Italia España France Deutschland Great Britain

Powrót po 13 latach

Wybieram Miłość

wybieram-milosc-xpiotr-168x126

Uzdrowienie

Przygotowanie do spowiedzi
- ks. Tomasz Seweryn uzdrowienie-xtomasz-168x143 Rachunek sumienia małżonków
Uzdrowienie wewnętrzne

O Sycharze w TVP1

mywyoni-o-sycharze-168x123

Świadectwo miłości

niezgoda-na-rozwod-osalij-168x126
mywyoni-drugi-slub-168x101
malzenstwo-osalij-168x136

Nowa Ewangelizacja

OPP Stowarzyszenie

program do pit - darmowy

Abyś dzień święty święcił

Wydaje się, że pytanie tak proste, a jednak odpowiedź na ten podstawowy problem przysparza wielu ludziom niemałych kłopotów. Dla wielu bowiem jedynym sensem życia jest byt materialny na ziemi. Można usłyszeć między innymi taką odpowiedź: „żyję po to, aby pracować, pracować po to, aby zarobić pieniądze, pieniądz po to, aby żyć…” A po co żyć? I koło się zamyka! Można też usłyszeć odpowiedź typu: „żyję dla rodziny, żyję dla zdobycia sukcesu, żyję dla zdobycia wiedzy, żyję dla rozrywki”; jednak odpowiedź taka nie jest dla nikogo pełną odpowiedzią. Ostatecznie domaga się ona następnego pytania o prawdziwy sens tego życia, gdyż każdy myślący człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że można stracić rodzinę, pieniądze, sukcesy, a nawet gdy to wszystko się posiada, przychodzi taki moment kiedy trzeba będzie z tej ziemi odejść (umrzeć), zostawiając wszystkich i wszystko.

Cała ludzka bieda polega na tym, że współczesny człowiek nie stawia sobie najważniejszego pytania o sens tego wszystkiego co czyni i o celowość własnego życia. Sprawy ziemskie tak bardzo pochłaniają jego czas i energię, że nie ma on już sił, aby zastanawiać się nad tym problemem. Zostawia to filozofom i tym, którzy jego zdaniem, nie muszą tak gonić i tak zabiegać o byt materialny. Ale postawa taka jest błędna i nie przyniesie żadnej korzyści nawet wtedy, gdy człowiek zdobędzie cały świat. Jezus Chrystus powiedział wyraźnie: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?” (Mt 16,26). A niestety, gonitwa za tym „życiem” niszczy człowieka najbardziej, ponieważ nie dba on o prawdziwe życie, o zbawienie własnej duszy.

Bóg jest miłosierny i chce każdemu pomagać, chce człowieka ratować, aby ten mógł być naprawdę szczęśliwy i czyni to na wiele sposobów. A nie ma takiego ludzkiego serca do którego by Bóg nie zapukał, lecz człowiek może Bogu odmówić, może Go zlekceważyć i dać bardziej posłuch kuszącym podszeptom diabła. Ponieważ Bóg stworzył człowieka z miłości i do miłości, dlatego nic nie może uczynić bez zgody swego stworzenia. Bóg jest delikatny i pełen współczucia także dla tych, którzy nie przyjmują Go wybierając inną drogę życia – życia w którym nie ma życia.

Jakże wielkim ratunkiem dla wielu jest cierpienie, które nie pozwala już na takie zabieganie. Taki człowiek ma wtedy więcej czasu, aby pewne sprawy przemyśleć i zastanowić się nad prawdziwym sensem swego życia. Dopiero wtedy otwierają się jego czy, dopiero wtedy zaczyna on myśleć, albowiem wcześniej „myślał” za niego telewizor, „myślała” gazeta, „myśleli” znajomi i inni ludzie, którzy nierzadko dając zły przykład życia pociągali do bezsensownej gonitwy za niczym. Wcześniejszy styl życia, do którego człowiek się przyzwyczaił traci teraz wymierny sens, traci znaczenie, ponieważ widzi on, jak kruche jest jego życie i jak w sumie niewiele od niego zależy. Teraz rodzą się w nim pytania o sensowność i celowość tego wszystkiego czym żył wcześniej, a co też przyczyniło się do jego cierpienia. Ci, którzy są jeszcze ,,zdrowi” żyją w takt kieratu, do którego dali się zaprząc poprzez brak zastanowienia nad tym wszystkim, co czynią i za czym gonią. Świat narzucił im styl życia bezmyślnego, a oni jedynie się do tego przystosowali. Lecz owocem takiego życia będzie kiedyś rozczarowanie. Czy nie lepiej więc będzie zastanowić się wcześniej nad sensem swojej ziemskiej wędrówki? Wszelkie ludzkie plany związane wyłącznie z materialną egzystencją nie mają większego sensu, albowiem nie uwzględniają duchowego wymiaru ludzkiego istnienia Dorośli są często jak małe dzieci, które bez przerwy chcą zmieniać zabawki. ,,Zabawki” dorosłych kosztują bardzo dużo, ale nigdy nikogo do końca nie uszczęśliwiają, gdyż trzeba będzie również je zostawić. Już starożytni mawiali: „Cokolwiek czynisz – patrz końca, czyli czymkolwiek zajmujesz się na tej ziemi, cokolwiek robisz, powinno mieć to wymiar nie tylko ziemski, ale i pozaziemski, albowiem życie nie kończy się na tej ziemi, ono jest pewnym etapem, przygotowaniem się do innego życia.

Każde ludzkie życie musi tu na ziemi zakończyć się śmiercią ciała, gdyż jesteśmy tutaj dosłownie na chwilę! Nikt, kto choć trochę używa rozumu nie chce umierać, a właśnie to pragnienie życia najbardziej odzywa się i jest najmocniejsze w momencie śmierci. Tu już nie ma ,,bohaterów”, nikt nie udaje silnego i mądrego i nie powtarza głupot typu: „ja się śmierci nie boję”, „ja w życie pozagrobowe nie wierzę”, teraz jedynym pragnieniem tego człowieka jest żyć, żyć, żyć! I faktycznie żyje on dalej, albowiem opuszczenie fizycznego ciała nie jest równoczesne ze śmiercią. Żyje on w innej rzeczywistości, w takiej jaką sobie sam przygotował swoim życiem na ziemi. Tutaj właśnie najdosłowniej sprawdza się przysłowie: „Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”. Ta nowa rzeczywistość może jednak być bardzo mroczna, pełna lęków, niewiedzy i takiego cierpienia, jakiego na ziemi nikt z ludzi nie doznał i nie jest w stanie sobie tego wyobrazić. Jak wielki żal mają ci ludzie do siebie samych, że zmarnowali życie, że zmarnowali czas, który otrzymali od Boga. „Czas jest surowcem z którego wykuwamy naszą wieczność” (Ojciec Pio).

Jak bardzo powinniśmy dziękować Jezusowi Chrystusowi za Jego przyjście na ziemię! Nikt inny, a ale właśnie On – Mesjasz nadał naszemu życiu ostateczny sens i cel. On, Zbawca ludzkości, który powstał z martwych i zasiada po prawicy Ojca dał nam wszystkim tą wspaniałą nadzieję życia w szczęściu i miłości. To nikt inny, jak właśnie On odpowiedział całej ludzkości i każdemu człowiekowi z osobna, po co my żyjemy, jaki jest ostateczny i prawdziwy cel naszego pielgrzymowania po tej małej planecie w kosmosie. Celem tym jest KRÓLESTWO NIEBIESKIE, które nie ma końca, albowiem w NIEBIE nie ma już śmierci!

Niestety całe to dzisiejsze pogańskie zabieganie świadczy tylko o braku wiary, również wśród tych, którzy wyznają tylko ustami, że wierzą w Boga. Za czym tak biec, skoro jutra może już nie być, „jutro należy do Boga” (Ojciec Pio). Odpowiedź na sens ludzkiego życia można znaleźć tylko w nauce Jezusa Chrystusa. Nikt inny takiej odpowiedzi ludziom nie dał i nie da. Każdy, kto wybiera sobie innych nauczycieli, omijając Jezusa Chrystusa, wydłuża sobie drogę do własnego szczęścia oraz do poznania prawdy o swoim powołaniu. Tylu już było fałszywych nauczycieli, którzy zwiedli nie tylko poszczególne osoby ale i całe narody. Święty Piotr kiedyś powiedział ,,Panie do kogoż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (J 14, 6).

Nie było i nie będzie takiego człowieka, który mógłby to o sobie powiedzieć. To On zaświadczył o prawdzie swej nauki oddając swoje życie. Każdy więc kto szuka jedynie prawdy odnajdzie Boga, odnajdzie tę PRAWDĘ w nauce Zbawiciela świata. „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w To? (J 11, 25-26).

Największą ciemnością obecnych czasów jest brak wiary w życie wieczne i zaślepienie sprawami ziemskimi, które urosły do rangi bóstw. Poświęcanie czasu tym fałszywym bóstwom jest przegraną człowieka, ponieważ one kierują go w przepaść bezsensu życia i rozpaczy. Kto w porę się nie zatrzyma i nie zastanowi nad swoim losem, ten może stracić wszystko. To jest właśnie ta ciemnota i ciemnogród, które niszczą tysiące a nawet miliony ludzkich serc, które nie liczą się z Bogiem i Jego nauką. Tacy ludzie nie znają też odpowiedzi na podstawowe pytanie: Po co żyję? I nie powiedzą innym o co w życiu chodzi, gdyż sami żyją w kłamstwie. Lepiej więc jest słuchać Boga niż ludzi, lepiej mieć jednego i prawdziwego Mistrza i Nauczyciela Jezusa Chrystusa, który przyniósł nam światło życia wiecznego i odpowiedział w pełni na pytanie o sens i cel naszej ziemskiej wędrówki. On zmartwychwstał i my też zmartwychwstaniemy!

O. Wiesław Krupiński

Zmartwychwstanie Twojego małżeństwa


Pan naprawdę Zmartwychwstał! Alleluja!

„Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał!” (Łk 24,5-6)

„Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy” (Mk 9,23)

„Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę:
Jam zwyciężył świat” (J 16,33)

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię
wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15)

„Nie bój się, wierz tylko!” (Mk 5,36)

W Kościele nic nie jest magią. Pan Jezus podczas swojego ziemskiego nauczania mówił:

– do kobiety kananejskiej:
„O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie,
jak chcesz!” (Mt 15,28)

– do kobiety, która prowadziła w mieście życie grzeszne:
„Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!” (Łk 7,37.50)
– do oczyszczonego z trądu Samarytanina:
„Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła” (Łk 17,19)
– do kobiety cierpiącej na krwotok:
„Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła” (Mt 9,22)
– do niewidomego Bartymeusza:
„Idź, twoja wiara cię uzdrowiła” (Mk 10,52)


To może być także Twoje zmartwychwstanie
– zmartwychwstanie Twojego małżeństwa!

Matka Boska Leśniowska

Ty coś domem, o którym się śniło
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece każdziutką miłość
Matko Boska leśniowska

Słowa Pana Jezusa nie pozostawiają żadnych wątpliwości:

„Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego
i nie będziecie pili Krwi Jego,
nie będziecie mieli życia w sobie” (J 6, 53)

Ile tego życia będziemy mieli w sobie tu na ziemi, tyle i tylko tyle zabierzemy w świat wieczności. I na bardzo długo możemy znaleźć się w czyśćcu, aby dojść do pełni życia, do miary nieba.

Towarzyszenie małżonkom sakramentalnym po rozwodzie


Referaty i świadectwa Sycharków wygłoszone podczas konferencji “Moralne i duszpasterskie konsekwencje przysięgi małżeńskiej” na KUL 7 czerwca 2017

Prezentacja Alicji i Marzeny: http://bit.ly/2uHQ2Lt
Referat Andrzeja: http://bit.ly/2t7Cswv
Prezentacja Andrzeja: http://bit.ly/2u9uLZw
Program konferencji: http://bit.ly/2tembWC
Link do nagrania – VIDEO: https://youtu.be/VKGB4GpQkSY
Link do nagrania – AUDIO: https://archive.org/details/sycharki

Czy wolno katolikowi zgodzić się na rozwód?
– o. prof. Jacek Salij OP

Jak wrócić do sakramentalnego małżonka?


Ks. Marek Dziewiecki:
„Najpierw bowiem człowiek jest odpowiedzialny za swojego małżonka” – więcej na stronie >>>

Sytuacje najtrudniejsze

Nawrócenie i pojednanie

Kryzys małżeński – pytania i odpowiedzi

„Dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37)



Zaczynając od nowa

Musicie zawsze powstawać!

Możecie rozerwać swoje fotografie
i zniszczyć prezenty.
Możecie podeptać swoje szczęśliwe wspomnienia
i próbować dzielić to, co było dla dwojga.
Możecie przeklinać Kościół i Boga.

Ale Jego potęga nie może nic uczynić
przeciw waszej wolności.
Bo jeżeli dobrowolnie prosiliście Go,
by zobowiązał się z wami…
On nie może was „rozwieść”.

To zbyt trudne?
A kto powiedział, że łatwo być
człowiekiem wolnym i odpowiedzialnym.
Miłość się staje
Jest miłością w marszu, chlebem codziennym.

Nie jest umeblowana mieszkaniem,
ale domem do zbudowania i utrzymania,
a często do remontu.
Nie jest triumfalnym „TAK”,
ale jest mnóstwem „tak”,
które wypełniają życie, pośród mnóstwa „nie”.

Człowiek jest słaby, ma prawo zbłądzić!
Ale musi zawsze powstawać i zawsze iść.
I nie wolno mu odebrać życia,
które ofiarował drugiemu; ono stało się nim.

Michel Quoist

Westerplatte

„Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych” – Jan Paweł II.

 

Ciężki krzyż

„Miłość nigdy nie pomaga w złym. Właśnie dlatego doradca katolicki w żadnej sytuacji nie proponuje krzywdzonemu małżonkowi rozwodu, gdyż nie wolno nikomu proponować łamania przysięgi złożonej wobec Boga i człowieka” – ks.dr Marek Dziewiecki.

Bitwa toczy się o nasze serce

Tożsamość mężczyzny i kobiety

Co to znaczy „moja była żona”?

Szczescie-w-malzenstwie



Stanowisko Episkopatu Polski:
„Metoda in vitro jest niezgodna z prawem Bożym
i naturą człowieka” – więcej na stronie >>>


Twoja sprawa

Najnowsze wpisy

Kategorie

Miłujcie się! 4/2017