Italia España France Deutschland Great Britain

Przemienienie Pańskie

Powrót po 13 latach

Wybieram Miłość

wybieram-milosc-xpiotr-168x126

Uzdrowienie

Przygotowanie do spowiedzi
- ks. Tomasz Seweryn uzdrowienie-xtomasz-168x143 Rachunek sumienia małżonków
Uzdrowienie wewnętrzne

O Sycharze w TVP1

mywyoni-o-sycharze-168x123

Świadectwo miłości

niezgoda-na-rozwod-osalij-168x126
mywyoni-drugi-slub-168x101
malzenstwo-osalij-168x136

Nowa Ewangelizacja

OPP Stowarzyszenie

program do pit - darmowy

Abyś dzień święty święcił

Henryk Siemiradzki - Chrystus i Samarytanka, Wikimedia Commons
Jezus, rozmawia z kobietą przy studni o wodzie i pragnieniach. Samarytanka nie do końca rozumie o czym mówi Jezus, słyszy tylko, że mówi o wodzie, a Jezusowi chodzi o coś więcej. Chce jej powiedzieć o żywej wodzie, czyli o Duchu Świętym, który rozlewa w sercach Bożą miłość (Rz 5,5). Gdy kobieta zwraca się do Niego z prośbą o wodę, Jezus nagle zmienia temat i pyta ją o jej męża. Skąd ten zwrot w rozmowie? Dlatego, że gdy małżonkowie przychodzą do Chrystusa i proszą Go o coś, to On pyta ich wtedy o współmałżonka. Widocznie dla Jezusa, gdy do Niego przychodzimy, ważny jest nasz współmałżonek (1P3,7b). Dlaczego? Bo dla Boga ważne jest nasze życie w prawdzie i nasza miłość do ludzi.

Jak bardzo znaczące jest trwanie w prawdzie widać w dalszej części rozmowy, gdy Jezus chwali Samarytankę za to, że powiedziała Mu prawdę o relacji z mężczyzną, z jakim teraz żyje. A później jeszcze doda, że życie w prawdzie jest jedną z najważniejszych form oddawania Bogu czci. Daje tym samym kobiecie do zrozumienia, że nie może poprzestać tylko na powiedzeniu prawdy o swoim życiu w związku pozamałżeńskim. Samo stanięcie w prawdzie przed Bogiem nie wystarczy, by oddać Mu cześć, potrzeba jeszcze żyć w prawdzie, czyli codziennie wyrzekać się grzechu. W przypadku Samarytanki oznaczałoby to zerwanie z cudzołożną relacją, tak by od tej chwili już nie grzeszyła więcej.[1]

Pytanie o współmałżonka jest też pytaniem o miłość małżeńską. Dla Jezusa ważna jest nasza miłość do męża czy żony, ponieważ Bożą wolą jest od chwili stworzenia pierwszego małżeństwa Adama i Ewy, by miłość małżonków była taka, jaka jest miłość Boża do ludzi. Po grzechu pierworodnym, gdy więź z Bogiem została zerwana i bezpośredni przepływ Bożej miłości do małżonków utrudniony, wtedy ich serca zaczęły odczuwać brak miłości i zamiast przekazywać sobie nawzajem Bożą miłość, jak było to możliwe przed grzechem, zaczęli kierować swoją potrzebę miłości do siebie nawzajem, licząc, że współmałżonek ją zaspokoi.  Podobnie było u Samarytanki, która miała trudną historię małżeńską. Wiele tam było trudności i niepowodzeń.  Liczne związki nie mogły zaspokoić jej pragnienia bliskości. Rozstania rodziły rany w jej sercu. I do takiej bardzo doświadczonej i wciąż spragnionej miłości kobiety Jezus mówi o żywej wodzie, czyli Bożej miłości, która zaspokoi jej pragnienia. Mówi o relacji, która nie tylko w pełni ugasi jej głód miłości, ale zapewni jej też życie wieczne.  To jest prawda, którą kieruje Jezus do każdego małżonka, a szczególnie do tego, który doświadcza braku miłości od współmałżonka.

Gdy chcemy, by mąż czy żona zaspokoił naszą głęboką potrzebę miłości, często spotyka nas bolesne rozczarowanie i wtedy może pojawić się chęć, by szukać zaspokojenia naszej potrzeby miłości u kolejnej osoby, tak jak to mogło być w życiu Samarytanki. Tymczasem jedyną relacją w pełni zaspokajającą w nas potrzebę miłości jest relacja z Jezusem. I gdy On napełnia nas swoją miłością, to idziemy wtedy do męża czy żony nie po to, by jedynie dostawać miłość, ale po to, by przede wszystkim ją dawać. Wtedy nie jest to miłość do małżonka typu: „kocham, bo muszę”, „kocham, bo ty mnie kochasz”, „kocham, bo troszczysz się o mnie i masz pieniądze”, itd.. Gdy mamy miłość Bożą w sercu, to dajemy ją z chęcią, z radością i bezinteresownie.

Zatem stawajmy w prawdzie przed Jezusem, tak jak Samarytanka, a następnie żyjmy w prawdzie przed Bogiem, wyrzekając się codziennie grzechu oraz prośmy Go o Ducha Świętego, żeby rozlewał w naszych sercach żywą wodę Bożej miłości, abyśmy sami miłością nasyceni, mogli przekazywać ją naszym współmałżonkom.

Marzena Zięba

[1] Por. „Idź, a od tej chwili już nie grzesz!” (J 8,11b)

Źródło:
Ewangelia wg św. Jana „Jezus i Samarytanka” – http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=343

Polecamy:
„Jak kochać współmałżonka na wzór miłości Boga?” – https://youtu.be/0bBcxUOVW4U
„Jak kochać współmałżonka po rozwodzie? – https://youtu.be/zWYGIi8kCMc
ANDRÉ FFROSSARD „Jezus i Samarytanka” – http://mateusz.pl/ksiazki/mptig/mptig205.htm
Grupa Wsparcia „Samarytanka” – https://www.kryzys.org/viewtopic.php?f=33&p=2893#p2893/

Zmartwychwstanie Twojego małżeństwa


Pan naprawdę Zmartwychwstał! Alleluja!

„Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał!” (Łk 24,5-6)

„Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy” (Mk 9,23)

„Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę:
Jam zwyciężył świat” (J 16,33)

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię
wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15)

„Nie bój się, wierz tylko!” (Mk 5,36)

W Kościele nic nie jest magią. Pan Jezus podczas swojego ziemskiego nauczania mówił:

– do kobiety kananejskiej:
„O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie,
jak chcesz!” (Mt 15,28)

– do kobiety, która prowadziła w mieście życie grzeszne:
„Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!” (Łk 7,37.50)
– do oczyszczonego z trądu Samarytanina:
„Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła” (Łk 17,19)
– do kobiety cierpiącej na krwotok:
„Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła” (Mt 9,22)
– do niewidomego Bartymeusza:
„Idź, twoja wiara cię uzdrowiła” (Mk 10,52)


To może być także Twoje zmartwychwstanie
– zmartwychwstanie Twojego małżeństwa!

Matka Boska Leśniowska

Ty coś domem, o którym się śniło
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece każdziutką miłość
Matko Boska leśniowska

Słowa Pana Jezusa nie pozostawiają żadnych wątpliwości:

„Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego
i nie będziecie pili Krwi Jego,
nie będziecie mieli życia w sobie” (J 6, 53)

Ile tego życia będziemy mieli w sobie tu na ziemi, tyle i tylko tyle zabierzemy w świat wieczności. I na bardzo długo możemy znaleźć się w czyśćcu, aby dojść do pełni życia, do miary nieba.

Towarzyszenie małżonkom sakramentalnym po rozwodzie


Referaty i świadectwa Sycharków wygłoszone podczas konferencji “Moralne i duszpasterskie konsekwencje przysięgi małżeńskiej” na KUL 7 czerwca 2017

Prezentacja Alicji i Marzeny: http://bit.ly/2uHQ2Lt
Referat Andrzeja: http://bit.ly/2t7Cswv
Prezentacja Andrzeja: http://bit.ly/2u9uLZw
Program konferencji: http://bit.ly/2tembWC
Link do nagrania – VIDEO: https://youtu.be/VKGB4GpQkSY
Link do nagrania – AUDIO: https://archive.org/details/sycharki

Czy wolno katolikowi zgodzić się na rozwód?
– o. prof. Jacek Salij OP

Jak wrócić do sakramentalnego małżonka?


Ks. Marek Dziewiecki:
„Najpierw bowiem człowiek jest odpowiedzialny za swojego małżonka” – więcej na stronie >>>

Sytuacje najtrudniejsze

Nawrócenie i pojednanie

Kryzys małżeński – pytania i odpowiedzi

„Dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37)



Zaczynając od nowa

Musicie zawsze powstawać!

Możecie rozerwać swoje fotografie
i zniszczyć prezenty.
Możecie podeptać swoje szczęśliwe wspomnienia
i próbować dzielić to, co było dla dwojga.
Możecie przeklinać Kościół i Boga.

Ale Jego potęga nie może nic uczynić
przeciw waszej wolności.
Bo jeżeli dobrowolnie prosiliście Go,
by zobowiązał się z wami…
On nie może was „rozwieść”.

To zbyt trudne?
A kto powiedział, że łatwo być
człowiekiem wolnym i odpowiedzialnym.
Miłość się staje
Jest miłością w marszu, chlebem codziennym.

Nie jest umeblowana mieszkaniem,
ale domem do zbudowania i utrzymania,
a często do remontu.
Nie jest triumfalnym „TAK”,
ale jest mnóstwem „tak”,
które wypełniają życie, pośród mnóstwa „nie”.

Człowiek jest słaby, ma prawo zbłądzić!
Ale musi zawsze powstawać i zawsze iść.
I nie wolno mu odebrać życia,
które ofiarował drugiemu; ono stało się nim.

Michel Quoist

Westerplatte

„Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych” – Jan Paweł II.

 

Ciężki krzyż

„Miłość nigdy nie pomaga w złym. Właśnie dlatego doradca katolicki w żadnej sytuacji nie proponuje krzywdzonemu małżonkowi rozwodu, gdyż nie wolno nikomu proponować łamania przysięgi złożonej wobec Boga i człowieka” – ks.dr Marek Dziewiecki.

Bitwa toczy się o nasze serce

Tożsamość mężczyzny i kobiety

Co to znaczy „moja była żona”?

Szczescie-w-malzenstwie



Stanowisko Episkopatu Polski:
„Metoda in vitro jest niezgodna z prawem Bożym
i naturą człowieka” – więcej na stronie >>>


Twoja sprawa

Najnowsze wpisy

Kategorie

Miłujcie się! 3/2018

Kronika