopuszczalną podtrzymywać stosunki płciowe z osobą niebędącą własnym współmałżonkiem, aby rzekomo uniknąć innego grzechu. Słowo Boże uczy nas mianowicie, że nie wolno „czynić zła, aby stąd wynikło dobro” (Rz 3, 8).
Dopuszczenie takich osób do Komunii Świętej może być dozwolone tylko wtedy, gdy z pomocą łaski Bożej i dzięki cierpliwemu, indywidualnemu towarzyszeniu duszpasterskiemu uczynią one szczere postanowienie zakończenia tych praktyk i unikania w przyszłości zgorszenia. W tym zawsze wyrażały się w Kościele prawdziwe duchowe rozeznanie oraz autentyczne towarzyszenie duszpasterskie.
Osoby, które trwale praktykują pozamałżeńskie stosunki płciowe, bezczeszczą na skutek takiego trybu życia swój nierozerwalny, oblubieńczy węzeł małżeński z własnym współmałżonkiem. Dlatego nie są one w stanie brać udziału w „Duchu i prawdzie” (por. J 4,23) w eucharystycznej uczcie weselnej Chrystusa, biorąc pod uwagę również słowa rytu Komunii Świętej: „Błogosławieni, którzy zostali wezwani na ucztę Baranka!” (Ap 19,9).
Wypełnianie woli Bożej, która została objawiona w Jego Dziesięciu Przykazaniach oraz w Jego wyraźnym i absolutnym zakazie rozwodów, jest duchowym dobrem ludzi tu na ziemi i doprowadzi do prawdziwej radości miłości w życiu wiecznym.
Ponieważ biskupi w swym pasterskim urzędzie są „strażnikami wiary katolickiej i apostolskiej” (por. Mszał Rzymski, Kanon Rzymski), jesteśmy świadomi tej ogromnej odpowiedzialności oraz naszego obowiązku względem wiernych, którzy oczekują od nas publicznego i niedwuznacznego wyznania niezmiennej prawdy i dyscypliny Kościoła odnośnie do nierozerwalności małżeństwa. Z tego powodu nie wolno nam milczeć. Potwierdzamy zatem w duchu świętego Jana Chrzciciela, świętego Jana Fishera, świętego Tomasza Morusa, błogosławionej Laury Vicuña oraz licznych znanych i nieznanych wyznawców oraz męczenników nierozerwalności małżeństwa:
Nie wolno (non licet) ani bezpośrednio, ani pośrednio usprawiedliwiać, aprobować ani legitymizować trwałych, pozamałżeńskich stosunków seksualnych za pomocą sakramentalnej dyscypliny dopuszczania do Komunii Świętej tak zwanych „rozwodników, którzy zawarli nowy, cywilny związek małżeński”, gdyż taka dyscyplina jest obca całej Tradycji wiary katolickiej i apostolskiej.
Składając to publiczne wyznanie przed naszym sumieniem i przed Bogiem, który będzie nas sądzić, jesteśmy szczerze przekonani o tym, że spełniamy tym samym uczynek miłości w prawdzie wobec Kościoła naszych czasów i wobec papieża, następcy świętego Piotra oraz Chrystusowego Wikariusza na ziemi.
31 grudnia 2017 r., Święto Świętej Rodziny, w stulecie Objawień Matki Bożej Fatimskiej
+ Tomasz Peta, arcybiskup metropolita archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie
+ Jan Paweł Lenga, emerytowany arcybiskup-biskup diecezji karagandyjskiej
+ Athanasius Schneider, biskup pomocniczy archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie”
Źródło: http://www.naszdziennik.pl/mysl/193183,wyznanie-niezmiennych-prawd-o-malzenstwie-sakramentalnym.html
Warto również przeczytać list biskupów z Kazachstanu sprzed roku, w którym ostrzegali przed pojawiającymi się próbami wprowadzania warunkowego dopuszczania rozwodników żyjących w nowych związkach do sakramentu pokuty i Eucharystii: http://wp.naszdziennik.pl/2017-01-19/260627,w-obronie-sakramentow.html .
Inne artykuły na ww. temat:
http://gosc.pl/doc/4407532.Kazachscy-biskupi-przypominaja-niezmienne-prawdy-o-sakramencie.
https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,32861,trzej-biskupi-kazachstanu-przeciw-komunii-sw-dla-os-.html.
O Sycharze, o sakramencie małżeństwa i adhortacji „Amoris laetitia” w telewizji diecezji warszawsko-praskiej SalveTV mówili członkowie Wspólnoty Sychar w programie Temat Dnia – http://www.salvetv.pl/multimedia/temat-dnia-codzienny-program-publicystyczny/6133/jak-uratowac-malzenstwo-swiadectwo-sychar .
Polecamy:
– nagrania wykładów Sycharków na KUL: – video http://www.kul.sychar.org – audio https://archive.org/details/sycharki
– prezentacja Alicji i Marzeny – http://bit.ly/2uHQ2Lt
– referat Andrzeja – http://bit.ly/2t7Cswv , prezentacja – http://bit.ly/2u9uLZw
– program konferencji – http://bit.ly/2tembWC .
Więcej na stronie – http://sychar.org/2017/07/02/referaty-i-swiadectwa-sycharkow-wygloszone-podczas-konferencji-na-kul-7-czerwca-2017 .
„Kiedy omawiana jest kwestia związków niesakramentalnych, często pojawia się argument, że inaczej należy traktować te, które zostały zawarte przez osoby porzucone. Skoro ich pierwszy związek rozpadł się nie z ich winy, a wręcz zostały przez ten rozpad skrzywdzone, dlaczego odmawia się im podjęcia kolejnej próby zbudowania małżeństwa i rodziny? Dlaczego wymaga się od nich życia w pojedynkę, często związanego z samotnym zmaganiem się z wychowaniem dzieci?”
Dalszy ciąg – odpowiedź na to pytanie podana jest na stronie: http://wpolityce.pl/kosciol/220410-biblia-przymierze-i-rozwod-jak-nalezy-traktowac-osoby-porzucone-przez-wspolmalzonka .
1/ Pod adresem http://gosc.pl/doc/2775195.Wiernosc-to-nie-jest-heroizm można przeczytać wywiad „Wierność to nie jest heroizm” Aleksandry Matuszczyk-Kotulskiej współpracowniczki „Gościa Niedzielnego” z Andrzejem Szczepaniakiem.
2/ Polecamy również nagrane podczas ostatnich naszych rekolekcji w Porszewicach świadectwo powrotu z niesakramentalnych związków do siebie małżonków Ani i Andrzeja – świadectwo pokazujące wolę i moc Boga, że nie ma dla Niego rzeczy niemożliwych: https://youtu.be/EUYY4MaBybc
3/ Głosy z Synodu – znaki nadziei:
Numery w nawiasie odnoszą się do punktów w „Instrumentum Laboris”.
■ [74] W życiu małżeńskim i rodzinnym ważne jest dać prymat łasce. Ludzie spowiadają się, wiedzą, że moc pochodzi od Boga nie od nich. Trzeba proponować małżeństwom i rodzinom ideały. Z pomocą łaski Bożej można je zrealizować. Kryzys rodziny ma podstawy w braku wiary. Współpracując z łaską można pokonać trudności i zawsze można odnowić jedność małżeńską.
■ [73-74] Prawdy broni się krzyżem. Męczeństwo nie jest owocem naszego heroizmu. Umiłowanie prawdy pozwoliła Kościołowi w jednym z krajów postkomunistycznych zachować wierność. Trzeba klarowności w naszych pojęciach również o sprawach związanych z małżeństwem i rodziną. Należy jasno mówić o grzechu. Nie ma Kościoła bez ascezy. Nawrócenie jest konieczne. Matce Bożej powierzamy Kościół i rodzinę.
Źródło: http://abpgadecki.pl/15-10-2015-kongregacja-generalna-rano/
Punkt 74: toż to opisany przez Księży Biskupów nasz Sycharowy charyzmat! 🙂
4/ W kontekście spraw poruszanych na Synodzie warto przeczytać tekst ks. Wojciecha Węgrzyniaka pt. „Uwagi marginalne w sprawie Komunii”:
Fragment:
„Drugi problem jest natury życiowej. W świetle tekstu papieża może dojść do następującej sytuacji. On ją zostawił z dzieckiem. Poznał kogoś nowego. Związał się. Mają dzieci. Małżonka jednak czeka na niego, może i nawet dostaje alimenty, ale nadal kocha męża. On ze swoją nową „żoną” decydują się po pewnym czasie na wstrzemięźliwość seksualną, żeby móc przystępować do Komunii. Czy jednak to jest fair? Czy ktokolwiek pomyślał, jak się będzie czuć jego prawdziwa żona, patrząc jak mąż przystępuję do Komunii, a po Mszy bierze konkubinę pod rękę? Słabość tego punktu adhortacji polega na tym, że za bardzo łączy małżeństwo z seksem. Czy samo życie w związkach niesakramentalnych nie przeczy oblubieńczemu obrazowi Chrystusa i Kościoła? Czy rzeczywiście małżeństwo jest tylko wtedy jak jest współżycie? Jak często? To prawda, że tylko w małżeństwie dozwolone jest współżycie. Ale też prawdą jest, że Józef i Maryja byli małżeństwem legalnym i ważnym”.
Źródło: http://blog.gosc.pl/ksWojciechWegrzyniak/2015/10/21/uwagi-marginalne-w-sprawie-komunii
ZAPRASZAMY do przeczytania artykułu w najnowszym wydaniu „Gościa Niedzielnego” pt. „Znikające przykazanie”:
„Chyba mamy już dziewięć przykazań. „Nie cudzołóż” wypadło, bo dziś, w dobie powszechnej empatii, sympatii i tolerancji, nikt nie cudzołoży. Już nie ma cudzołożników, są – w najgorszym razie – „rozwodnicy”…
Dalszy ciąg artykułu na stronie:
http://gosc.pl/doc/1941847.Znikajace-przykazanie .
POLECAMY korespondujący z powyższym tematem wpis na naszym Forum Pomocy:
„Ostatnio w mediach jest coraz głośniej o rewolucyjnych poglądach jakie mają miejsce w Kościele Katolickim – głównie niemieckim. Poglądy te, to dopuszczenie do Komunii osób żyjących w niesakramentalnych związkach.
Dyskusja na ten temat, samo rozważanie dopuszczania takiej możliwości przynosi moim zdaniem wielką szkodę Kościołowi, ale przede wszystkim powoduje pewnego rodzaju zamęt w myśleniu wielu osób na temat przykazania szóstego i dziewiątego oraz przysięgi małżeńskiej.
Najlepszym przykładem może być moja żona, żyjąca w związku niesakramentalnym z innym mężczyzną, która powiedziała mi niedawno z uśmiechem na twarzy: „I tak niedługo będę mogła przystępować do Komunii”„.
Źródło: http://www.kryzys.org/viewtopic.php?p=343660#343660
ZAPRASZAMY na ogólnopolskie rekolekcje Sycharowskie w maju do Konstancina k. Warszawy:
http://www.kryzys.org/viewtopic.php?p=343549&highlight=#343549
POLECAMY najświeższe budujące świadectwo powracających małżonków do siebie:
http://www.kryzys.org/viewtopic.php?t=11012
ZAPRASZAMY do składania świadectwa wierności nauce Pana Jezusa pod artykułami:
1. KAI „Jak wyjść z kryzysu w małżeństwie?” – http://gosc.pl/doc/1786872.Jak-wyjsc-z-kryzysu-w-malzenstwie .
2. Franciszka Kucharczaka „Zawarci bezpieczne” o sakramencie małżeństwa – http://gosc.pl/doc/1784607.Zawarcie-bezpieczne .
3. Ks. Marka Dziewieckiego „Konsekwencje przysięgi małżeńskiej” – http://www.przewodnik-katolicki.pl/nr/wiara_i_kosciol/konsekwencje_przysiegi_malzenskiej.html
i jego drugim tekstem
„Kościół nigdy nie uzna rozwodów” – http://gosc.pl/doc/1779955.Kosciol-nigdy-nie-uzna-rozwodow .
W dyskusji pod swoimi artykułami bierze udział ks. Marek Dziewiecki, który odpowiada na pytania, podkreśla następujące aspekty:
1. Szacunek dla obecności Jezusa w sakramencie małżeństwa jest miarą szacunku do Jezusa w ogóle i do innych sakramentów, w których Jezus jest obecny, by nam błogosławić.
2. Kto opuszcza małżonka i żyje w związkach pozamałżeńskich, jest wezwany do nawrócenia, by znów okazywać miłość, wierność i uczciwość małżonkowi i dzieciom.
3. Małżonek opuszczony nie ma prawa do łamania swojej przysięgi małżeńskiej, ale ma prawo do obrony przed krzywdzicielem i do szczególnej opieki duszpasterskiej ze strony księży.
4. Kościół powinien z miłością odnosić się do tych, którzy złamali sakramentalną przysięgę małżeńską i żyją w związkach, które dla katolika nie są małżeństwem.
5. O losie tych, którzy odeszli od małżonka, nie decyduje postawa Kościoła wobec nich, lecz to, czy powracają do wierności Bogu, małżonkowi i dzieciom.
Stolica Apostolska po raz kolejny interweniowała w sprawie samowoli archidiecezji fryburskiej, która przed miesiącem wydała wytyczne dopuszczające rozwiedzionych, żyjących w związkach cywilnych, do sakramentów.
Prefekt Kongregacji Nauki Wiary abp Gerhard Müller wysłał list do abp Roberta Zollitscha, który kieruje archidiecezją fryburską. Nakazuje w nim wycofanie tych wytycznych, które, jak zauważa, budzą w wiernych zamieszanie odnośnie do nauczania Kościoła o nierozerwalności małżeństwa. Prefekt watykańskiej kongregacji przypomina również, że błogosławienie nowych związków, które dopuszcza niemiecka archidiecezja, zostało w sposób jednoznaczny zakazane przez Jana Pawła II i Benedykta XVI. Kopię listu otrzymali wszyscy niemieccy biskupi.
Archidiecezją fryburską kieruje abp Robert Zollitsch, przewodniczący episkopatu Niemiec. Do 17 września był tam arcybiskupem, a następnie z racji ukończenia 75. roku życia i do czasu mianowania następcy, jest tam administratorem apostolskim.
Źródło:
http://ekai.pl/wydarzenia/watykan/x72515/stolica-apostolska-interweniuje/
http://papiez.wiara.pl/doc/1777019.Abp-M-ller-napomina-abp-Zollitscha
ZAPRASZAMY do przeczytania artykułu ks. Marka Dziewieckiego pt. „Konsekwencje przysięgi małżeńskiej”, który ukazał się w najnowszym 43 numerze „Przewodnika Katolickiego” z 27 października 2013 r. Tygodnik można kupić jeszcze np. w sieci EMPIK. Artykuł jest bardzo wartościowy, dlatego warto polecić/przekazać go współmałżonkowi, który np. uwikłany jest w drugi związek, w którym jest nieślubne dziecko i nie wie jaką drogę wybrać – zostać przy dziecku i matce dziecka czy wrócić do prawowitego współmałżonka.
Ks. Marek Dziewiecki, który jest Krajowym Duszpasterzem ds. Powołań (autorytet w sprawach dot. kapłaństwa i małżeństwa) przedstawia wykładnię nauki Kościoła katolickiego w sytuacjach najtrudniejszych i jakie w tym względzie obowiązują wskazania moralne.
Polecamy również artykuł z LOsservatore Romano pt. „Moc łaski” autorstwa prefekta Kongregacji Nauki Wiary Arcybiskupa Gerhard Ludwig Müllera – http://t.co/esGLCb4LSy .
Poniżej fragment ww. artykułu ks. Marka Dziewieckiego:
Duszpasterstwo związków niesakramentalnych
To dobrze, gdy ci, którzy opuścili małżonka, pragną pozostać w Kościele i chcą być objęci opieką duszpasterską. Chodzi natomiast o to, by adresowane do nich duszpasterstwo było zgodne z Ewangelią. Jezus wyjaśnia, że lekarza potrzebują chorzy, a nie ci, którzy się dobrze mają. Jednak lekarza potrzebują po to, by wyzdrowieć, a nie po to, by trwać w chorobie. Dziwna jest sytuacja, gdy ktoś z księży prowadzi duszpasterstwo ludzi żyjących w związkach niesakramentalnych w taki sposób, że w praktyce tworzy im komfort trwania w chorobie, zamiast stanowczo mobilizować ich do zdrowienia, czyli do nawrócenia i powrotu do opuszczonego małżonka. Jeśli ktoś dopuścił się zdrady, to jedyną zgodną z Ewangelią reakcją na własny grzech jest odejście od kochanki czy kochanka i powrót do małżonka z jeszcze większą miłością niż przed początkiem kryzysu. Także wtedy, gdy powrót miałby wiązać się z rozwodem cywilnym cudzołożnego związku.
Ma rację O. J. Woroniecki, gdy podkreśla, że drugie związki sakramentalnych małżonków są wobec Kościoła bardziej grzeszne od zwykłego konkubinatu, bo wynikają z bezpośredniego sprzeciwiania się prawu Bożemu, a przy tym stwarzają zobowiązania cywilne, które mogą być przeszkodą w powrocie do zobowiązań małżeńskich (por. Katolicka etyka wychowawcza, II/2, KUL 1995, s. 224). Niedopuszczalne jest relatywizowanie słów przysięgi małżeńskiej i uzależnianie ich wiążącego charakteru od zachowania małżonków po ślubie. Przysięga obowiązuje w jednakowym stopniu małżonków skrzywdzonych, jak i tych, którzy odeszli. Nie można usprawiedliwiać cudzołóstwa tym, że się zostało skrzywdzonym. Zawsze jest szansa na nawrócenie i pojednanie. Tym, który leczy rany, uzdrawia i przywraca jedność małżonków jest Chrystus, obecny w ich sakramentalnym małżeństwie. To On jest pierwszym i najważniejszym świadkiem oraz obrońcą ich związku. To On daje siłę, by odzyskać wspólnotę małżeńską w każdej sytuacji, nawet – po ludzku patrząc – beznadziejnej.
http://www.przewodnik-katolicki.pl/nr/wiara_i_kosciol/konsekwencje_przysiegi_malzenskiej.html