Italia España France Deutschland Great Britain

JEZU UFAM TOBIE

Powrót po 13 latach

Wybieram Miłość

wybieram-milosc-xpiotr-168x126

Uzdrowienie

Przygotowanie do spowiedzi
- ks. Tomasz Seweryn uzdrowienie-xtomasz-168x143 Rachunek sumienia małżonków
Uzdrowienie wewnętrzne

O Sycharze w TVP1

mywyoni-o-sycharze-168x123

Świadectwo miłości

niezgoda-na-rozwod-osalij-168x126
mywyoni-drugi-slub-168x101
malzenstwo-osalij-168x136

Miłujcie się! 5/2020

Nowa Ewangelizacja

Abyś dzień święty święcił

(…) Ten znany tekst, zapisany przez św. Łukasza, stanowi ciągle zachętę do zastanawiania się nad swoim życiem, nad stanem wewnętrznym. Niewątpliwie bardzo dużo wskazań znajdują w nim rodzice i wychowawcy. Jednak okazuje się, że także małżonkowie mogą w tym opowiadaniu odnaleźć treści ułatwiające rozwiązanie wielu problemów swojego stanu. Zatrzymajmy się najpierw na krótkim fragmencie:

«Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie.» (Łk 15, 13)

Z tekstu tego i dalszych stwierdzeń dowiadujemy się, że ów młodszy syn, po pewnym czasie przebywania poza domem, popadł w stan wielkiego upadku moralnego, który ojciec po powrocie nazwał jednoznacznie: „był umarły, zaginął” (Łk 15, 32). Dziś możemy powiedzieć, że żył on w stanie grzechu śmiertelnego, pozbawiony możliwości zbawienia. W bardzo podobnej sytuacji znajduje się każdy współmałżonek po zdradzie, po odejściu z inną osobą, zwracając się w stronę grzechu, nałogu, innych wartości niż zapisane w Ewangelii. Owo odejście niekoniecznie musi być fizycznym opuszczeniem domu. Może to być wyjście ze świata wartości i życie w świecie bez Jezusa, wejście w ciemność grzechu. (…) Żyjąc w stanie duchowego i fizycznego upadku, zagubiony syn wzbudza w sobie głęboką refleksję: .

«Zabiorę się i pójdę do mego ojca i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie.» (Łk 15, 18)

Był to moment całkowitego wewnętrznego przeobrażenia, od którego zaczęła się droga fizycznego powrotu. Istotnym warunkiem takiej decyzji w świadomości młodzieńca była pewność, że ojciec ciągle na niego czeka! Syn tylko dlatego mógł pomyśleć, że wyruszy w drogę powrotną, gdyż wiedział, że jest gdzieś tam daleko dom rodzinny, miejsce, do którego może powrócić, a w nim czekająca na niego osoba. Być może ojciec w jakiś sposób potwierdzał gotowość przyjęcia syna pod dach domu rodzinnego. Możliwe, iż wysyłał służbę z zapewnieniami, że tęskni i czeka. Istnieje także duże prawdopodobieństwo, iż w czasie pożegnania ojciec powiedział odchodzącemu synowi to bardzo ważne stwierdzenie: „Pamiętaj, że zawsze możesz wrócić, będziemy na ciebie czekać, cokolwiek zrobisz będziemy cię kochać i tęsknić za tobą, będziemy się za ciebie modlić”. Zapewne ta świadomość i pamięć wypowiedzianych słów ułatwiły podjęcie decyzji o powrocie. Nie można zlekceważyć także ewentualności, że ojciec wiele czasu poświęcał na modlitwę, prosząc Dobrego Boga o wpłynięcie na postawę syna, o jego nawrócenie, powstanie z upadku, powrót.
Podobnie sytuacja może wyglądać w małżeństwie. Współmałżonek, od którego odeszła ukochana osoba (odeszła fizycznie lub duchowo, np. w grzech, nałóg) musi się nieustannie modlić o powrót, ale także zapewniać, że ten zagubiony zawsze może wrócić, że jest kochany i oczekiwany. Zapewnienia, w miarę możliwości, powinny być kierowane słownie, ale także przez stworzenie w domu atmosfery oczekiwania, nie odepchnięcia. Konieczne jest także zapewnianie o wybaczeniu, gotowości pomocy w powstaniu. Wówczas, jeżeli w świadomości osoby, która odeszła pojawi się delikatne odczucie chęci zmiany sytuacji, powstania, „zabrania się i pójścia”, będzie ono potęgowane myślą, że są osoby, które czekają, że istnieje miejsce, do którego można wrócić.
Jakże często interpretujemy tę przypowieść w odniesieniu do dziecka, osoby wychodzącej ze wspólnoty, zdradzającej jakieś wartości, rzadko dostrzegając w niej zachętę do przyjęcia właściwej postawy wobec zagubionego współmałżonka. Syn marnotrawny może być typem odchodzącego męża, zamieszkującego z inną kobietą, trwoniącego pieniądze, ale i mozolnie gromadzony majątek duchowy, zamieniającego w ruinę wewnętrzne bogactwo żony, dzieci i całej rodziny, niszczącego sobie i najbliższym opinię w środowisku, stając się powodem zgorszenia. Natomiast ojciec może być wzorem żony, bardzo zranionej, ale czekającej, bezwarunkowo wybaczającej, nie czyniącej wyrzutów, modlącej się i zapewniającej o gotowości przyjęcia małżonka pod dach. Zagubiony współmałżonek często dopuszcza do siebie nieśmiałą myśl o powrocie, ale nie znajduje motywacji, słysząc wyrzuty, wiedząc o zamkniętych przed nim drzwiach, a być może o zajęciu jego miejsca przez inną osobę. Niestety, postawa czynienia wyrzutów współmałżonkowi, odrzucanie go, kierowanie pod jego adresem złości, jest postawą starszego syna z przypowieści. A adresatem wyrzutów jest w istocie sam Bóg, który przebacza największemu grzesznikowi, jeżeli ten uznaje swoją winę i wyraża chęć powrotu na drogę Przykazań. To właśnie Ojciec Niebieski zachęca skrzywdzonego współmałżonka do przyjęcia z otwartymi ramionami powracającego krzywdziciela, do przywrócenia do wcześniejszej godności, włożenia na palec obrączki, wyeksponowania zdjęcia ślubnego. Zachęca do rozpoczęcia wszystkiego od nowa, radowania się z powrotu, do wyprawienia uczty. Może ona mieć wymiar ponownej uczty weselnej z zaproszeniem gości, aby radość z nawrócenia nabrała wymiaru publicznego, jako zademonstrowanie na zewnątrz radości węwnętrznej, ale i formą zadośćuczynienia po dokonaniu publicznego zgorszenia. Taka uczta jest też zachętą dla środowiska do podobnego postępowania, do wybaczania, wyczekiwania, traktowania osoby zdradzającej, jako wartościowej i kochanej. Jest też wyrażeniem radości z powodu ponownych narodzin już nie tylko dla domu, dla rodziny, dla małżeństwa, ale przede wszystkim narodzin dla nieba:

«Był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się.» (Łk 15, 24)

Nie może być większego powodu do radości i ucztowania, jak powrót człowieka do życia z Jezusem, powrót do życia sakramentalnego i „zmartwychwstanie” małżeństwa.
Cała przypowieść, a szczególnie postawa ojca, jest zachętą dla, zranionego współmałżonka do wybaczenia, czekania, wytrwałości, zachętą do zapewniania o miłości, stwarzania w domu atmosfery wyczekiwania. Jest zachętą do informowania tej zagubionej osoby o czekaniu, miłości, wybaczeniu, tęsknocie. Można tu także odnaleźć wzór postawy, jaką trzeba przyjąć po powrocie: nie czynić wyrzutów, nie oczekiwać rekompensaty, zapomnieć o krzywdach i wielce się radować.
Taka postawa nie jest łatwa. W przypadku zdrady i odejścia jawi się wręcz jako niemożliwa do osiągnięcia. Jednak małżeństwo sakramentalne zawsze ma w bezpośredniej bliskości Jezusa, gotowego pomagać, dodającego nadziei, ukazującego możliwość wyjścia nawet z najbardziej beznadziejnej sytuacji. Po odejściu współmałżonka Jezus pozostaje i można prosić Go o powrót, nawrócenie, przejrzenie, ale także o umiejętność pełnego wybaczenia, o pomoc w zapomnieniu krzywd, pokochaniu na nowo. Z Jezusem jest to możliwe. Wówczas będzie On wyraźnie obecny w kolejnej Kanie Galilejskiej, wraz ze swoją Matką i uczniami, którymi w takiej sytuacji stają się sami małżonkowie.”

(…) Bóg chcąc uratować człowieka od potępienia, działa przez drugą osobę. W takiej postawie najmocniej objawia się współodpowiedzialność małżonków za swoje zbawienie, ale także jest to najwyższy poziom realizacji słów przysięgi: „oraz że cię nie opuszczę” aż do śmierci”, zatem że: „nie dopuszczę do twojej śmierci duchowej, kiedy wejdziesz na drogę grzechu”. Niełatwo się o tym pisze i mówi, ale być może uciekanie od cierpienia w małżeństwie poprzez odejście, porzucenie – mowa o odejściu osoby krzywdzonej – jest najmocniejszym sposobem łamania przysięgi małżeńskiej.

Źródło: Mieczysław Guzewicz „Małżeństwo – tajemnica wielka”, Poznań 2005

Książkę zamówić można w chrześcijańskiej księgarni internetowej „Tolle et lege” >>>

Zmartwychwstanie Twojego małżeństwa

 

Pan naprawdę Zmartwychwstał! Alleluja!
„Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał!” (Łk 24,5-6)
 

„Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy” (Mk 9,23)
„Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę:
Jam zwyciężył świat” (J 16,33)

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15)
„Nie bój się, wierz tylko!” (Mk 5,36)
W Kościele nic nie jest magią. Pan Jezus podczas swojego ziemskiego nauczania mówił:- do kobiety kananejskiej:
„O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie,
jak chcesz!” (Mt 15,28)

– do kobiety, która prowadziła w mieście życie grzeszne:
„Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!” (Łk 7,37.50)
– do oczyszczonego z trądu Samarytanina:
„Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła” (Łk 17,19)
– do kobiety cierpiącej na krwotok:
„Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła” (Mt 9,22)
– do niewidomego Bartymeusza:
„Idź, twoja wiara cię uzdrowiła” (Mk 10,52)


To może być także Twoje zmartwychwstanie
– zmartwychwstanie Twojego małżeństwa!

Matka Boska Leśniowska
Ty coś domem, o którym się śniło
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece każdziutką miłość
Matko Boska leśniowska


Słowa Pana Jezusa nie pozostawiają żadnych wątpliwości:
„Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego
i nie będziecie pili Krwi Jego,
nie będziecie mieli życia w sobie” (J 6, 53)

Ile tego życia będziemy mieli w sobie tu na ziemi, tyle i tylko tyle zabierzemy w świat wieczności. I na bardzo długo możemy znaleźć się w czyśćcu, aby dojść do pełni życia, do miary nieba.

Towarzyszenie małżonkom sakramentalnym po rozwodzie

Referaty i świadectwa Sycharków wygłoszone podczas konferencji “Moralne i duszpasterskie konsekwencje przysięgi małżeńskiej” na KUL 7 czerwca 2017

Prezentacja Alicji i Marzeny: http://bit.ly/2uHQ2Lt
Referat Andrzeja: http://bit.ly/2t7Cswv
Prezentacja Andrzeja: http://bit.ly/2u9uLZw
Program konferencji: http://bit.ly/2tembWC
Link do nagrania – VIDEO: https://youtu.be/VKGB4GpQkSY
Link do nagrania – AUDIO: https://archive.org/details/sycharki

Czy wolno katolikowi zgodzić się na rozwód?
– o. prof. Jacek Salij OP

Jak wrócić do sakramentalnego małżonka?


Ks. Marek Dziewiecki:
„Najpierw bowiem człowiek jest odpowiedzialny za swojego małżonka” – więcej na stronie >>>

Sytuacje najtrudniejsze

Nawrócenie i pojednanie

Kryzys małżeński – pytania i odpowiedzi

„Dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37)

Zaczynając od nowa

Musicie zawsze powstawać!

Możecie rozerwać swoje fotografie i zniszczyć prezenty.
Możecie podeptać swoje szczęśliwe wspomnienia
i próbować dzielić to, co było dla dwojga.
Możecie przeklinać Kościół i Boga.
Ale Jego potęga nie może nic uczynić
przeciw waszej wolności.
Bo jeżeli dobrowolnie prosiliście Go,
by zobowiązał się z wami…
On nie może was „rozwieść”.
To zbyt trudne?
A kto powiedział, że łatwo być
człowiekiem wolnym i odpowiedzialnym.
Miłość się staje
Jest miłością w marszu, chlebem codziennym.
Nie jest umeblowana mieszkaniem,
ale domem do zbudowania i utrzymania,
a często do remontu.
Nie jest triumfalnym „TAK”,
ale jest mnóstwem „tak”,
które wypełniają życie, pośród mnóstwa „nie”.
Człowiek jest słaby, ma prawo zbłądzić!
Ale musi zawsze powstawać i zawsze iść.
I nie wolno mu odebrać życia,
które ofiarował drugiemu; ono stało się nim.
Michel Quoist

Westerplatte

„Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych” – Jan Paweł II.

Ciężki krzyż

„Miłość nigdy nie pomaga w złym. Właśnie dlatego doradca katolicki w żadnej sytuacji nie proponuje krzywdzonemu małżonkowi rozwodu, gdyż nie wolno nikomu proponować łamania przysięgi złożonej wobec Boga i człowieka” – ks.dr Marek Dziewiecki.

Bitwa toczy się o nasze serce

Tożsamość mężczyzny i kobiety

Co to znaczy „moja była żona”?


Stanowisko Episkopatu Polski:
„Metoda in vitro jest niezgodna z prawem Bożym
i naturą człowieka” – więcej na stronie >>>

Twoja sprawa

Najnowsze wpisy

Kategorie

Kronika