Italia España France Deutschland Great Britain

Powrót po 13 latach

Wybieram Miłość

wybieram-milosc-xpiotr-168x126

Uzdrowienie

Przygotowanie do spowiedzi
- ks. Tomasz Seweryn uzdrowienie-xtomasz-168x143 Rachunek sumienia małżonków
Uzdrowienie wewnętrzne

O Sycharze w TVP1

mywyoni-o-sycharze-168x123

Świadectwo miłości

niezgoda-na-rozwod-osalij-168x126
mywyoni-drugi-slub-168x101
malzenstwo-osalij-168x136

Nowa Ewangelizacja

OPP Stowarzyszenie

program do pit - darmowy

Abyś dzień święty święcił

Świadectwa

W sobotę 18 listopada 2017 roku przedstawiciele naszej Wspólnoty wzięli udział w spotkaniu Duszpasterstwa Rodzin w Brzuchowicach koło Lwowa na Ukrainie. Ewa i Mariusz, Tomek, Ela, Mirka i ks. Paweł Dubowik – nasz Krajowy Duszpasterz Wspólnoty zaświadczyli, że na drodze wiary można wychodzić nawet z najbardziej beznadziejnych sytuacji, że każde sakramentalne małżeństwo jest do uratowania.

Mirka przeprowadziła warsztaty o nadziei i wygłosiła konferencję dot. sytuacji kryzysowych w małżeństwie, a ks. Paweł opowiedział o historii naszej Wspólnoty i o charyzmacie.

Relacja ze spotkania, w tym materiał audio/video dostępny jest pod adresem: http://www.radiomaryja.pl/informacje/ukrainie-odbylo-sie-spotkanie-duszpasterstwa-rodzin/ i na stronie http://programkatolicki.org/pomoc-malzenstwom-w-kryzysie/ .

Poniżej zamieszczamy artykuł opublikowany w 38 numerze „Gościa Niedzielnego” z 21 września 2017 roku zawierający świadectwa Sycharków – http://gosc.pl/doc/4196567.Plyna-pod-prad .

„Płyną pod prąd”

Każda z tych trzech historii zaczyna się nieco inaczej. Wszystkie łączy jedno: ich bohaterowie chcą wytrwać w wierności swoim sakramentalnym małżonkom. Nawet wtedy, gdy po ludzku wydaje się, że małżeństwo całkiem się rozpadło.

Tomasz: Żona stanęła w drzwiach i powiedziała, że odchodzi. Nie było wybuchów złości, prób ratowania małżeństwa. Wróciła po miesiącu, ale stwierdziła, że to, co jest między nami, musimy załatwić po ludzku, nie włączając w to Boga. Tak zaczęła się w naszym małżeństwie równia pochyła. Po dwóch latach żona znów związała się z innym mężczyzną.

Monika: To ja odeszłam od męża. Miałam ku temu powody, o których nie chcę mówić. Mieszkamy osobno już od 5 lat, jesteśmy 4 lata po rozwodzie. Bardzo mocno się pogubiliśmy.

Sebastian: Przez wiele lat miałem problem z alkoholem. To doprowadziło do tego, że rozpadło się – po ludzku – nasze małżeństwo. Żona ode mnie odeszła, wpadłem w długi, straciłem właściwie wszystko.

Okradałam się z łask

Młodzi, uśmiechnięci, z sukcesami w pracy. Na pierwszy rzut oka trudno powiedzieć, że ich życie naznaczone jest jakimś dramatem. A jednak każde z nich dźwiga na plecach historię, która porusza do głębi. Naznaczoną krzyżem i – jednocześnie – łaską.

Tomasz: Jestem DDA – dorosłym dzieckiem alkoholika. Jak każdy facet z takiego domu nie otrzymałem od ojca „męskiego błogosławieństwa”. Wszedłem w związek z poczuciem niepewności, lękiem przed stawianiem życiu czoła. Dla mężczyzny to koszmar. W rodzinie, z której pochodzę, unikało się rozmów na temat emocji. Bardzo mało mówiło się też o wierze. Kiedy stałem się mężem, pojawiły się z pozoru zwykłe problemy. Żona, która kiedyś prowadziła mnie do Boga, zaczęła się od Niego odwracać. Ja – przeciwnie – zbliżałem się do Niego. Udało mi się wygrać długą walkę z nałogiem, który w różnych formach dotyka dzieci DDA. Mój co prawda nie przyczynił się do rozpadu mojego małżeństwa, ale na pewno przyczyniał się do upadku duchowego. I wtedy żona odeszła po raz drugi.

Sebastian: Przyszedł taki czas, że chciałem przestać pić, ale nie potrafiłem tego zrobić nawet przez jeden dzień. I nagle, niespodziewanie, przyszedł taki dzień – pamiętam dokładnie, że było to 2 listopada 2011 r. – w którym się nie napiłem. To było bardzo dziwne, bo nic wielkiego się wtedy nie wydarzyło . Tak po prostu, bez fajerwerków. Następnego dnia znowu się nie napiłem – i tak to trwa do dzisiaj.

Monika: Moje nawrócenie zapoczątkowała pustka, którą odczuwałam, gdy chodząc do kościoła, nie mogłam przyjmować sakramentów, zwłaszcza Komunii Świętej. To była dotkliwa świadomość, że sama siebie okradam z łask. Gdy podjęłam decyzję, aby zacząć życie od nowa, zwróciłam się o pomoc m.in. do ks. Marka Dziewieckiego. On dał mi wręcz gotową odpowiedź na wszystkie moje pytania – „instrukcję”, którą stosuję nadal.

Drzwi otwarte dla mnie

Płyną całkowicie pod prąd współczesnemu światu, w którym ma być przede wszystkim miło i przyjemnie, a jeśli nie jest – trzeba się rozstać. Skąd czerpią siłę, by przeciwstawić się temu trendowi?

Sebastian: Dokładnie rok po tym, jak przestałem pić, znalazłem się na Jasnej Górze. Miałem wielki problem, żeby się wyspowiadać. Nie potrafiłem wejść do konfesjonału. Siadałem w kaplicy pokuty, wychodziłem, wracałem – i znowu coś mnie paraliżowało. Trwało to osiem godzin. Już miałem wyjść, ale kiedy kolejna osoba wyszła z konfesjonału, zostawiła uchylone drzwi. Nikt tam nie wchodził. Wyglądało to tak, jakby były otwarte specjalnie dla mnie. Coś mnie popchnęło i wszedłem do środka. To była pierwsza dobra spowiedź w moim dorosłym życiu. Odtąd wszystko zaczęło się zmieniać.

Monika: Momentem zwrotnym była moja spowiedź, a przede wszystkim przyjęcie Komunii Świętej. Na tej Mszy był obecny mój mąż z naszą córką, która parę dni wcześniej przyjęła Pana Jezusa do serca. To, że przystąpiłam do Komunii, tak zaskoczyło mojego męża, że wprost zapytał mnie parę dni później: „Dlaczego byłaś u Komunii? Przecież nie możesz jej przyjmować!”. Miał na myśli to, że byłam w tamtym czasie z kimś w nieformalnym związku. Odpowiedziałam, że zerwałam z dotychczasowym życiem. Wyjaśniłam, że podjęłam decyzję, że chcę być mu wierna jako jego żona i jestem gotowa na jego powrót.

Tomasz: Na początku walczyłem na własną rękę. Próbowałem żonę odzyskać i odbijałem się od ściany. Wreszcie zostawiłem to wszystko Panu Bogu. Znalazłem chrześcijański ośrodek pomocy psychologicznej. Tam spotkałem o. Rafała Koguta OFM, który powiedział mi jedno słowo: „Sychar”.

Stanąć przed lustrem

Trudno o lepszą nazwę dla wspólnoty, której celem jest ratowanie małżeństw sakramentalnych przeżywających kryzys. To właśnie w miejscowości Sychar miało miejsce spotkanie Jezusa z Samarytanką, która miała najpierw pięciu mężów, a później żyła z kimś, kto jej mężem nie był. Przy studni w Sychar odbywa się poruszający dialog o pragnieniu: – Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. – Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!

Sebastian: Kiedy poszedłem na pierwsze spotkanie wspólnoty, z żoną nie mieszkałem od 3 lat. Przez ten czas zacząłem szukać nowej partnerki. I Pan Bóg się o mnie upomniał, żebym nie zrobił głupstwa. Zacząłem rozumieć to, że łączy nas na zawsze sakrament małżeństwa; że kiedyś razem staniemy przed Bogiem. Jestem przekonany, że uwolnienie od nałogu wymodliła moja żona. Widzę sens w tym, co mnie w życiu spotkało. Teraz jestem moderatorem, Bóg wykorzystuje mnie do tego, żeby swoim świadectwem pomagać innym ludziom.

Tomasz: Sychar jest dla mnie taką pigułką – tam mogę otrzymać pomoc, opiekę duchową, spotkać duszpasterza. Są warsztaty, prelekcje i – przede wszystkim – wsparcie wspólnoty. Zwykle na początku próbujemy zwalać winę na współmałżonka. Ale kiedy małżeństwo się sypie, trzeba stanąć przed lustrem i powiedzieć: stary, coś jest z tobą nie tak, musisz sobie pomóc. Uczę się tego.

Monika: Wcześniej rozmowy z mężem były bitwami o to, kto ma rację, kto jest winny. Teraz uczę się słuchać, rezygnuję z pewnych oczekiwań. Oboje uczymy się rozmawiać inaczej. Mam na myśli rozmowy o Bogu, potrzebie wychowywania dzieci w wierze, wartościach, które są dla nas najważniejsze. Nie chciałabym, żeby dzieci miały spaczony model rodziny. One wiedzą już, że bez względu na sytuację, w jakiej jesteśmy – jesteśmy rodziną. Pomimo tego, że mąż zawarł kontrakt cywilny z inną osobą – mama i tata przed Bogiem nadal są małżeństwem.

Wzrastanie przed powrotem

We Wspólnocie Trudnych Małżeństw Sychar, działającej w kilkudziesięciu miejscach w Polsce, a także w Niemczech i USA, spotykają się bardzo różni ludzie: porzuceni i ci, którzy porzucili, ale chcą wrócić. A także pary – w trakcie kryzysu albo takie, które chcą uniknąć błędów w przyszłości.

Tomasz: Zło potrafi nas omamić. Wiem, bo sam miałem klapki na oczach. Dlatego nie potrafię patrzeć na żonę jako na kogoś, kto mnie skrzywdził. Tak naprawdę ona sama siebie teraz krzywdzi. Cały czas dążę do tego, żeby być gotowym na jej powrót. Piszę jej, że ją kocham. Choć w tamtym związku pojawiło się dziecko, żona cały czas ma drzwi otwarte.

Monika: Jako wierni małżonkowie odbudowujemy się, zmieniamy, kształtujemy siebie, współpracując z łaską Bożą. Wchodzimy powoli na „Giewont”, aby gdy wróci nasz sakramentalny małżonek, móc wspólnymi siłami wejść na „Mount Everest” naszego wspólnego życia tu, na ziemi. Ta codzienna walka jest dla mnie drogą pokuty, i to mnie motywuje, by odbudowywać utracone zaufanie współmałżonka. To droga czekania i pokory. Głęboko wierzę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i każde trudne sakramentalne małżeństwo jest do uratowania.

Sebastian: Jesteśmy po rozwodzie, żona związała się z innym mężczyzną, więc nasz kontakt jest przede wszystkim związany z dziećmi. Ale od samego początku Pan Bóg obdarzył mnie wiarą i nadzieją, że żona do mnie wróci. Przez te wszystkie lata jest to coraz silniejsze, mimo że nasze małżeństwo jest w coraz gorszym stanie. Może zabrzmi to śmiesznie, ale wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby ten powrót nastąpił nawet dzisiaj. Kiedyś miałem taki sen: szedłem drogą, a żona po prostu do mnie podeszła i dalej już szliśmy razem, bez żadnego tłumaczenia. Pomimo tego, że cały świat mówi mi, że żona nie wróci i powinienem sobie znaleźć kogoś nowego, czekam, nie czekając. Wzrastam, przygotowuję się na jej powrót. Jestem człowiekiem bardzo szczęśliwym. Nigdy nie było ze mną tak dobrze jak teraz. Nigdy nie byłem tak blisko Pana Boga. I nie zamieniłbym tego na to, co było. Wierzę, że to się dobrze skończy.

Źródło: http://gosc.pl/doc/4196567.Plyna-pod-prad

Film z pielgrzymki Artura do Włoch. Artur jest członkiem naszej Wspólnoty. Zachęcamy do obejrzenia. Link do filmu: https://youtu.be/qKpJUbaVwp8 .

Polecamy również artykuły o Sycharze i Sycharkach:
„Małżonkowie do końca wierni przysiędze. Jak działa Wspólnota Sychar?” –
https://pl.aleteia.org/2017/09/28/malzonkowie-do-konca-wierni-przysiedze-jak-dziala-wspolnota-sychar/
„Czekając na powrót małżonka” – http://gosc.pl/doc/4199327.Czekajac-na-powrot-malzonka
„Kosmici na odpuście” – http://gosc.pl/doc/4196513.Kosmici-na-odpuscie

O Sycharze, o sakramencie małżeństwa i adhortacji „Amoris laetitia” w telewizji diecezji warszawsko-praskiej SalveTV mówili członkowie Wspólnoty Sychar w programie Temat Dnia – http://www.salvetv.pl/multimedia/temat-dnia-codzienny-program-publicystyczny/6133/jak-uratowac-malzenstwo-swiadectwo-sychar .

Polecamy:
– nagrania wykładów Sycharków na KUL: – video http://www.kul.sychar.org – audio https://archive.org/details/sycharki
– prezentacja Alicji i Marzeny – http://bit.ly/2uHQ2Lt
– referat Andrzeja – http://bit.ly/2t7Cswv , prezentacja – http://bit.ly/2u9uLZw
– program konferencji – http://bit.ly/2tembWC .
Więcej na stronie – http://sychar.org/2017/07/02/referaty-i-swiadectwa-sycharkow-wygloszone-podczas-konferencji-na-kul-7-czerwca-2017 .

13.02.2017

W związku małżeńskim jestem od 24 lat. Trzynaście lat temu rozstaliśmy się z mężem z uwagi na bardzo trudne relacje. Z powodu zachowań przemocowych nie widziałam innej możliwości jak tylko złożenie sprawy o rozwód. Decyzja moja została poparta rozmową z osobą duchowną, która powiedziała, że „najpierw sprawa karna, a potem sprawa o rozwód”. Wspólnie z mężem mamy czwórkę dzieci. Bardzo cierpiałam widząc jak ta cała sytuacja krzywdzi dzieci. Czułam się też bezsilna. Nie pracowałam zawodowo i mieszkanie, w którym mieszkaliśmy, nie było moją własnością. Po roku czasu toczącego się postępowania w sądzie o rozwód, po rozmowie z innym kapłanem, który uświadomił mi, że jest coś takiego jak separacja i osoby wierzące powinny wybierać ten rodzaj zabezpieczenia swojej sytuacji. Natychmiast postanowiłam zmienić wniosek o rozwód na wniosek o separację. Dziś dziękuję Bogu, że postawił mi na drodze tego kapłana. Z uwagi na to, że sprawa toczyła się około trzy lata sąd zasądził rozwód uzasadniając rozkład pożycia. Mąż w tym czasie poznał inną osobę, z którą wszedł w związek niesakramentalny i ma tam dwójkę dzieci.
Cała ta sytuacja skłoniła mnie do szukania swojego miejsca w Kościele. W 2006 roku znalazłam Wspólnotę Trudnych Małżeństw Sychar, która do dzisiejszego dnia jest dla mnie ogromnym wsparciem. To tutaj dowiedziałam się, że mąż, z którym jestem po rozwodzie jest nadal moim mężem. To we Wspólnocie przekonałam się, że moja przysięga złożona mężowi w dniu ślubu 01 maja 1993 roku nadal mnie obowiązuje i nic mnie z niej nie zwalnia. To tutaj spotkałam się z hasłem Wspólnoty, które brzmi „każde sakramentalne małżeństwo jest do uratowania” i to ono uświadomiło mi, że powinnam otworzyć się na działanie łaski Bożej i podjąć współpracę z Bogiem. Postanowiłam modlić się za uratowanie naszego małżeństwa. Modliłam się również za tę kobietę, z którą był mój mąż i zostałam uwolniona od ogromnego bólu i cierpienia doświadczenia zdrady. Przebaczyłam mężowi wszystko i odkryłam, że nadal go kocham. Jestem otwarta na przyjęcie męża i odbudowywanie relacji. Jestem również gotowa na przyjęcie dzieci męża z tamtego związku, jeśli będzie tylko taka konieczność czy potrzeba. Te 11 lat zaangażowania we Wspólnocie wspominam jako ogromy dar Pana Boga dla mnie. Przy pomocy różnych osób udało mi się wynająć mieszkanie, znalazłam pracę. Po kilku latach z uwagi na awans w pracy pojawiła się możliwość wykupienia mieszkania. Każdego dnia doświadczam głębokiej relacji z Bogiem i świadomości, że jest blisko i trzyma mnie za rękę. Bóg jest Bogiem wiernym.
Od kilku lat prowadzę Ognisko w Opolu i staram się pomagać innym małżonkom w kryzysie pokazując drogę wzrastania w miłości do Boga i sakramentalnego współmałżonka. Do Wspólnoty przychodzą różne osoby zarówno te porzucone jak i te które skrzywdziły swoich współmałżonków. Doświadczenie przemiany ich serc i porządkowanie swojego życia dodaje mi bardzo dużo sił. Nieocenionym wsparciem dla Wspólnoty są prawowierni kapłani, którzy z wielką troską pomagają stawać nam w prawdzie.

Marzena

*************************************************************************************

13.02.2017

Szczęść Boże!

Mam na imię Agnieszka. W tym roku w kwietniu minie 23 lata od zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego. Od września 2009 mąż odszedł i zostawił mnie z trzema córkami (12 lat, 8 lat i 9 miesięcy). Mąż żyje obecnie z konkubiną, z którą ma córkę (5 lat).
Byłam w szoku, gdy odkryłam zdradę męża. Na szczęście pomoc znalazłam we Wspólnocie Trudnych Małżeństw Sychar. Tam podczas spotkań z kapłanem, psychologiem i ludźmi takimi jak ja odkryłam, że moja miłość do męża mimo jego zdrady, to nie jest nic nienormalnego. Zdrada boli i to bardzo, rani bardziej niż mogłam sobie to wyobrazić, ale nie usuwa automatycznie miłości do męża z mojego serca. To było paradoksalne, ale czułam, że kocham męża jeszcze bardziej. We wspólnocie Sychar spotkałam kobiety i mężczyzn, którzy mimo zdrady czekali na swoich małżonków. Zrozumiałam, że sakrament małżeństwa i przysięga, którą złożyłam mojemu mężowi obowiązuje mnie nadal i zdrada męża absolutnie nie zwalnia mnie z wierności. Bardzo modliłam się o to, bym mogła wybaczyć mężowi zdradę, a także kobiecie, z którą mąż zamieszkał po roku od wyprowadzki od nas. Nie wiem w którym momencie tak się stało. Ale poczułam się wspaniale. Pokój w sercu, radość i uśmiech zaczął mi towarzyszyć na co dzień.
Sytuacja nie jest prosta, bo mąż i konkubina mieszkają w tej samej parafii co my. Spotykamy się na Mszach św. Przykro jest córkom, gdy ja z córkami siedzę w kościele, a naprzeciwko siedzi mąż z konkubiną i dzieckiem. Wielu naszych parafian jest zgorszonych, gdy widzą tę sytuację, bo pamiętają jeszcze jak my z mężem i córkami uczęszczaliśmy razem na Mszę św. Córki rozumieją, że ich ojciec żyje w grzechu i nie może przyjmować Komunii św. do swojego serca. Ale nie rozumieją, dlaczego w Adhortacji „Amoris laetitia” usprawiedliwia się takie trwanie w drugim związku wyższą koniecznością (wychowaniem dziecka). Zastanawiają się dlaczego to nieślubne dziecko jest ważniejsze niż one?
Ostatnio najstarsza córka odbyła z ojcem poważną rozmowę. Tłumaczył się, że ,,tak mu się życie ułożyło”. Monika opowiedziała mi co powiedziała ojcu na takie stwierdzenie, cytuję: „…Tato nie opowiadaj mi bzdur, to były i są twoje i tylko twoje własne wybory i ich konsekwencje. Decydując się na zdradę, współżyjąc z konkubiną nie wiedziałeś, mając już trzy córki, że możesz powołać do życia kolejne dziecko? Nie pomyślałeś, jaki tym sprawisz ból nam i mamie? Dlaczego domagasz się byśmy rozumiały ciebie i twoją sytuację, gdy ty zupełnie nie liczyłeś się z naszą sytuacją? Nie pomyślałeś ile upokorzenia i wstydu przeżyłyśmy i przeżywamy nadal widząc ciebie z tą kobietą i mając świadomość, że żyjesz na co dzień w grzechu. A przecież możesz to zmienić, mama nadal na ciebie czeka…”.
Nie wiem czy ta rozmowa spowodowała jakieś zmiany w postawie męża, ale od jakiegoś czasu mąż częściej do mnie dzwoni i odbiera telefony ode mnie (wcześniej się to nie zdarzało).
Mam taką nadzieję, że księża będą mnie i nasze córki wspierać w staraniach o zbawienie mojego męża i jego powrót do naszego sakramentalnego małżeństwa.

Z wyrazami szacunku,

Agnieszka

*************************************************************************************

13.02.2017

Mam na imię Milena, mam 31 lat i chciałabym przedstawić swoją historię. Od 9 lat jestem sakramentalną żoną. Po dwóch latach małżeństwa mąż odszedł do innej kobiety, z którą ma dziecko. Od 7 lat samotnie wychowuję naszego syna Bartusia, a od 5 lat mamy z mężem rozwód cywilny. Początki naszego małżeństwa były udane i pełne planów na przyszłość, oboje pragnęliśmy mieć dzieci i stworzyć prawdziwą kochająca się rodzinę. Niestety wraz z pojawieniem się dziecka i problemów życia codziennego u męża powoli wygasał zapał jaki towarzyszył mu na początku naszej wspólnej drogi, pojawiły się kłótnie i nieporozumienia, po jakimś czasie także przemoc fizyczna. Mimo to nadal wierzyłam w naszą wspólną przyszłość, próbowałam ratować to małżeństwo. Jednak mąż wybrał inną drogę i związał się z dużo młodszą kobietą, z którą po jakimś czasie doczekał się dziecka, także syna. Po 2 latach małżeństwa moje plany na przyszłość legły w gruzach, a kiedy dowiedziałam się o kochance męża czułam się jakby cały świat się zawalił, czułam się tak, jakbym nie dała już rady żyć. Nasz mały synek stracił ojca. To był bardzo ciężki i trudny czas… Jednak po czasie bólu i cierpienia Bóg zaczął leczyć moje zranione serce, przyszło prawdziwe głębokie nawrócenie, wraz z którym na nowo odnalazłam sens życia.
Trzy lata temu trafiłam do Wspólnoty Trudnych małżeństw SYCHAR, gdzie poznałam wielu wspaniałych ludzi, którzy pomimo zdrady współmałżonka (często żyjącego w innym związku, w którym urodziły się dzieci) trwają w wierności złożonej przysiędze małżeńskiej. Pamiętam jaka czułam się wtedy słaba i rozbita i prosiłam Boga, aby mi także dał siły trwać w wierności. I tak Bóg oczyszczał moje serce, co często było bardzo bolesne i wymagało ode mnie wiele wysiłku, był to czas wzmożonej pracy nad sobą i trwa on do dzisiaj. Ale Pan Bóg działał, nawracał i prostował ścieżki. Zaczęłam modlić się za męża, a także za jego kochankę. Wybaczyłam mu wszystkie krzywdy. Z mojego serca zniknęły złość, żal, poczucie krzywdy.
Cały czas pozostawałam w dobrych stosunkach z teściową. Niestety mąż niezbyt często szukał kontaktu z naszym synem. Jednak zdarzały się też takie sytuacje, kiedy spotykaliśmy się we czworo ja, mąż, nasz syn oraz syn męża z drugiego związku i wspólnie spędzaliśmy czas. Pamiętam sytuację kiedy byliśmy razem w cyrku, a ja prowadziłam dzieci – za jedną rękę naszego syna, a za drugą dziecko męża z nieślubnego związku. Pamiętam doskonale jaki wtedy czułam pokój w sercu, nie było żadnych negatywnych uczuć w stosunku do tego chłopczyka, wiedziałam że on nie jest niczemu winny. Byłam szczęśliwa, że Bóg dał mi łaskę, abym mogła poradzić sobie w takich sytuacjach. Obecnie mąż rozstał się z kochanką, z którą ma dziecko, ale cały czas pojawiają się nowe kobiety w jego życiu.
Ostatni synod o rodzinie wywołał wiele burzliwych dyskusji. Wielu ludzi sądzi, iż Kościół zaczął akceptować niesakramentalne związki wyłącznie dlatego, że pojawiły się w nich nieślubne dzieci. Bazując na własnym doświadczeniu mogę stwierdzić, że dzieci te nie stanowią przeszkody w powrocie sakramentalnych małżonków, a dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, co potwierdzają także świadectwa innych Sycharków. Kolejną dyskusyjną kwestią stało się przyjmowanie Komunii Świętej przez rozwodników. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mój małżonek żyjąc z inną kobietą przystępuje do Komunii Świętej, przecież to ja nadal pozostaje jego żoną. Nie można jednocześnie żyć w grzechu i w stanie łaski uświęcającej. Co w takiej sytuacji z wyborem jakiego dokonali małżonkowie pragnący dochować wierności drugiej stronie i Bogu? W takiej sytuacji wierność traci sens…
Drodzy Księża Biskupi składam na Wasze ręce świadectwo swojego życia, licząc na wsparcie i pomoc w staraniach o zbawienie mojego męża i jego powrót do sakramentalnego małżeństwa.

Z Bożym pozdrowieniem,

Milena

*************************************************************************************

13.02.2017

Szczęść Boże!

Mam na imię Bożena. Jestem we Wspólnocie Trudnych Małżeństw Sychar, ale zanim do niej trafiłam, byłam w związku niesakramentalnym 4 lata.
Mój sakramentalny mąż odszedł 12 lat temu do innej kobiety zostawiając mnie z 6-letnim synkiem. Po dwóch latach związałam się z innym mężczyzną, zawarliśmy kontrakt cywilny, a po roku urodziłam w tym związku syna. Będąc w związku z tym mężczyzną myślałam, że zapełnię pustkę i smutek, w którym żyłam po odejściu sakramentalnego męża. Choć na pozór nasz związek wydawał się udany (tworzyliśmy rodzinę, chodziliśmy razem na spacery, wyjeżdżaliśmy na wakacje, opiekowaliśmy się naszym synem, jak również synem z mojego małżeństwa sakramentalnego). Jednak cały czas czegoś mi brakowało, chodziłam smutna, niespokojna. Zaczęłam szukać Boga. Będąc na Mszy Świętej bolało mnie bardzo, to, że nie mogę przystępować do Komunii Świętej, że żyję w grzechu, który oddala mnie od Boga, rani Go i zamyka mi drogę do zbawienia. Bolało mnie, że łamię przysięgę złożoną przed Bogiem w Sakramencie Małżeństwa oraz to, że ten sam grzech popełnia mój sakramentalny mąż żyjąc z inną kobietą, oraz mężczyzna, z którym się związałam. Gdy rozmawiałam z moim partnerem (niesakramentalnym mężem), na temat tego co dzieje się w moim sercu, o mojej rozterce, o grzechu, odpowiedział, że tak teraz się żyje, są inne czasy. Ja dalej chciałam to zmienić, trafiłam na kurs Alfa, który pogłębił moją wiarę. Zaczęłam coraz bardziej kochać Boga i tym samym zaczęłam oddalać się od partnera. Postanowiłam się wyprowadzić. Jedyna myśl, która mnie przed tym zatrzymywała, to że pozbawię dziecko pełnej rodziny i mój młodszy syn z tego drugiego związku będzie przechodził przez dramat jakim jest rozwód rodziców, bo mam bardzo przykre wspomnienia, gdy odszedł mąż i jak bardzo to boleśnie przeżył nasz syn. Pytałam Boga co robić. Pan wiele razy przez Słowo Boże mówił, że mam Mu to oddać, zaufać a On się tym zajmie. Komu jak komu, ale jak nie zaufać Panu Jezusowi. Postawiłam wszystko na Niego. Pan Jezus wlał moim teściom – rodzicom sakramentalnego męża miłość do mojego drugiego synka (dla nich obcego dziecka) z niesakramentalnego związku i teściowie pokochali go jak swojego wnuka. Obecnie mieszkam u nich w domu razem z dziećmi. Sebastian (syn z drugiego związku) mówi do nich babciu, dziadku, oni odprowadzają go i zaprowadzają do przedszkola, gdy ja jestem w pracy.
Po przystąpieniu do Sakramentu Pokuty i przyjęciu w pełni Jezusa do serca odnalazłam spokój i radość. Mój młodszy syn rozwija się prawidłowo, jest grzecznym i pogodnym dzieckiem, po którym nie widać, że rozwija się w rodzinie, gdzie mama i tata mieszkają osobno. Kiedy wyszłam z grzechu oddałam dzieci Jezusowi, a Pan Bóg otoczył je swoim kloszem, którym je chroni.
Jestem wdzięczna Bogu za tą łaskę, że otworzył mi oczy tak jak Bartymeuszowi z Ewangelii i mogłam zobaczyć, że mężczyzna z którym byłam nie jest moim mężem (przypowieść o Samarytance). Moim mężem jest ten, któremu ślubowałam i z którym zawarłam przymierze przed Bogiem. Chcę podziękować Wspólnocie Trudnych Małżeństw SYCHAR za wspieranie mnie w staraniach o zbawienie moje i mojego męża, bo przecież jestem odpowiedzialna za zbawienie mojego współmałżonka, który żyjąc z obcą kobietą, jest ślepy, bo żyje w ciemności, w grzechu, a szatan sprytnie usypia jego sumienie.

Z wyrazami szacunku,

Bożena

*************************************************************************************

13.02.2017

Nazywam się Iwona, jestem sakramentalną żoną od 11 lat. W maju 2006 roku zawarłam z moim mężem sakramentalne małżeństwo po 8 latach znajomości. Pierwsze cztery lata naszego małżeństwa uważam za szczęśliwe, chociaż nie brakowało w nim trudnych okresów (trzykrotnie poroniłam w różnych momentach ciąży). Utraty dzieci były zarówno dla mnie jak i mojego męża wielkim bólem oraz niestety czasem, gdy zaczęliśmy się od siebie oddalać. Rozpoczął się wtedy poważny kryzys w naszym małżeństwie, w wyniku którego mąż w lutym 2012 roku wyprowadził się z domu, zostawiając mnie z informacją, że w nim miłość się wypaliła. Pół roku później złożył pozew o rozwód, odrzucając wszelkie próby ratowania małżeństwa, jakie proponowałam. Po roku czasu, pomimo mojej niezgody, sąd orzekł rozwód cywilny, co pozwoliło mojemu mężowi zawrzeć kontrakt cywilny z kobietą, z którą jest teraz i aktualnie ma z nią nieślubną córkę.
Po odejściu męża świat rozsypał mi się w drobne kawałki. Wówczas byłam pewna tylko jednego, że kocham i nadal chcę kochać mojego męża oraz że pragnę ratować nasze małżeństwo. Tylko nie wiedziałam jak to zrobić, czułam się jak w potrzasku. I wtedy w tej mojej niemocy przyszedł z pomocą Pan Jezus. Postawił na mojej drodze kapłanów, którzy pokazali mi i uświadomili, że jesteśmy jako małżonkowie związani sakramentem, który jest nierozerwalny, z którego płynie moc łask.
Następnie poznałam Wspólnotę Trudnych Małżeństw SYCHAR, gdzie spotkałam ludzi świeckich, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji jak ja, a mimo to trwają w wierności swojemu współmałżonkowi i pielęgnują miłość do niego, chociaż niejednokrotnie ten współmałżonek jest już w innym związku. I to był czas, kiedy uwierzyłam, że moje małżeństwo może zostać uratowane, już nie moją siłą, ale Mocą Bożą płynącą z Sakramentu Małżeństwa. Tak rozpoczęła się droga mojego nawrócenia, pracy nad sobą i czas aktywnej współpracy z Bogiem – Jezusem Chrystusem, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Droga ta trwa do dziś. Wybaczyłam mężowi odejście i zdradę, modlę się za niego oraz za tę kobietę, z którą jest. Kocham go i pragnę jego prawdziwego dobra, przede wszystkim, aby doświadczył łaski nawrócenia i Miłości Boga. Sama doświadczam każdego dnia, od czasu odejścia męża, coraz bardziej bezwarunkowej miłości do niego, kocham go za to, że jest, chociaż nie ze mną. Mam pełną świadomość, że ta miłość, która odnawia się w moim sercu, jest wielką łaską płynącą z otwarcia się przeze mnie na sakrament małżeństwa. Jestem wierna mojemu mężowi i gotowa na pojednanie i odbudowę naszego małżeństwa, jeżeli tylko mąż wyrazi taką wolę. Ponieważ w aktualnym związku męża pojawiło się dziecko, jestem gotowa na jego powrót także z dzieckiem i otoczenie tego dziecka opieką i miłością. Mam także świadomość i zgodę na to, że mąż ma obowiązek zatroszczyć się materialnie o byt tego dziecka.

Iwona

*************************************************************************************

13.02.2017

Mam na imię Bernadetta, od 26 lat jestem w sakramentalnym związku małżeńskim. Razem z mężem mamy syna i dwoje dzieci utraconych (w wyniku poronienia). Przez rodzinę i znajomych byliśmy postrzegani jako dobre i zgodne małżeństwo, jednak teraz z perspektywy czasu widzę, że pewne moje zachowania, moja niedojrzałość oraz egoizm przyczyniły się do powstania kryzysu w małżeństwie.
W 2006 roku w życiu mojego męża pojawiła się inna kobieta. Początkowo mąż deklarował chęć ratowania małżeństwa, obiecywał, że wszystko naprawi, że będziemy odbudowywać naszą relację (była wspólna modlitwa, rekolekcje, pielgrzymki). W takiej postawie trwał przez kilka miesięcy, jednak po dwóch latach zdecydował się odejść i związać z tą kobietą. W 2011 roku w ich związku urodziło się dziecko. W 2013 roku mąż wystąpił o rozwód, a w 2014 roku zawarł cywilny związek.
W momencie odejścia męża runął cały mój świat, rozpacz i ból mieszały się z lękiem o przyszłość moją i syna. Jednak teraz po kilku latach mogę powiedzieć, że na tych ruinach i zgliszczach Pan Bóg pomógł mi odbudować na nowo moje życie. Postawił na mojej drodze ludzi m.in. ze Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR, którzy swoim świadectwem wskazali mi drogę, którą warto iść. Jest to droga, na której przewodnikiem jest Pan Bóg. Moja bliska relacja z Bogiem, pozwoliła mi odkryć i zrozumieć jak wielką wartość ma Sakrament Małżeństwa i jak poważnym zobowiązaniem jest przysięga małżeńska. Zrozumiałam też, że ja jako porzucona żona nie pozostaję sama w naszym małżeństwie, bo jest ze mą Bóg – zawsze wierny, który na równi kocha mnie i mojego męża i cały czas widzi nas razem. Powoli w moim sercu rodziło się przebaczenie, a miłość do męża, która została przez niego „zdeptana” odradzała się w zupełnie innym wymiarze. Podczas rozprawy rozwodowej, gdy sędzia zapytał mnie czy kocham męża odpowiedziałam, że KOCHAM, chociaż jest to miłość trudna i bolesna. Dodałam jeszcze, że rozwód cywilny nic dla mnie nie zmienia, bo nasze sakramentalne małżeństwo nadal trwa. Ja czekam na męża i jeśli On kiedyś postanowi zmienić swoje życie i zechce wrócić do naszej rodziny, to chciałabym aby wiedział, że ja na niego cały czas czekam i gotowa jestem go przyjąć razem z jego nieślubnym dzieckiem (jeśli zaszłaby taka konieczność).
Nasza trudna sytuacja może wydawać się po ludzku nie do rozwiązania, a nasze małżeństwo po ludzku patrząc nie do uratowania. Ja jednak ufam Bogu i w Nim pokładam swoją nadzieję na uzdrowienie naszego małżeństwa. Wierzę, że jeśli nasze małżeństwo zostanie uzdrowione, to Bóg zatroszczy się o każdego z nas, zatroszczy się również o dziecko mojego męża, które potrzebuje miłości rodziców. Cały czas modlę się w intencji nawrócenia mojego męża, proszę również Boga o siłę dla siebie, abym umiała wytrwać w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z wyrazami szacunku,

Bernadetta

*************************************************************************************

13.02.2017

Mam na imię Grzegorz. Mam 34 lata. Od 2008 roku jestem w małżeńskim związku sakramentalnym zawartym po 4 latach znajomości. W czerwcu tego roku minie 6 lat odkąd żona zostawiła mnie i związała się z innym mężczyzną. Mamy ośmioletnią córkę.
Początki naszego związku były bardzo udane. Niestety, nie mieliśmy żywej relacji z Panem Bogiem, a żona miała styczność z koleżankami, które same porozbijały swoje rodziny. Bardzo przeżywałem odejście żony. Nie mogłem pogodzić się z utratą dwóch najukochańszych mi osób, z tym, że teraz będą one z kimś innym. Ogromny ból, którego doświadczyłem spowodował, że zwróciłem się w modlitwie do Boga o pomoc. Bóg przemieniał moje serce, dał mi dar wiary. Uznałem swoją słabość i bezsilność oraz to, że sam z siebie nic nie mogę. Oddałem żonę i małżeństwo Chrystusowi. Postanowiłem, że na rozwód nigdy się nie zgodzę oraz, że ze wszystkich sił będę walczyć o uratowanie małżeństwa.
W międzyczasie wstąpiłem do wspólnoty Sychar oraz na Drogę Neokatechumenalną. Tydzień przed pierwszą sprawą rozwodową dowiedziałem się, że żona jest w ciąży z tym drugim mężczyzną. Na wieść o pozamałżeńskiej ciąży jak i o tym, że nie zamierzam się zgodzić na rozwód większość osób jak rodzice, rodzina, znajomi odwrócili się ode mnie. Pozostał tylko Chrystus opatrujący moje rany. Były okresy kiedy byłem pełen buntu i pretensji do Boga dlaczego mnie to spotyka, jednocześnie wiedząc, iż tylko On może mi pomóc. Miałem ogromny niepokój, biłem się z myślami, dlaczego pomimo takiego zranienia i upokorzenia ja wciąż kocham żonę. I po jakimś czasie dał mi Bóg poznać, że to On wlał w moje serce miłość do żony, że jest to dar, który od Niego otrzymałem. Kiedy to wszystko zrozumiałem przyszło wyciszenie i otrzymałem pokój w sercu. Dalej trwałem na modlitwie, ofiarowywałem w intencji żony posty, nowenny, sakramenty, a Pan Bóg dawał mi znaki, że jest ze mną.
W kwietniu 2012 roku, czyli po 10 miesiącach od odejścia, żona w stanie błogosławionym będąc w ciąży z dzieckiem z drugiego związku powróciła do mnie. Krótko trwała moja radość, gdyż tuż po narodzinach tego dziecka, żona znów odnowiła relację z tym drugim mężczyzną, bardzo przy tym mnie raniąc. We wrześniu 2012 roku ponownie się wyprowadziła.
Dziś od tamtych wydarzeń upłynęły 4 lata. Nadal jestem gotowy na powrót żony wraz z jej pozamałżeńskim już czteroletnim synkiem. Często jestem pytany jak to możliwe abym potrafił przyjąć żonę z dzieckiem, którego nie ja jestem ojcem? Z pomocą przychodzi fragment Pisma Świętego, w którym podczas sporu apostołów Chrystus stawia przed nimi dziecko mówiąc: „Kto przyjmuje to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje” (Łk 9,48). Te słowa dla mnie wyjaśniają wiele, bo sam nic uczynić nie mogę. Ale w Chrystusie mogę wszystko. Jego mocą przebaczyłem, w Jego Imię jestem gotów przyjąć tego chłopca. Jestem także świadomy odpowiedzialności za zbawienie żony. Wiem, że mąż jako głowa rodziny ma obowiązek prowadzić swoją rodzinę do Boga. Na Sądzie Ostatecznym, który kiedyś nastąpi przyjdzie mi zdać relację jak z tego zadania się wywiązałem. Dlatego żadna okoliczność, nawet tak trudna jak w moim przypadku, nie zwalnia mnie z przysięgi, kiedy to przed Panem Bogiem ślubowałem miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że nie opuszczę żony aż do śmierci. Chrystus naucza, że dobry pasterz szuka zaginionej owcy, że większa jest radość w niebie z jednego nawróconego grzesznika, niż ze stu sprawiedliwych. Te słowa dodają mi ogromnej wiary, iż moja żona może także otworzyć się na działanie łaski Bożej i dostąpić nieograniczonego i darmowego Miłosierdzia. Jestem przekonany, że każde sakramentalne małżeństwo jest do uratowania, gdyż Bóg zawarł z nami przymierze i nasz związek jest uświęcany przez Niego. Mam świadomość jaką ofiarę poniósł za mnie na krzyżu Chrystus, aby mnie odzyskać ze świata ciemności. Tak i ja teraz poprzez krzyż, poprzez swoją ofiarną postawę postu i modlitwy zamierzam wyjednać łaskę przyjęcia przez żonę daru nawrócenia.

Grzegorz

*************************************************************************************

13.02.2017

Z moją sakramentalną żoną Kamą, którą bardzo kocham, 24 lata temu zawarłem sakramentalny związek małżeński. Po 3 latach małżeńskiego współżycia w moim małżeństwie pojawił się kryzys, w powstaniu którego miałem swój udział. Próbowałem ratować nasze małżeństwo. Niestety, żona wystąpiła do sądu o rozwód i uzyskała go jednostronnie, bez mojej zgody. Kilka miesięcy później zawarła cywilny niesakramentalny związek z innym mężczyzną, w którym po pewnym czasie pojawiło się dziecko. Mimo starań z mojej strony nawiązania kontaktu i spotkania się z nią, nie widziałem żony od 17 lat. Nadal jestem jej wierny. Dużym wsparciem w wypełnianiu przysięgi małżeńskiej jest dla mnie Wspólnota Trudnych Małżeństw Sychar, do której należę.
Nigdy nie zrezygnowałem z nadziei na odrodzenie mojego małżeństwa. Nigdy nie przestałem kochać mojej żony. Moją miłość do żony czerpię z mojej relacji z Bogiem, z doświadczenia Jego miłości wobec mnie. Mimo pojawienia się dziecka w związku niesakramentalnym mojej żony, nie zachwiało to mojej wiary i nadziei na jej powrót do mnie. Przeprosiłem ją za swoje błędy i przebaczyłem jej winy w stosunku do mnie. Żona wie od początku, że jestem gotów przyjąć, pokochać i wychowywać dziecko z obecnego jej związku z drugim mężczyzną, gdyby chciała z nim wrócić do mnie. Jestem otwarty także na pojednanie z niesakramentalnym partnerem żony. Moim pragnieniem jest, byśmy się wszyscy razem ze sobą pojednali i żyli na chwałę Bożą w prawdziwej przyjaźni.
Mam świadomość, że jesteśmy z małżonką związani nierozerwalnym przymierzem z Panem Jezusem, który jest gwarantem naszego małżeństwa, największym jego świadkiem i obrońcą. Bardzo kocham swoją żonę, byłem i jestem jej wiemy. Pragnę pojednać się z nią.
Modlę się codziennie o uzdrowienie mojego małżeństwa, aby moja żona odnalazła drogę do pojednania z Bogiem i abyśmy – zgodnie z Bożą wolą wyrażoną w słowach przysięgi, którą sobie składaliśmy – byli ze sobą razem. Modlę się również o to, aby jej obecny partner otworzył się na Pana Boga i Jego miłość. Modlę się za ich córkę, aby i ona była świadkiem prawdziwej miłości i sama jej doświadczyła. Modlę się, aby żaden człowiek, a zwłaszcza żadna osoba duchowna nie usprawiedliwiała i nie doradzała mojej żonie utrzymywanie „pewnych wyrazów intymności” z innym mężczyzną powołując się na punkt 298 adhortacji Amoris Laetitia.

Z Bożym pozdrowieniem,

Andrzej

*************************************************************************************

Grupa Wsparcia SAMARYTANKA >>>

Rekolekcje dla małżonków sakramentalnych żyjących w związkach niesakramentalnych >>>

Rysunek z komentarzem >>>

Związki niesakramentalne – powroty do sakramentalnych współmałżonków >>>

Zapraszamy do przeczytania relacji z debaty „Moda na rozwód. Naprawiać czy wyrzucić?”, która miała miejsce 1 kwietnia 2017 roku podczas Targów Wydawców Katolickich w Warszawie. Uczestnikiem tej debaty była Sycharowiczka – Marzena Nowak, która m.in. powiedziała:
„Swoje miejsce w Kościele mają też związki niesakramentalne; chodzi o to, by osoby te mogły zbliżać się do Boga, nawracać i nie podtrzymywać swojej nieuregulowanej sytuacji”.
Relacja z debaty pod adresem:
http://archwwa.pl/aktualnosci/debata-moda-na-rozwod-naprawiac-czy-wyrzucic/
https://ekai.pl/targi-wydawcow-katolickich-debata-moda-na-rozwod-naprawiac-czy-wyrzucic/

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Drodzy Sycharowicze!

Nasza Wspólnota od 13 lat rozwija się na chwałę Bożą i ku pożytkowi dusz małżonków. Wiele jest owoców naszej działalności. W tym roku powstało 7 nowych Ognisk: w Bełchatowie, Piasecznie, Hodyszewie, Łomży, Szczecinie, Ostrowi Mazowieckiej i Gdyni. Razem jest ich 46. Otrzymaliśmy kolejne błogosławieństwo i pozwolenie na działalność od księdza biskupa Diecezji Radomskiej Piotra Turzyńskiego – http://sychar.org/pismo/blogoslawienstwo/bp-Piotr-Turzynski-2016.jpg. Na wiosnę 2016 roku odbyły się 20. ogólnopolskie rekolekcje naszej Wspólnoty – w dwóch miejscach – w Laskowicach Pomorskich oraz w Porszewicach. Poprowadził je ks. prof. Romuald Jaworski – https://www.youtube.com/playlist?list=PLobUwltc9GBYSA8da-_GTwwYczxTY6Q-H. W październiku 21. ogólnopolskie rekolekcje odbyły się na Górze Św. Anny i w Ożarowie Mazowieckim, które poprowadził ks. prof. Tadeusz Guz – https://www.youtube.com/playlist?list=PLobUwltc9GBbCnrCIylrwOAp7leTCsheG. W lipcu miały miejsce w Gliwicach rekolekcje Ignacjańskie dla Sycharków i w sierpniu 5. zlot w Oborach. W tym roku „Wakacje z Sycharem” miały miejsce w Białowieży, Ciechocinku (dla małżonków powracających do siebie), nad morzem w Jastarni (3 turnusy), Nysie, Zakrzowie, Rzepiskach k/Bukowiny Tatrzańskiej. W czerwcu i sierpniu odbył się spływ kajakowy na rzece Skrwie – http://wloclawek-katedra.sychar.org/2016/09/11/ii-splyw-na-skrwie-prawej-27-sierpnia-2016/. Niektóre z naszych Ognisk organizowały jak co roku rekolekcje ogniskowe, ogniskowe i międzyogniskowe dni skupienia dla małżonków, a także „Niedziele Sycharowskie” np. w Radomiu – http://wloclawek-katedra.sychar.org/2016/05/30/niedziela-sycharowa-w-radomiu/.

Regularnie w mijającym roku spotykały się co tydzień na Skype 3 zespoły:
1. Zespół Rada Wspólnoty,
2. Zespół Moderatorzy Forum Pomocy,
3. Zespół Rekolekcyjny.
Raz w miesiącu spotykali się na Skype liderzy Ognisk.

Ważniejsze wydarzenia w życiu Kościoła, w których wzięliśmy udział:
1. W styczniu przeprowadziliśmy warsztaty dla Księży Misjonarzy Saletynów w Zakopanem w ramach formacji młodych księży, gdzie jednym z tematów było pytanie: Każde trudne sakramentalne małżeństwo jest do uratowania. «Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela» (Mt 19,6). Czy w to wierzysz?
2. W maju przedstawiciele nasze wspólnoty uczestniczyli w spotkaniu duszpaterzy osób żyjących w związkach niesakramentalnych. Spotkaniu przewodniczył ks. biskup Jan Wątroba – przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP. Podczas spotkania przekazaliśmy uczestnikom naszą Sycharowską propozycję wspólnego programu duszpasterskiego „Jak wspierać małżonków sakramentalnych po rozwodzie?”http://sychar.org/pismo/niesakramentalni/sychar-propozycja-wspolnego-programu-duszpasterskiego.pdf. Wzięliśmy udział w konferencji zatytułowanej „Wokół posynodalnej adhortacji papieża Franciszka Amoris Laetitia” zorganizowanej przez Wydział Nauk Społecznych Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, w której wziął udział ks. abp Vincenzo Paglia, Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny.
3. W czerwcu z powodu różnych interpretacji adhortacji papieża Franciszka „Amoris Laetitia” Rada Wspólnoty napisała list wspierający wszystkich Sycharowiczów zaniepokojonych sytuacją – http://sychar.org/pismo/rada/to-co-wystawia-wasza-wiare-na-probe-rodzi-wytrwalosc-Jk1-3-list-do-sycharkow.pdf.
4. W lipcu uczestniczyliśmy w Światowych Dniach Młodzieży, czego efektem były nagrania z zagranicznymi uczestnikami – https://www.youtube.com/playlist?list=PLobUwltc9GBb73irCNdjV6yAe7-cyEIyR i nowe wersje językowe strony Wspólnoty: angielska – www.en.sychar.org, włoska – www.it.sychar.org, francuska – www.fr.sychar.org, niemiecka – www.de.sychar.org, hiszpańska – www.es.sychar.org.
5. 31 sierpnia spotkaliśmy się z ks. Biskupem Janem Wątrobą – Przewodniczącym Rady ds. Rodziny przy Episkopacie oraz 5 września z ks. Przemysławem Drągiem – Dyrektorem Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin (KODR). Na tych spotkaniach przedstawiliśmy propozycję wspólnego celu dla wszystkich duszpasterstw zajmujących się małżonkami, w tym także żyjącymi w związkach niesakramentalnych. Celem tym jest pomoc wszystkim małżonkom (także tym żyjącym w niesakramentalnych związkach) we wzroście w miłości do Boga i do sakramentalnego współmałżonka, aby w przypadku kryzysu, rozstania czy drugiego związku mogli wejść na drogę pojednania i powrotu do siebie. Księdzu biskupowi i ks. dyrektorowi KODR przekazaliśmy nasz list w imieniu Rady Wspólnoty wraz ze świadectwami, w którym przedstawiliśmy ww. cel oraz nasze obawy o naszych współmałżonków związane z różnymi interpretacjami adhortacji „Amoris Laetitia” papieża Franciszka – http://sychar.org/list-Sycharkow-do-ks.biskupaJanaWatroby-i-swiadectwa-31.08.2016.pdf.
6. We wrześniu braliśmy udział w XXXII Pielgrzymce Małżeństw i Rodzin na Jasną Górę i w sesji duszpasterskiej poświęconej adhortacji „Amoris laetitia” zorganizowanej przez KODR – www.kodr.pl.
7. W październiku uczestniczyliśmy na zaproszenie KODR w konferencji na KUL poświęconej adhortacji „Amoris Laetitia”, a w listopadzie w międzynarodowej konferencji na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Opolskiego.
8. W listopadzie w Zduńskiej Woli podczas rekolekcji Kurs Nowe Życie uznaliśmy Jezusa Chrystusa za Pana naszej Wspólnoty odczytując Akt Oddania naszej Wspólnoty Jezusowi pod Jego panowanie – http://sychar.org/pismo/akt-oddania-wspolnoty.pdf.
9. W marcu i listopadzie w Warszawie uczestniczyliśmy w spotkaniu Ogólnopolskiej Rady Ruchów Katolickich (ORRK) – www.orrk.pl.

Dlaczego tak duże zaangażowanie z naszej strony w sprawy, konferencje związane z adhortacją AL, a wcześniej w ubiegłych latach z Synodem Biskupów? Otóż jest to dla nas Sycharków bardzo ważna sprawa dotycząca bezpośrednio tych naszych małżeństw, w których współmałżonkowie są w drugich niesakramentalnych związkach i mają w nich dzieci. Nam czekającym na powrót małżonkom w takiej sytuacji zależy bardzo na tym, aby adhortacja AL była jednoznacznie interpretowana, by Kościół w tych najtrudniejszych sytuacjach pomagał naszym współmałżonkom w pojednaniu i powrocie do nas.

W mijającym roku rozwijaliśmy i doskonaliliśmy następujące dzieła Wspólnoty:
– internetowe Forum Pomocy – www.kryzys.org,
– spotkania w Ogniskach – www.ogniska.sychar.org,
– Sycharowskie warsztaty 12 krokowe internetowe i stacjonarne – www.12krokow.sychar.org,
– rekolekcje ogólnopolskie (4 terminy w roku) i ogniskowe – www.rekolekcje.sychar.org,
– spotkanie liderów, moderatorów i opiekunów duchowych Ognisk w Nysie,
– wakacje z Sycharem (w tym roku 8 turnusów), spływy kajakowe, Sylwester z Sycharem,
– grupy modlitewne: modlitwa tygodniowa, róże różańcowe, codzienne wieczorne 3 grupy modlitewne na Skype i poranna „Jutrznia” – www.skype.sychar.org,
– mityngi 12 krokowe – www.mityng.sychar.org,
– Ruch Wiernych Serc (spotkania) – www.rws.sychar.org,
– ogniskowe i międzyogniskowe dni skupienia,
– „Niedziele Sycharowskie”,
– „Pierwsza Pomoc” – http://sychar.org/pomoc/,
– nauki przedmałżeńskie,
– Grupa Wsparcia „SAMARYTANKA” – www.samarytanka.sychar.org,
– Stowarzyszenie Trudnych Małżeństw Sychar – http://stowarzyszenie.sychar.org/.
Stowarzyszenie jest jedynie narzędziem wspomagającym działalność naszej Wspólnoty. Nie jest organem zarządzającym Wspólnotą. Ponieważ posiada status Organizacji Pożytku Publicznego (OPP), dlatego możemy pozyskiwać środki finansowe nie tylko ze składek członkowskich i darowizn, lecz także z wpłat 1% podatku – www.1procent.sychar.org.

Nowe inicjatywy:
– internetowe na Skype spotkania kerygmatyczne,
– rekolekcje „Kurs Nowe Życie”,
– Rada Wspólnoty,
– spływy kajakowe,
– obcojęzyczne wersje internetowe strony głównej Wspólnoty.

Byliśmy zapraszani do udziału w różnych konferencjach, poradniach rodzinnych (dyżury), audycjach radiowych i telewizyjnych, w wywiadach prasowych, w akcjach ewangelizacyjnych:
– Radio Plus Warszawa „Ludzie o ludziach” – https://archive.org/details/2016.01.07Sycharki2016.01.08,
– Gość Niedzielny „Niedziela Sycharowska” – http://bielsko.gosc.pl/doc/2978727.Sycharki-na-niedziele#,
– KAI „Każde małżeństwo można uratować” – https://ekai.pl/diecezje/x97744/kazde-malzenstwo-mozna-uratowac/,
– Kongres o Kobiecie na UKSW (13 marca 2016) – https://youtu.be/S8QTe0pIJZw?t=07m30s,
– TV Trwam „Reportaż. Sychar – Wspólnota Trudnych Małżeństw” – https://youtu.be/Bi5BvLWWmmI,
– Wywiad z ks. Sebastianem – http://sychar.org/2016/06/30/obowiazek-dbania-o-zbawienie-wspolmalzonka/,
– Radio VICTORIA „Ognisko Skierniewice” – https://archive.org/details/04Audycja29052016,
– TVP2 – „Szeptem” – http://vod.tvp.pl/27587890/odc-1,
– Telewizja Warszawa „Dobry Wieczór Warszawo” – http://www.telewizjawarszawa.pl/dobry-wieczor-warszawo/dobry-wieczor-warszawo-odc-14/,
– Świadectwo Eli – https://archive.org/details/SycharLublinwiadectwoEli15.10.16,
– Radio Opole „Mimo problemów chcą walczyć o swoje małżeństwa” – http://radio.opole.pl/100,174192,mimo-problemow-chca-walczyc-o-swoje-malzenstwa,
– Wywiad z Mirką – http://prawy.pl/32419-sychar-wspolnota-trudnych-malzenstw-bez-masek .

Rozprowadzaliśmy takie materiały Sycharowskie informujące o naszej Wspólnocie, propagujące nasz charyzmat jak:
– książka Ani Jednej „Sychar. Ile jest warta twoja obrączka?” i „SYCHAR. Jak kochać nieślubne dzieci? Powroty z niesakramentalnych związków” – http://sychar.org/?p=4804,
– nowe wydanie broszurki Sycharowskiej (ostatnim jest 16. wydanie) – www.broszura.sychar.org,
– ulotki-wizytówki i zakładki – http://sychar.org/promocja/ulotka/wizytowka55x90/,
– płyty audio CD i video DVD,
– roll-upy – http://sychar.org/promocja/rollup/rollup-1.JPG,
– banery – http://sychar.org/promocja/baner/Radomsko/,
– koszulki Sycharowskie – http://sychar.org/category/koszulki/, wersje zagraniczne – https://onedrive.live.com/?authkey=%21ANYtIfgGl-UEXrQ&v=photos&id=18D4D5F9F2A7D6A3%21174673&cid=18D4D5F9F2A7D6A3 ,
– bluzy Sycharowskie – https://1drv.ms/f/s!AqPWp_L51dQYjqkZjy9YX4roIad_ZA,
– naklejki Sycharowskie – http://sychar.org/promocja/naklejka/,
– plakaty – http://sychar.org/promocja/plakat/sychar-ogolny.jpg,
– kubki – http://sychar.org/promocja/kubek/sycharowski.jpg.

Wszystkie nasze sprawy, w szczególności te związane z kryzysem małżeńskim polecaliśmy w modlitwach Panu Bogu biorąc udział w takich inicjatywach jak:
– róże różańcowe – http://www.kryzys.org/viewtopic.php?p=407981&highlight=#407981,
– modlitwa tygodniowa – http://www.kryzys.org/viewtopic.php?p=416227&highlight=#416227,
– modlitwa (4 grupy codziennie wieczorem o 20.30, 21.30 i o 22.00 i „Jutrznia” rano) na skype – www.skype.sychar.org (na skype prowadzone są również mityngi 12 krokowe w poniedziałki).

Przykłady uzdrowień, działania Bożej łaski można znaleźć na naszych stronach – http://sychar.org/category/swiadectwa/ i http://www.kryzys.org/viewforum.php?f=3.

Wierzymy, że „Dla Boga nie ma bowiem nic niemożliwego” (Łk 1,35-37). Wierzymy Panu Bogu, że jako najważniejszy świadek i pierwszy obrońca małżeńskiego przymierza widzi małżonków sakramentalnych zawsze razem w każdej sytuacji kryzysu (także po rozwodzie i gdy współmałżonek jest w drugim związku) jako jedno ciało. Świadczą o tym Jego słowa zapisane aż cztery razy w Biblii: w Ewangelii św. Marka (Mk 10,8), św. Mateusza (Mt 19, 6), Liście św. Pawła do Efezjan (Ef 5,31) oraz w Starym Testamencie w Księdze Rodzaju (Rdz 2,24). Wierzymy, że Pan Bóg pragnie uzdrowić każde sakramentalne małżeństwo i w tym celu daje dość łaski, żeby uzdrowić wszystkich sakramentalnych małżonków, uzdolnić ich do wypełnienia przysięgi małżeńskiej w każdej sytuacji kryzysu (także po rozwodzie i gdy są w drugich niesakramentalnych związkach), gdy tylko pójdą drogą nawrócenia, otworzą się na Niego i Jego łaskę sakramentu małżeństwa. Taką drogę wiary w uratowanie każdego sakramentalnego małżeństwa przeżywającego kryzys, w każdej sytuacji, proponuje nasza Wspólnota, także tym, którzy są po rozwodzie w drugich związkach. Każde trudne sakramentalne małżeństwo z Bożą pomocą ma szanse się odrodzić właściwie w każdej sytuacji. Warunkiem jest zmiana siebie, nawracanie się, rozwój duchowy, emocjonalny, intelektualny, żywa wiara, czyli podjęcie współpracy z Panem Bogiem.

ZAPRASZAMY bardzo serdecznie do subskrypcji naszych serwisów w portalach społecznościowych na:
1. YouTube: www.youtube.com/user/sycharpl,
2. Facebooku: www.facebook.com/sychar,
3. Google+: www.google.com/+SycharOrg,
4. Twitterze: www.twitter.com/Sycharki.

Jest stała potrzeba włączania się nowych osób w już istniejące i nowe formy pomocy, gdyż małżeństw w kryzysie (na każdym etapie, w tym po rozwodzie) jest bardzo wiele. ZAPRASZAMY do współpracy.

Pozdrawiam serdecznie,
z Panem Bogiem!
Andrzej Szczepaniak

Kochani, zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia świadectw Sycharków Ani i Artura wyemitowanych w TVP2 w nowym programie pt. „Szeptem”  – http://vod.tvp.pl/27587890/odc-1 . Po obejrzeniu 2,5 minutowego bloku reklamowego można swobodnie przewijać program (całość trwa 50 min.). Świadectwo Ani jest między 1:55 min a 5:17 min (I część) oraz 11:25 a 14:45 (II część). Artura natomiast – pierwsza część między 26:00 min. a 30:00 min. oraz druga część między 35:00 min. a 38:00 min.

Artur również dał świadectwo w Telewizji Warszawa w programie „Dobry Wieczór Warszawo” –
http://www.telewizjawarszawa.pl/dobry-wieczor-warszawo/dobry-wieczor-warszawo-odc-14/ .

Zapraszamy również do wysłuchania konferencji o. Ryszarda Sierańskiego OMI ze skupienia w Łukowie z okazji drugiej rocznicy powstania Ogniska – https://www.youtube.com/playlist?list=PL-i5VSXJHWsixc24s8M9p-r5lLR5trpkT .

ZAPRASZAMY do zapoznania się z nagranym podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie wywiadem z (NAPISY W J. POLSKIM po kliknięciu w ikonkę „Napisy” w prawym dolnym rogu odtwarzacza YouTube):

Duńczykiem – https://youtu.be/1i1jFfzty4E

hiszpańskim księdzem posługującym w Szwecji – https://youtu.be/Oa0HDLidNjg

Radiowe świadectwa Sycharków z:

Ogniska Sychar w Skierniewicach – https://archive.org/details/04Audycja29052016
Ogniska Sychar w Kielcach – http://kielce-niepokalana.sychar.org/2016/08/16/dwie-historie/

Dotychczas opracowane nagrania są na liście:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLobUwltc9GBb73irCNdjV6yAe7-cyEIyR

Podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie zadaliśmy trzy pytania spotkanym młodym uczestnikom z całego świata (można włączyć tłumaczenie – napisy w j. polskim, w prawym dolnym rogu odtwarzacza YouTube jest odpowiedni przycisk):

1. Czy każde sakramentalne małżeństwo w kryzysie nawet po rozwodzie jest do uratowania?
2. Co to znaczy, że małżeństwo jest sakramentalne?
3. Czy można kochać mimo wszystko i co to znaczy kochać mimo wszystko?

Odpowiedzi nagraliśmy i sukcesywnie po przetłumaczeniu będziemy je prezentować na naszym kanale YouTube. Wypowiedzi młodych Kanadyjczyków są już umieszczone na stronie: https://youtu.be/7V5dHz2Oys4 .

Serdeczne podziękowania dla naszego zespołu reporterskiego Ani, Agaty i Michała za nagrany materiał. 🙂

ZAPRASZAMY do wysłuchania kazania ks. Henryka wygłoszonego w Tichalinie w drodze powrotnej Sycharków z Medugorje do Polski 7 maja 2016 roku: https://archive.org/details/medugorje .
Można je odsłuchać również pod adresem: http://sychar.org/mp3/swiadectwo/medugorje2016.mp3.

Kochani,

w zeszłym roku wydaliśmy książkę pt. „Sychar. Jak kochać nieślubne dzieci? Powroty z niesakramentalnych związków. Świadectwa”. W książce zawarte są świadectwa małżonków sakramentalnych, którzy wyszli ze związków niesakramentalnych, w których urodziły się dzieci. Ponieważ nakład został już wyprzedany, przygotowywane jest kolejne wydanie. W tym następnym wydaniu chcielibyśmy umieścić jeszcze więcej podobnych świadectw. Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o nie.

Interesują nas świadectwa tych sakramentalnych małżonków, którzy postanowili wyjść z niesakramentalnego związku, w którym są dzieci i dążyć do pojednania z sakramentalnym współmałżonkiem, okazując mu miłość i oczekując na jego powrót. Cenne byłyby też dla nas świadectwa powrotów do siebie małżonków, którzy wyszli z niesakramentalnych związków, w których są dzieci, pojednali się ze sobą i już są razem.
Osoby które chciałyby napisać takie świadectwo prosimy o kontakt z Andrzejem Szczepaniakiem: szczepaniak.andrzej@gmail.com .

Polecamy wysłuchanie świadectwa 40-letniej kobiety, jako przykład działania łaski Bożej – Bożego Miłosierdzia, które jest darem nawrócenia. Przyjęcie tego Bożego daru skutkuje zerwaniem z grzechem. Świadectwo przeczytał na antenie „Radia Maryja” ks. biskup Ignacy Dec:
https://archive.org/details/nawrocenie

W przeddzień Święta Bożego Miłosierdzia w pierwszą niedzielę po Wielkanocy przypominamy słowa Pana Jezusa wypowiedziane do św. Faustyny zapisane w „Dzienniczku”:

„Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299). Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699)”.
Obietnice – http://www.opoka.org.pl/biblioteka/M/MR/faustyna_11.html
Ucieczka i schronienie – http://www.voxdomini.com.pl/vox_art/milosierdzie.htm

O tym czym jest Boże Miłosierdzie i czym ono nie jest pisał ks. Józef Kozłowski SJ w książce „Z grzechu do wolności”:

„Boże miłosierdzie nie ujawnia się poprzez ukrywanie przewinień człowieka, ale przez uwalnianie go z tych grzechów. Bóg kocha człowieka zbyt mocno, aby mu pozwolić na grzech! Grzech bowiem to nie tylko złamanie prawa, ale wykrzywienie natury człowieka i zniekształcenie w nim obrazu Boga. Biorąc pod uwagę potoczne mniemanie człowieka, że w wieczności nie będzie tak źle, bo Bóg wejrzy na nas w Swoim miłosierdziu, trzeba pamiętać, że pozostanie jeszcze przecież świadomość człowieka! Czy ktokolwiek mógłby spoglądać bezczelnym wzrokiem w oczy Jezusowi, który umarł za niego z miłości po to, aby go oczyścić i tak patrząc prosto w Jego oblicze, kłamstwem ukrywać fakt zlekceważenia tego dobrodziejstwa?
Nikt nie będzie w stanie spojrzeć twarzą w twarz Bogu, jeśli wcześniej nie zostanie oczyszczony z wszelkiego grzechu. Do Niebieskiego Jeruzalem, za którym wszyscy tęsknimy i o którym wszyscy marzymy, nie wejdzie nic nieczystego (Ap 21, 27). Gdyby tak było, oznaczałoby, że Chrystus umarł niepotrzebnie. Byłoby to oskarżenie Boga Ojca o to, że posłał Syna na okrutną śmierć krzyżową bez wystarczającego powodu! Byłoby to wreszcie oskarżenie skierowane przeciwko Duchowi Świętemu o to, że nie wszystkim daje dostateczną łaskę powrotu do domu zawsze czekającego z otwartymi ramionami Ojca! Absurd i niedorzeczność!”.
Więcej na stronie: http://sychar.org/nigdy-nie-jest-za-pozno/

O fałszywym miłosierdziu pisał św. Jan Paweł II w „Elementarzu etycznym” wtedy kiedy był kardynałem:

„Wedle nauki katolickiej żadne miłosierdzie, ani Boskie, ani ludzkie, nie oznacza zgody na zło, tolerowania zła. Miłosierdzie jest zawsze związane z poruszeniem od zła ku dobru. Tam, gdzie ono zachodzi, zło efektywnie ustępuje. Gdzie zło nie ustępuje, tam nie ma miłosierdzia – ale dodajmy też: tam, gdzie nie ma miłosierdzia, nie ustąpi zło. Zło bowiem samo z siebie nie potrafi urodzić dobra. Dobro może być zrodzone tylko przez jakieś inne dobro. Otóż miłosierdzie Boga jest to właśnie Dobro, które rodzi dobro na miejscu zła. Miłosierdzie nie akceptuje grzechu i nie patrzy nań przez palce, ale tylko i wyłącznie pomaga w nawróceniu z grzechu – w różnych sytuacjach, czasem naprawdę ostatecznych i decydujących, i na różne sposoby. Miłosierdzie Boga idzie ściśle w parze ze sprawiedliwością”.
Źródło: Książka Karola Wojtyły „Elementarz Etyczny”

radioplus220x73

POLECAMY wysłuchanie głosów Sycharków nagranych przez Radio PLUS Warszawa w audycji „Ludzie o ludziach”:

1. Andrzej: https://archive.org/details/2015.11.30Andrzej2015.12.01

2. Grażyna: https://archive.org/details/2015.12.07Grazyna

3. Wojtek: https://archive.org/details/2015.12.08Wojciech2015.12.09

4. Małgosia: https://archive.org/details/2015.12.10Malgorzata

5. Grześ: https://archive.org/details/2015.12.11Grzegorz2015.12.14

Wszystkie głosy Sycharków zebrane razem: https://archive.org/details/2015.11.30Sycharki2015.12.14

Polecamy:
Śpieszmy się kochać ludzi… – https://youtu.be/dnS4tMI8cMY
Ks. prof. Piotr Mazurkiewicz: Dokument końcowy synodu – niejasny – http://gosc.pl/doc/2793959.Ks-Mazurkiewicz-Dokument-koncowy-synodu-niejasny
Na końcu wypowiedź Małgosi – Sycharowiczki – warto wysłuchać… – http://radioer.pl/imgs_upload/LSZ/synod_spec.mp3
Owoce 12-letniej działalności Wspólnoty Trudnych Małżeństw – http://magazynfamilia.pl/artykuly/Owoce_12letniej_dzialalnosci_Wspolnoty_Trudnych_Malzenstw,10755,.html
Ile jest warta Twoja obrączka? – http://wrodzinie.pl/ile-jest-warta-twoja-obraczka/

1/ Pod adresem http://gosc.pl/doc/2775195.Wiernosc-to-nie-jest-heroizm można przeczytać wywiad „Wierność to nie jest heroizm” Aleksandry Matuszczyk-Kotulskiej współpracowniczki „Gościa Niedzielnego” z Andrzejem Szczepaniakiem.

2/ Polecamy również nagrane podczas ostatnich naszych rekolekcji w Porszewicach świadectwo powrotu z niesakramentalnych związków do siebie małżonków Ani i Andrzeja – świadectwo pokazujące wolę i moc Boga, że nie ma dla Niego rzeczy niemożliwych: https://youtu.be/EUYY4MaBybc

3/ Głosy z Synodu – znaki nadziei:

Numery w nawiasie odnoszą się do punktów w „Instrumentum Laboris”.

■ [74] W życiu małżeńskim i rodzinnym ważne jest dać prymat łasce. Ludzie spowiadają się, wiedzą, że moc pochodzi od Boga nie od nich. Trzeba proponować małżeństwom i rodzinom ideały. Z pomocą łaski Bożej można je zrealizować. Kryzys rodziny ma podstawy w braku wiary. Współpracując z łaską można pokonać trudności i zawsze można odnowić jedność małżeńską.

■ [73-74] Prawdy broni się krzyżem. Męczeństwo nie jest owocem naszego heroizmu. Umiłowanie prawdy pozwoliła Kościołowi w jednym z krajów postkomunistycznych zachować wierność. Trzeba klarowności w naszych pojęciach również o sprawach związanych z małżeństwem i rodziną. Należy jasno mówić o grzechu. Nie ma Kościoła bez ascezy. Nawrócenie jest konieczne. Matce Bożej powierzamy Kościół i rodzinę.

Źródło: http://abpgadecki.pl/15-10-2015-kongregacja-generalna-rano/

Punkt 74: toż to opisany przez Księży Biskupów nasz Sycharowy charyzmat! 🙂

4/ W kontekście spraw poruszanych na Synodzie warto przeczytać tekst ks. Wojciecha Węgrzyniaka pt. „Uwagi marginalne w sprawie Komunii”:

Fragment:
„Drugi problem jest natury życiowej. W świetle tekstu papieża może dojść do następującej sytuacji. On ją zostawił z dzieckiem. Poznał kogoś nowego. Związał się. Mają dzieci. Małżonka jednak czeka na niego, może i nawet dostaje alimenty, ale nadal kocha męża. On ze swoją nową „żoną” decydują się po pewnym czasie na wstrzemięźliwość seksualną, żeby móc przystępować do Komunii. Czy jednak to jest fair? Czy ktokolwiek pomyślał, jak się będzie czuć jego prawdziwa żona, patrząc jak mąż przystępuję do Komunii, a po Mszy bierze konkubinę pod rękę? Słabość tego punktu adhortacji polega na tym, że za bardzo łączy małżeństwo z seksem. Czy samo życie w związkach niesakramentalnych nie przeczy oblubieńczemu obrazowi Chrystusa i Kościoła? Czy rzeczywiście małżeństwo jest tylko wtedy jak jest współżycie? Jak często? To prawda, że tylko w małżeństwie dozwolone jest współżycie. Ale też prawdą jest, że Józef i Maryja byli małżeństwem legalnym i ważnym”.

Źródło: http://blog.gosc.pl/ksWojciechWegrzyniak/2015/10/21/uwagi-marginalne-w-sprawie-komunii

ZAPRASZAMY do odsłuchania audycji „Dla małżonków i rodziców ” w „Radiu Maryja” z udziałem członków naszej Wspólnoty  pod adresem: http://www.radiomaryja.pl/multimedia/zmartwychwstanie-twojego-malzenstwa/ .

ZAPRASZAMY do odsłuchania audycji w „Radiu Rodzina” z udziałem członków naszej Wspólnoty z Ogniska we Wrocławiu – pod adresem:  http://www.radiorodzina.pl/wiadomosci/11696/ .

ZAPRASZAMY do przeczytania świadectwa Sycharowiczek z Ogniska w Rychwałdzie – Bożeny i Iwony zamieszczonego w najnowszym wydaniu „Gościa Niedzielnego” – http://bielsko.gosc.pl/doc/2368496.Sycharki-nie-zdejmuja-obraczki

Dział świadectw: http://sychar.org/category/swiadectwa/ .

Kochani,

ukazała się druga książka Sycharowska pt. „Sychar. Jak kochać nieślubne dzieci? Powroty z niesakramentalnych związków. Świadectwa” zawierająca świadectwa małżonków sakramentalnych, którzy powrócili do siebie w sytuacjach, po ludzku patrząc beznadziejnych, gdyż w drugich związkach urodziły im się dzieci. Ich nawrócenie jest przykładem jak z pomocą łaski Bożej można realizować wolę Bożą zapisaną w przysiędze małżeńskiej i w zdaniu św. Augustyna „Jeśli Pan Bóg na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu”. W książce pokazany jest los ich dzieci, jak w tak złożonej sytuacji można je wychowywać i kochać. Okazuje się, że z Bożą pomocą, gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, jest to możliwe.

sychar.-jak-kochac-nieslubne-dzieci

Książkę można zamówić w wydawnictwie FIDES – http://www.wydawnictwofides.pl/book,91.html . Książka ta uzyskała aprobatę władz kościelnych, które udzieliły imprimatur:

Imprimatur >>

Opinia >>

Link do zdjęć książki: http://sychar.org/jak-kochac-nieslubne-dzieci/

ZAPRASZAMY do odsłuchania audycji pt. „Czas dla nas” wyemitowanej w „Radio eM” we wtorek 13.stycznia, w której wystąpili Sycharowicze z naszych Ognisk z Rydułtów, Żor i Katowic. Audycja z ich świadectwami jest dostępna pod adresem: https://archive.org/details/RadioEm2015.01.13Sycharki.

 

ZAPRASZAMY do obejrzenia:

– świadectwa Ani i Andrzeja wyemitowanego w TVP 1 w niedzielę 11 stycznia 2015 r. – http://vod.tvp.pl/audycje/religia/my-wy-oni/wideo/11012015/18728074

– świadectwa Roberta wyemitowanego w TVP 1 w niedzielę 7 grudnia 2014 r. – http://vod.tvp.pl/audycje/religia/my-wy-oni/wideo/07122014/17687026

Dział świadectw: http://sychar.org/category/swiadectwa/

ZAPRASZAMY do obejrzenia świadectwa Sycharowiczki Haliny – http://www.tvn24.pl/czarno-na-bialym,42,m/rozwodnicy-i-ateisci-w-kosciele,499215.html .

Inne świadectwo Haliny – http://sychar.org/2014/07/06/swiadectwo-haliny-w-tvp1/ zostało wyemitowane w niedzielę 6 lipca 2014 r. – http://vod.tvp.pl/audycje/religia/miedzy-ziemia-a-niebem/wideo/06072014-1155/15637179 – od 17:22 minuty programu „Między Ziemią a Niebem”.

Dział świadectw: http://sychar.org/category/swiadectwa/ .

W ostatni weekend przedstawiciele 3 naszych Ognisk wzięli udział w działaniach edukacyjnych, ewangelizacyjnych mających na celu umacnianie małżeństwa i rodziny w Polsce w oparciu o sakrament małżeństwa.

Spotkanie z kapłanami w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku

W dniu 7 listopada 2014 r. Kasia – liderka Ogniska w Przasnyszu oraz Marcin z Włocławka uczestniczyli w spotkaniu na temat „Duszpasterz niezbędny dla rozwoju rodziny” z księżmi Biskupiego Miasta Płocka w kaplicy św. Stanisława Kostki, które było częścią wieczoru skupienia. Ideą spotkania zorganizowanego przez ks. prof. Sławomira Zalewskiego było przedstawienie charyzmatu wspólnot, dzielenie się doświadczeniami wiary i współpracy z księżmi przez małżeństwa uczestniczące w ruchach kształtujących duchowość rodziny. W spotkaniu udział wzięli udział również członkowie wspólnot: „Domowego Kościoła”, „Ruchu Rodzin Nazaretańskich” .

Po przedstawieniu charyzmatu naszej wspólnoty Kasia i Marcin podzielili się świadectwem ich życia i trwania w wierności przysiędze małżeńskiej. Był to też dobry moment na przedstawienie sytuacji Sycharków na co dzień zmagających się z trudnościami niezrozumienia swojej postawy, wyszydzaniem na salach Sądowych, braku poszanowania instytucji małżeństwa w polskich sądach, które nie bronią ani dobra małżeństw ani rodziny, o bolesnych doświadczeniach z czasu trwania Synodu. Odpowiadając na pytania zebranych mogli opowiedzieć o oczekiwaniach wspólnoty wobec kapłanów i tym, co można by było jeszcze poprawić aby pomoc małżonkom w trudnościach była bardziej efektywna. Wypowiedzi spotkały się z wielkim zainteresowaniem, dziękowano  za wspaniałe świadectwa, proponowano podzielenie się nimi również podczas rekolekcji adwentowych. Kasia i Marcin odpowiadali na pytania dotyczące konkretnej pomocy małżonkom. Jako wspólnota byliśmy „nowością”, dlatego też dziękujemy kapłanom za okazaną życzliwość, zainteresowanie, zrozumienie i wysłuchanie. Chwała Panu Bogu!

Następnego dnia podobne informacje i świadectwa zostały przekazane księżom wikariuszom, którzy ukończyli czwarty rok kapłaństwa w trakcie spotkania formacyjnego z cyklu tzw. dni formacji, ustanowionych przez Biskupa Płockiego. W spotkaniu uczestniczyło około 100 kapłanów. Księża otrzymali broszurki Sycharowskie,  płyty CD i DVD z naszymi materiałami. Radością napawa odzew ze strony księży i ich żywe zainteresowanie WTM SYCHAR.

Źródło: http://przasnysz-wojciecha.sychar.org/

Rodzinne Świętowanie w Parafii na Bemowie w Warszawie

W niedzielę 9 listopada 2014 r. nasza warszawska wspólnota została zaproszona do parafii Matki Bożej Królowej Aniołów na warszawskim Bemowie. Zostaliśmy tam zaproszeni do przedstawienia naszej wspólnoty w ramach inicjatywy Rodzinne Świętowanie Niedzieli podjętej przez młode rodziny z parafii. W spotkaniu wzięły udział cztery osoby – Andrzej, Ania, Małgosia i Grzegorz.

Na początku przedstawiliśmy naszą wspólnotę, krótko opowiedzieliśmy o osobach, które pojawiają na spotkania, problemach, z którymi przychodzą, i o chryzmacie naszej wspólnoty. Później była chwila na osobiste świadectwa, przedstawienie dyskusji Kościoła wokół sakramentu małżeństwa i przedstawienie naszego stanowiska w tej sprawie. Był też czas na zadawanie pytań i nasze odpowiedzi na te pytania. Tak zakończyła się część oficjalna. Po niej przyszedł czas na indywidualne rozmowy – ten czas był równie długi, jak samo spotkanie. Okazało się, że młodzi ludzie – sami pielęgnujący swoją wiarę i więź z Bogiem – mają mnóstwo pytań i wątpliwości dotyczących trudności w małżeństwie. Zazwyczaj albo w rodzinie, albo wśród znajomych czy przyjaciół maja sporo osób przeżywających kryzysy lub wręcz dramaty małżeńskie. Te rozmowy w kuluarach były bardzo przejmujące i potrzebne. Organizatorzy dziękowali nam i mówili o tym, jak bardzo potrzebna jest w Kościele nasza wspólnota. My także byliśmy zbudowani inicjatywą młodych małżeństw, aby przywrócić niedzieli jej świąteczny i uroczysty wymiar wspólnego spędzania czasu, cieszenia się swoją obecności, wspólnotą i wspólną modlitwą.

http://www.parafia-bemowo.waw.pl/index.php/wydarzenia/837-rodzinne-swietowanie-pierwsza-odslona

Źródło: http://warszawa-pallotyni.sychar.org/

Warsztaty „Małżeństwo na krawędzi – droga do rozwodu czy rozwoju?” w Białostockiej Akademii Rodziny

Małżeństwo Mirka i Jarek z Ogniska w Gdańsku poprowadzili warsztaty pt. „Małżeństwo na krawędzi – droga do rozwodu czy rozwoju?” w Białostockiej Akademii Rodziny.

Źródło: http://rodzina.bialystok.pl/aktualnosci-warsztaty-malzenstwo-na-krawedzi-droga-do-rozwodu-czy-rozwoju-.php

ZAPRASZAMY do odsłuchania świadectwa powrotu po 13 godzinach Zbyszka do Moniki oraz świadectwa powrotu do siebie po 13 latach Ani i Andrzeja.

Ania i Andrzej wrócili do siebie będąc wiele lat w niesakramentalnych związkach, w których urodziły im się dzieci. Są żywym dowodem działania łaski sakramentu małżeństwa, że na powrót do Boga i do współmałżonka nigdy nie jest za późno, że nie ma sytuacji beznadziejnych… W maju 2015 r. spodziewają się narodzin ich pierwszego dziecka.

Plik ze świadectwami dostępny jest na stronie:
http://archive.org/details/13godzin13lat
lub pod adresem:
http://sychar.org/mp3/swiadectwo/13godzin.13lat.mp3

Pod adresem http://archive.org/details/AniaAndrzej13lat dostępne jest tylko świadectwo Ani i Andrzeja.

Nagranie zostało dokonane podczas XVII ogólnopolskich rekolekcji Wspólnoty TM Sychar na Górze Św. Anny 25 października 2014 r.

„Tymczasem znalazłem cierpliwą, niezachwianą wiarę w sakrament małżeństwa. Okazało się, że to ja byłem księdzem niewierzącym! Nie wierzyłem wcześniej w to zdanie, że każde sakramentalne małżeństwo można uratować, nawet po rozwodzie, nawet po zdradzie, nie wierzyłem, że Bóg może uzdrawiać związki, które po ludzku są nie do uzdrowienia. Kiedy posłuchałem tych ludzi, moje myślenie uległo zmianie”. Wspomniana książka opisuje wiele cudów, które dokonują się na naszych oczach, cudów nawrócenia, cudów przebaczenia z serca, cudów odnalezienia pełni życia i wreszcie cudów powrotu do sakramentalnego małżeństwa. Wspólnota SYCHAR to dla mnie żywy Kościół, w którym powiewa świeżość wiary w moc Jezusa Chrystusa…”

Cały artykuł o. Andrzeja Migacza SJ na stronie – http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,1783,sakrament-malzenstwa-dla-wierzacych.html

W niedzielę 28 września 2014 r. gościem programu „Między ziemią a niebem” w TVP1 był Robert ze Wspólnoty w Warszawie. Zapraszamy do obejrzenia programu – http://vod.tvp.pl/audycje/religia/miedzy-ziemia-a-niebem/wideo/28092014/16751915 .

ZAPRASZAMY do wysłuchania świadectwa Małgosi – liderki naszego Ogniska w Lublinie, której wypowiedź nagrało archidiecezjalne Radio eR. Wypowiedź Małgosi zaczyna się w 3.33 minucie nagrania, które dostępne jest na stronie radia – http://radioer.pl/informacje/3/28187/ .

ZAPRASZAMY również do przeczytania artykułu „W obronie małżeństwa” – http://gosc.pl/doc/2126493.W-obronie-malzenstwa . Fragment artykułu:

Nie róbcie nam tego!

Margaret Gallagher, amerykańska publicystka, szefowa think-tanku zajmującego się obroną praw małżeństwa (Institute for Marriage and Public Policy) odniosła się do propozycji Kaspera w żarliwym apelu – sprzeciwie. Autorka pisze, że ta debata boli ją osobiście, ponieważ właśnie katolickie nauczanie o życiu, seksie, małżeństwie, a zwłaszcza rozwodzie przyprowadziło ją z powrotem do Kościoła. „Moja mama opuściła Kościół w 1968 roku, kiedy miałam 8 lat. Wróciłam do Kościoła w trzeciej dekadzie życia na skutek przemyślenia bardzo konkretnych efektów seksualnej rewolucji w moim życiu” – wyznaje Gallagher. Dokonywało się to stopniowo. Najpierw jako 18-latka uznała na drodze czysto rozumowej, że aborcja jest zła: nie może tak być, że ceną za realizowanie swoich seksualnych pragnień jest życie własnych dzieci. Dochodząc do takiego wniosku, stała się ateistką pro life. Kiedy kończyła studia w Yale, zaszła w ciążę i urodziła syna. Ojcem dziecka był kolega ze studiów, który nie wziął za nie odpowiedzialności. Została samotną matką. Wtedy wykonała drugi krok. „Jest czymś złym – uznała – jeśli angażujesz się w akt, który prowadzi do powstania nowego ludzkiego życia, a nie możesz zagwarantować swojemu dziecku miłości ojca lub matki. Seks pozamałżeński jest złem”. „Byłam ciągle ateistką w tym czasie” – dodaje. – „Katolickie nauczanie o małżeństwie, które usłyszałam po raz pierwszy w życiu, przyprowadziło mnie do wiary. Nie, że rozwód jest zły, ale że jest niemożliwy!…”

ZAPRASZAMY do przeczytania świadectwa Ewy – liderki Ogniska Sychar w Wałbrzychu:

Nasze odrodzenie…

Z potrzeby serca i ogromnej wdzięczności dla Boga i ludzi, którzy byli przy mnie w najcięższych momentach życia chcę złożyć świadectwo odrodzenia mojego małżeństwa. Jestem małżonką jednego męża 7 lat. Nasz związek przed ślubem trwał ponad 3 lata i już wtedy pojawiła się ukochana córeczka. Gdy ona miała 2 latka, różne okoliczności, sytuacje sprawiły, że podjęliśmy decyzję o zawarciu związku sakramentalnego, choć przed tą decyzją rozstaliśmy się, nie układało się nam wcale w domu: ciągłe awantury o wszystko, stres, mój płacz, tygodnie milczenia, samotność. Pewnego dnia uciekłam z dzieckiem do rodziców, ukradkiem przed przyszłym mężem. Po jego ogromnych staraniach, walkę o rodzinę, po 3 miesiącach wróciłam i wtedy wzięliśmy ślub kościelny. Naiwnie myślałam, że teraz to już wszystko dobrze będzie, że Bóg pobłogosławił ten związek i jak za dotknięciem „czarodziejskiej różdżki”, nasze problemy odejdą w siną dal… Jakże bardzo się myliłam. Nie dość że nic się nie zmieniło jakoś na „lepsze”, to z dnia na dzień było coraz gorzej, awantury rosły na sile. Był to dom, w którym przemoc fizyczna, psychiczna, była na porządku dziennym, zarówno z mojej jak i męża strony. Nasza córka była jak „wulkan emocji”, wzrastała wśród kłótni, mojego płaczu, lęku, krzyku. Ja w tym wszystkim czułam się bardzo nieszczęśliwa, niekochana, samotna, opuszczana, moje marzenia o cudownej rodzinie, wspaniałym mężu zupełnie rozminęły się z rzeczywistością. Mój mąż żył swoim życiem, pracą, pasjami. Ja w swoim świecie, fantazji, ucieczek, religii, która w pewnym momencie zastąpiła mi wszystko, co pragnęłam dostać w domu. Dodatkowym problemem były finanse. Mój mąż miał „swoje” pieniądze, a ja „swoje”, żyliśmy razem a jednak osobno, rozliczaliśmy się, wytykaliśmy sobie, kto co powinien i musi jeszcze od siebie dać. Istny dramat. Po kolejnej awanturze w domu, gdzie znowu pojawiła się przemoc, postanowiłam raz na zawsze zakończyć temat tego małżeństwa. Niczego bardziej nie pragnęłam, jak rozstania, zakończenia tej drogi przez mękę, nowego życia. Mąż odszedł pod moim naciskiem, ja odetchnęłam z ulgą, liczyło się tylko to, co ja czułam w tamtym momencie, nic więcej, córcia miała już 7 lat, bardzo za nim tęskniła, płakała, prosiła mnie bym dała tacie szansę, pytała „czemu nie kochasz już tatusia?”. Mąż nadal walczył o nas, o mnie, na swój sposób oczywiście, który mi nie odpowiadał, zacietrzewiłam się, zamroziłam uczucia, w najgorszych snach nie wyobrażałam sobie nawet naszego powrotu. Zaczęłam uczyć się żyć bez niego i bardzo mi się to podobało. I właśnie wtedy dowiedziałam się o wspólnocie SYCHAR; byłam wściekła, weszłam na stronę internetową, zobaczyłam krzyż dokładnie taki jak w Medjugorie na placu i napis „Każde małżeństwo może zmartwychwstać”. Wszystko mi opadło, ogarnęła mnie złość, każde małżeństwo, ale nie moje, ja już nie chcę, Boże błagam, zrób coś, nie chcę tego, nie, bałam się, że koszmar powróci, że nic się nie zmieni, że już nie mam pomysłu, jak naprawić to małżeństwo. Po usilnych staraniach mojego męża, podjęłam decyzje że ostatnią szansą będą rekolekcje Sychar, które odbywały się akurat w październiku w Mokrzeszowie – blisko nas. Pojechaliśmy i tak to się zaczęło… trwa do dziś. Choć było bardzo ciężko. Najważniejszym przełomem w moim życiu było to, że zaczynam dążyć do zdrowienia małżeństwa, a nie skupiać się jak do tej pory tylko na rozwodzie… Zdałam sobie sprawę czym jest PRZYSIĘGA MAŁŻEŃSKA. Drugi element jakże istotny to podjęcie terapii… przecież te wszystkie problemy nie wzięły się znikąd, przecież nie mogę zrzucać odpowiedzialności na Boga za to, co dzieje się w moim życiu, przecież Bóg dał nam narzędzia, dał wspaniałych ludzi, terapeutów właśnie po to abyśmy zdrowieli!!! Tak to było odkrycie, rozpoczęłam 12 kroków, wreszcie żyć (drogą internetową) już na 4 kroku wiedziałam, że moje problemy są tak duże, że ta pomoc internetowa to zbyt mało. Rozpoczęłam terapię indywidualną, ze wspaniałą terapeutką, która oprócz tego że jest niesamowitym profesjonalistą, to współpracuje z łaską Bożą. To był piękny prezent od Boga, dla Ewuni, małej, biednej, zalęknionej, poranionej.
W terapii jestem od kilku miesięcy, moje małżeństwo się odradza, mąż wspiera mnie w moim zdrowieniu, w mojej drodze ku wolności. Sam podjął próbę spotkania z terapeutką, gdzie nauczyliśmy się bardzo prostego ćwiczenia i zaczęliśmy wreszcie ze sobą ROZMAWIAĆ!!! Owoce są przepiękne: w naszym domu nie ma już awantur, każdego dnia wieczorem parzymy herbatkę (w filiżankach, które dostaliśmy w dniu ślubu, z datą i naszymi imionami). Zasiadamy przy stole: przez pierwsze 10 minut mówię np. Ja, o swoim dniu, o swoich uczuciach, o tym co mnie dotykało, co się wydarzyło, nie oceniając męża, nie wytykając nic jemu – mówię tylko o sobie!!! Mój mąż wtedy słucha, nie przerywa, nie zadaje pytań. Gdy zegarek zadzwoni, że 10 minut upłynęło, zaczyna mówić mój mąż, na tej samej zasadzie. Gdy znowu zegarek wybije jego 10 minut, zaczynamy rozmawiać, przynajmniej 10 minut, najczęściej jednak schodzi nam dużo więcej czasu… czasami godzina, czasami 40 minut…. Podczas tych rozmów zaczęliśmy siebie poznawać, odkrywać, patrzeć sobie w oczy, uśmiechać się, planować czas, wydatki. Podjęłam decyzję, że całą moja pensję będę przelewać mężowi. Ufam mu, jest wspaniałym gospodarzem. W naszym domu wreszcie niczego nie brakuje, wręcz przeciwnie łącząc siły, mamy dużo więcej. Ja zdrowieje, wychodzę ze swoich nałogów, mechanizmów; od października zaczynam również terapię Dorosłego Dziecka Alkoholika. Cieszę się, bo wreszcie zaczynam żyć jako WOLNA Ewa, zdrowiejąca Ewa, co najważniejsze szczęśliwa Ewa. Ostatnio podczas wieczornej rozmowy, mój mąż po raz pierwszy od 10 lat powiedział mi, że jest ze mną szczęśliwy, że nigdy nie sądził, że osiągniemy taki stan… Pisząc to wzruszam się, dziękuje Bogu każdego dnia za ogrom łaski, którą mi dał i za charyzmat wspólnoty Sychar „Każde małżeństwo może zmartwychwstać” – nawet MOJE.
Kocham Cię mężu
Kocham Cię życie
Ewa – liderka Ogniska Sychar w Wałbrzychu

Źródło: http://www.kryzys.org/viewtopic.php?t=11611

Po roku czasu od powrotu Ani i Andrzeja…

Świadectwo powrotu po 13 godzinach Zbyszka do Moniki oraz świadectwo powrotu do siebie po 13 latach Ani i Andrzeja

Ania i Andrzej wrócili do siebie będąc wiele lat w niesakramentalnych związkach, w których urodziły im się dzieci. Są żywym dowodem działania łaski sakramentu małżeństwa, że na powrót do Boga i współmałżonka (a przynajmniej okazanie tej gotowości, gdy nie jest on jeszcze gotowy do pojednania i powrotu) nigdy nie jest za późno, że nie ma sytuacji beznadziejnych… W maju 2015 r. spodziewają się narodzin ich pierwszego dziecka.
Plik audio ze świadectwami dostępny jest na stronach:
http://archive.org/details/13godzin13lat
http://sychar.org/mp3/swiadectwo/13godzin.13lat.mp3
Pod adresem http://archive.org/details/AniaAndrzej13lat dostępne jest tylko świadectwo Ani i Andrzeja w wersji audio, a w wersji video – http://youtu.be/vXzWMldx8dk .

Nagranie zostało dokonane podczas XVII ogólnopolskich rekolekcji Wspólnoty TM Sychar na Górze Św. Anny 25 października 2014 r.

Świadectwo Ani „Cud zmartwychwstania małżeństwa po 13 latach” – http://www.kryzys.org/viewtopic.php?t=11568
Fragment: „(…) przez wiele miesięcy OSTATNIĄ rzeczą, która wydawała mi się słuszna i możliwa był powrót do mojego męża. Przekonanie, co do mojej drogi przyszło po wielu miesiącach, w zasadzie na kroku 9-10. Bardzo pomogło mi wtedy czytanie strony Sycharu. Byłam już bardzo blisko złożenia pozwu o stwierdzenie nieważności, pozew czekał tylko na mój podpis, a obok był facet, który deklarował, że mnie kocha i chce być ze mną, i że „Bóg też tak chce”…”

Świadectwo Bożeny i Jarka „Wiem, że już jest dobrze” – http://youtu.be/kJkvzwcPxyM

Jarek i Bożena są sakramentalnym małżeństwem i należą do Ogniska Sychar w Gdańsku. Jarek wrócił do Bożeny po kilku latach bycia w niesakramentalnym związku, w którym urodziło się dziecko. Dzisiaj dają świadectwo, że sakramentalne małżeństwo jest nierozerwalne i że dla Pana Boga nie ma nic niemożliwego. Świadectwo to pokazuje zarazem jak dzięki Bożej łasce można pokochać nieślubne dziecko i zminimalizować konsekwencje dla dziecka wskutek odejścia ojca od jego matki (porzucenia grzesznego związku) i pojednania się z sakramentalną żoną. „Jeśli Bóg na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu” – św. Augustyn.:)

Świadectwo Bożeny „Droga do Boga” – http://youtu.be/L5fnA577BZI

Bożena należy do Ogniska Sychar w Rychwałdzie. Bożena po swoim nawróceniu zerwała niesakramentalny związek, w który weszła, po tym jak jej sakramentalny mąż ją opuścił. Świadectwo Bożeny jest przykładem, że z Panem Bogiem można wyjść z każdej trudnej sytuacji – np. wyjść z niesakramentalnego związku (nawet jak w tym drugim związku jest dziecko), aby dochować wierności Bogu (przysiędze małżeńskiej) i otworzyć swojemu sakramentalnemu małżeństwu drogę powrotu do siebie i pojednania się prawowitych sakramentalnych małżonków. Zawsze jest taka szansa, gdyż dla Pana Boga, który sakramentalnych małżonków widzi jako „jedno ciało” (Mt 19,6) nie ma nic niemożliwego. 🙂

Świadectwo ks. Piotra Pawlukiewicza „Dobro dziecka” – http://youtu.be/lg6o-gKfYf8

Fragment wypowiedzi ks. Piotra:
„Jest takie pytanie ogólne: „Czy dobro dziecka może wpłynąć na to, że prawowity i prawowierny mąż i żona ze ślubu katolickiego, no rozstają się bo dobro dziecka?
Nie proszę państwa, ślubowali sobie – nie opuszczę Cię do śmierci, będę z Tobą i tylko z Tobą, ty jesteś moim mężem i żoną, będę z Tobą dzielił mieszkanie, łoże, dole i niedole. Oczywiście trzeba sprawę uregulować z jak najmniejszym bólem tego dziecka, z jak najmniejszym cierpieniem, czy ono przyjdzie do tej rodziny, czy zostanie gdzieś tam – nie wiem, ale w imię Jezusa Chrystusa małżonkowie mają być ze sobą, proszę pamiętać – ktoś powie – ale jak to przecież to skandal przecież dziecko zabierać mu ojca i matkę i ciepło domowe. Proszę Państwa my chrześcijanie wiemy, że nie interes doczesny jest najważniejszy tylko zbawienie wieczne. Maryja też stałą pod krzyżem i ktoś mógł powiedzieć – co to za matka – Syna jej zabijają a ona nie krzyczy, nie rwie się, nie próbuje go uratować, nie biegnie o ułaskawienie do jakiegoś tam Poncjusz Piłata tylko stoi pod krzyżem. No co to za Matka. Otóż właśnie na Golgocie widać było jak interes naturalny matka – syn usuwa się przed korzyść duchową nadprzyrodzoną. Dlatego nie ma argumentu, że ze względu na dobro dziecka mąż z żoną nie będą razem tylko żona będzie z innym mężczyzną. Nie ma takiego argumentu”.

Świadectwo Jolanty – http://youtu.be/Mw8whhcB73M

Fragment: „Kiedy wróciłam do domu, natychmiast przestaliśmy ze sobą sypiać. Po kilku miesiącach powiedziałam, że musi się wyprowadzić, że może sobie mieszkać u siebie. Miał też drugie mieszkanie, swoje. W pierwszej chwili myślał, że zwariowałam, że mi się całkowicie w głowie przewróciło. Mówił, że wszystko może zrozumieć, moje codzienne Msze święte, zgadza się na te modlitwy trzygodzinne, zgadza się nawet na to, że od niego uciekam i że śpię osobno, ale mówi: – Kobieto, ja cię nie będę dotykał, tylko dlaczego ja się muszę wyprowadzić? – Bo Pan Jezus jest na pierwszym miejscu i tak musi być. Nie była to na pewno dla niego łatwa sprawa. Było mu na pewno o wiele ciężej niż mnie. Ale nie miał żadnego wyjścia. Pamiętam jedną z takich rozmów: – Słuchaj, przecież ty nie pracujesz… – zezłościł się… – Jakbym cię teraz zostawił, to jesteś sama z dzieckiem, może nie dostaniesz pracy, nie boisz się? – Co ty, ja jestem już po drugiej stronie tej zasłony… jak nie dostanę pracy, to sprzedam meble, potem sprzedam wszystko, co się da, a potem się położę i umrę z głodu… – Ty jesteś stuknięta, – Nie, ja jestem szczęśliwa…”.

Pytania do tych osób, które absolutyzując dobro dziecka przeciwne są powrotowi małżonków sakramentalnych do siebie (do wypełnienia woli Bożej zawartej w przymierzu małżeńskim z Nim), gdy w niesakramentalnym związku są dzieci:

Czy sądy świeckie kierują się „dobrem” dziecka zwalniają ojców-przestępców z odbywania kary pozbawienia wolności?
Czy są podobnie zgorszeni i oburzeni na marynarzy, którzy wykonując swój zawód zostawiają własne dzieci na wiele miesięcy, pozbawiając je obecności ojca w domu? Przecież z punktu widzenia tak absolutyzowanego dobra dzieci dzieje im się krzywda…
Czy „dobro” dzieci polega na tym, aby ich rodzice żyli w grzechu cudzołóstwa i gorszyli=zarażali innych małżonków?

PROŚBA O POMOC W POSZUKIWANIU ŚWIADECTW

Szukamy świadectw, które przedstawiają rodziców i dzieci, w sytuacjach, gdy były/są są wychowywane tylko przez jednego z rodziców. Interesowałyby nas zwłaszcza te świadectwa, gdzie miało/ma miejsce wychowanie nieślubnego dziecka w sytuacji rozejścia się rodziców w niesakramentalnym związku i samotnego życia w separacji, bądź powrotu jednego z nich (albo obu) do sakramentalnego współmałżonka. Świadectwa te miałyby być przykładem uzasadniającym tezę, że jeśli postawimy jako rodzic w całym swoim życiu na Pana Boga (wybierzemy sakramentalne życie), to w takich trudnych sytuacjach dziecko ma relatywnie duże szanse być szczęśliwe, wychowane w wierze i miłości, a wierzący i kochający rodzic będzie przekaźnikiem łaski Bożej gwarantującej prawidłowy rozwój dziecka. Najlepszym przykładem jest życie św. Jana Pawła II, któremu zmarła matka, gdy miał 9 lata, a potem był wychowywany przez kochającego go ojca…

Świadectwa bardzo prosimy przesyłać na adres: admin@sychar.org .

POLECAMY:
Powroty z niesakramentalnych związków – świadectwa księży i małżonków: http://www.youtube.com/playlist?list=PLobUwltc9GBaaS_Lu2k_nAe2KmqJMPaDY

Do wysłuchania/pobrania fragmenty audycji ks. Piotra Pawlukiewicza „Katechizm Poręczny”, która była nadawana w „Radiu Józef”:

Czy to jest miłość? >>>

Z każdej trudnej sytuacji jest dobre wyjście >>>

Dziwna odpowiedź >>>

Dobro dziecka >>>

Fałszywe miłosierdzie >>>

Miłość jest trudna >>>

Rekolekcje adwentowe w parafii Św. Wincentego Pallottiego w Warszawie – 3. dzień 11 grudnia 2012. Kazanie ks. Marka Dziewieckiego:

Sytuacje trudne >>>

WARTO OBEJRZEĆ świadectwo Bożeny „Droga do Boga” – http://youtu.be/L5fnA577BZI . Bożena należy do Ogniska Sychar w Rychwałdzie. Bożena po swoim nawróceniu zerwała niesakramentalny związek, w który weszła, po tym jak jej sakramentalny mąż ją opuścił.

Świadectwo Bożeny jest przykładem, że z Panem Bogiem można wyjść z każdej trudnej sytuacji – np. wyjść z niesakramentalnego związku (nawet jak w tym drugim związku jest dziecko), aby dochować wierności Bogu (przysiędze małżeńskiej) i otworzyć swojemu sakramentalnemu małżeństwu drogę powrotu do siebie i pojednania się prawowitych sakramentalnych małżonków. Zawsze jest taka szansa, gdyż dla Pana Boga, który sakramentalnych małżonków widzi jako „jedno ciało” (Mt 19,6) nie ma nic niemożliwego. 🙂

WARTO OBEJRZEĆ świadectwo Bożeny i Jarka „Wiem, że już jest dobrze” – http://youtu.be/kJkvzwcPxyM . Jarek i Bożena są sakramentalnym małżeństwem i należą do Ogniska Sychar w Gdańsku. Jarek wrócił do Bożeny po kilku latach bycia w niesakramentalnym związku, w którym urodziło się dziecko. Dzisiaj dają świadectwo, że sakramentalne małżeństwo jest nierozerwalne i że dla Pana Boga nie ma nic niemożliwego. Świadectwo to pokazuje zarazem jak dzięki Bożej łasce można pokochać nieślubne dziecko męża i zminimalizować konsekwencje dla dziecka wskutek odejścia ojca od jego matki (porzucenia grzesznego związku) i pojednania się z sakramentalną żoną. „Jeśli Bóg na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu” – św. Augustyn.:)

ZAPRASZAMY do obejrzenia świadectwa Sycharowiczki Haliny – od 17:22 minuty programu „Między Ziemią a Niebem”, który został wyemitowany w niedzielę 6 lipca 2014 r. – http://vod.tvp.pl/audycje/religia/miedzy-ziemia-a-niebem/wideo/06072014-1155/15637179 . Temat programu: Jak wykryć zdradę i nie dać się oszukiwać, ale też jak przebaczyć by małżeństwo uratować?

POLECAMY również „Jesteśmy nowym małżeństwem” – http://youtu.be/QroX_91YTbc .

ZAPRASZAMY do obejrzenia świadectwa Jarka i Mirki – liderzy Ogniska naszej Wspólnoty z Trójmiasta – wygłoszone podczas debaty 30 marca 2014 r. pt. „JAK POMÓC W PRZEBACZANIU po zdradzie, rozwodzie, odejściu” na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Charakterystyczna dla Sycharków, którzy rozwijają się ku pełni życia, niezależnie od stopnia, etapu kryzysu ich małżeństwa, jest pogoda ducha i radość, którą daje Duch Św., jeśli tylko z Nim się współpracuje, czego dowodem jest małżeńskie świadectwo Mirki i Jarka, do którego obejrzenia serdecznie zapraszamy: http://youtu.be/FEpmsmAGhYA .

ZAPRASZAMY do obejrzenia świadectwa Ani i Pawła wygłoszone podczas debaty 30 marca 2014 r. pt. „JAK POMÓC W PRZEBACZANIU po zdradzie, rozwodzie, odejściu”, którą poprowadzili Jarek i Mirka Pakur – liderzy Ogniska naszej Wspólnoty z Trójmiasta. Charakterystyczna dla Sycharków, którzy rozwijają się ku pełni życia, niezależnie od stopnia, etapu kryzysu ich małżeństwa, jest pogoda ducha i radość, którą daje Duch Św., jeśli tylko z Nim się współpracuje, czego dowodem jest małżeńskie świadectwo Ani i Pawła, do którego obejrzenia serdecznie zapraszamy: http://youtu.be/xgyvZlhQuxk .

PROSIMY o wsparcie dla naszej Wspólnoty, abyśmy poprzez działalność  Stowarzyszenia Trudnych Małżeństw SYCHAR mogli finansować nasze materiały Sycharowskie (tłumaczenia książki Ani na inne języki, banery, roll-upy, koszulki z nadrukiem, broszury, naklejki, ulotki-wizytówki) rozprowadzane przez Stowarzyszenie. Stąd nasza serdeczna prośba o wpłatę darowizny na konto Stowarzyszenia (z dopiskiem „darowizna na cele statutowe”) w PKO BP: 54 1020 1097 0000 7102 0142 7392.

PROSIMY także o 1% podatku na nasze Stowarzyszenie, które posiada status organizacji pożytku publicznego. W deklaracji PIT wystarczy wpisać nasz numer KRS: 0000288792.

ZAPRASZAMY do obejrzenia krótkiego świadectwa Grażyny wygłoszonego podczas debaty 30 marca 2014 r. pt. „JAK POMÓC W PRZEBACZANIU po zdradzie, rozwodzie, odejściu”, którą poprowadzili Jarek i Mirka Pakur – liderzy Ogniska naszej Wspólnoty z Trójmiasta. Charakterystyczna dla Sycharków, którzy rozwijają się ku pełni życia, niezależnie od stopnia, etapu kryzysu ich małżeństwa, jest pogoda ducha i radość, którą daje Duch Św., jeśli tylko się z Nim współpracuje, czego dowodem jest to krótkie świadectwo Grażyny, do którego obejrzenia serdecznie zapraszamy: http://youtu.be/wVBqdWZP-EU .

Inne nagrania z sympozjum – wystąpień z soboty 29 marca są dostępne na stronie:
http://www.stowarzyszeniefidesetratio.pl/Presentations0/PLAKAT2014.pdf
http://www.stowarzyszeniefidesetratio.pl/sympozjum2014.html

Wkrótce prześlemy inne świadectwa Sycharków z Sympozjum, w tym przede wszystkim wypowiedzi prowadzących debatę.

ZAPRASZAMY do przeczytania artykułu w najnowszym wydaniu „Gościa Niedzielnego” pt. „Znikające przykazanie”:
„Chyba mamy już dziewięć przykazań. „Nie cudzołóż” wypadło, bo dziś, w dobie powszechnej empatii, sympatii i tolerancji, nikt nie cudzołoży. Już nie ma cudzołożników, są – w najgorszym razie – „rozwodnicy”…
Dalszy ciąg artykułu na stronie:
http://gosc.pl/doc/1941847.Znikajace-przykazanie .

POLECAMY korespondujący z powyższym tematem wpis na naszym Forum Pomocy:
„Ostatnio w mediach jest coraz głośniej o rewolucyjnych poglądach jakie mają miejsce w Kościele Katolickim – głównie niemieckim. Poglądy te, to dopuszczenie do Komunii osób żyjących w niesakramentalnych związkach.
Dyskusja na ten temat, samo rozważanie dopuszczania takiej możliwości przynosi moim zdaniem wielką szkodę Kościołowi, ale przede wszystkim powoduje pewnego rodzaju zamęt w myśleniu wielu osób na temat przykazania szóstego i dziewiątego oraz przysięgi małżeńskiej.
Najlepszym przykładem może być moja żona, żyjąca w związku niesakramentalnym z innym mężczyzną, która powiedziała mi niedawno z uśmiechem na twarzy: „I tak niedługo będę mogła przystępować do Komunii”„.
Źródło: http://www.kryzys.org/viewtopic.php?p=343660#343660

ZAPRASZAMY na ogólnopolskie rekolekcje Sycharowskie w maju do Konstancina k. Warszawy:
http://www.kryzys.org/viewtopic.php?p=343549&highlight=#343549

POLECAMY najświeższe budujące świadectwo powracających małżonków do siebie:
http://www.kryzys.org/viewtopic.php?t=11012

Kuria Metropolitalna w Krakowie udzieliła imprimatur na publikację książki Ani pt. „Sychar. Ile jest warta twoja obrączka”. Jest ono dostępne pod adresem:
http://sychar.org/pismo/imprimatur/imprimatur_ania_jedna.jpg
http://www.sychar.org/pismo/imprimatur/sychar_ksiazka_imprimatur.pdf .
Dołączamy również opinię cenzora o. Prof. dr hab. Tomasza M. Dąbka OSB: http://sychar.org/pismo/imprimatur/opinia_cenzora_ania_jedna.jpg
http://www.sychar.org/pismo/imprimatur/sychar_ksiazka_opinia.pdf .

ZAPRASZAMY do „polubienia” profilu Wydawnictwa FIDES (gdzie wyeksponowana jest książka Ani) na Facebooku: http://www.facebook.com/WydawnictwoFides .

Ile jest warta Twoja obrączka? Co zrobić gdy małżonek odchodzi i żąda rozwodu? Czy ja muszę się na to godzić?
Na te i inne pytania udzielają odpowiedzi Sycharki w programie TVP1 „My Wy Oni” – program do obejrzenia na YouTube: http://youtu.be/49tsXHCW85k .

Do szczęśliwych ludzi wracają współmałżonkowie…

ZAPRASZAMY do wysłuchania reportażu z udziałem Sycharków Mirki i Jarka „Małżeństwo we Troje” wyemitowanego w Radiu Plus 12.03.2014:
http://www.radioplus.pl/wiadomosci-lokalne-czytaj/78976/reportaz_malzenstwo_we_troje
Bezpośredni link do nagrania (10 minut):
http://c04.common.smcloud.net/s/1021794iOuZ.mp3 .

Ukazał się również artykuł pt. „Sakramentu nie da się wymazać”: http://koszalin.gosc.pl/doc/1915793.Sakramentu-nie-da-sie-wymazac

ZAPRASZAMY do obejrzenia i wysłuchania świadectwa Ani – liderki Ogniska Sycharowskiego w Poznaniu wygłoszonego podczas rekolekcji na Górze św. Anny 19.10.2013 r. Ania jest autorką książki „SYCHAR. Ile jest warta Twoja obrączka?”, którą można zamówić m.in. w Wydawnictwie FIDES – http://www.wydawnictwofides.pl/book,84.html .
Materiał video jest dostępny pod adresem: http://youtu.be/Ma7iGUvxrA0 .
Na stronie http://sychar.org/2013/12/06/chicago-wroclaw-blogoslawienstwa-biskupow/ można przeczytać podziękowania i życzenia od księży biskupów, którym wysłaliśmy książkę Ani.

ZAPRASZAMY do składania świadectwa wierności nauce Pana Jezusa pod artykułami:

1. KAI „Jak wyjść z kryzysu w małżeństwie?”http://gosc.pl/doc/1786872.Jak-wyjsc-z-kryzysu-w-malzenstwie .

2. Franciszka Kucharczaka „Zawarci bezpieczne” o sakramencie małżeństwa – http://gosc.pl/doc/1784607.Zawarcie-bezpieczne .

3. Ks. Marka Dziewieckiego „Konsekwencje przysięgi małżeńskiej”http://www.przewodnik-katolicki.pl/nr/wiara_i_kosciol/konsekwencje_przysiegi_malzenskiej.html
i jego drugim tekstem
„Kościół nigdy nie uzna rozwodów”http://gosc.pl/doc/1779955.Kosciol-nigdy-nie-uzna-rozwodow .

W dyskusji pod swoimi artykułami bierze udział ks. Marek Dziewiecki, który odpowiada na pytania, podkreśla następujące aspekty:

1. Szacunek dla obecności Jezusa w sakramencie małżeństwa jest miarą szacunku do Jezusa w ogóle i do innych sakramentów, w których Jezus jest obecny, by nam błogosławić.
2. Kto opuszcza małżonka i żyje w związkach pozamałżeńskich, jest wezwany do nawrócenia, by znów okazywać miłość, wierność i uczciwość małżonkowi i dzieciom.
3. Małżonek opuszczony nie ma prawa do łamania swojej przysięgi małżeńskiej, ale ma prawo do obrony przed krzywdzicielem i do szczególnej opieki duszpasterskiej ze strony księży.
4. Kościół powinien z miłością odnosić się do tych, którzy złamali sakramentalną przysięgę małżeńską i żyją w związkach, które dla katolika nie są małżeństwem.
5. O losie tych, którzy odeszli od małżonka, nie decyduje postawa Kościoła wobec nich, lecz to, czy powracają do wierności Bogu, małżonkowi i dzieciom.

Na stronie „Radia Maryja” jest możliwość odsłuchania nagrania audycji dla małżonków i rodziców z dnia 21 maja 2013 roku, w której udział wzięli przedstawiciele Wspólnoty Sychar:
ks. Paweł Dubowik – Krajowy Duszpasterz Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR, Kasia i Andrzej.
Wprowadzenie do audycji wygłosił ks. Marek Dziewiecki – Krajowy Duszpasterz Powołań.
Link do nagrania na stronie:
http://www.radiomaryja.pl/multimedia/przysiega-malzenska-i-jej-konsekwencje/

Wypowiedź ks. Marka Dziewieckiego:

Kochani, szukamy świadectw małżeństw sakramentalnych do reportażu ukazującego, że warto walczyć o związek i nie poddawać się nawet w najtrudniejszych momentach. Tekst miałby ukazać historię takiego małżeństwa – początki ich miłości, problemy, które się potem pojawiły, a na koniec zwycięskie wyjście z kryzysu – tak by czytające tekst osoby uwierzyły, że opłaca się walczyć o kogoś, kto się z jakichś powodów oddalił, że pojawiające się w życiu problemy można we współpracy z Panem Bogiem pokonać. W związku z tym gorąca prośba o pomoc w skontaktowaniu się z osobami, które chciałyby podzielić się swoimi świadectwami i w ten sposób pomóc innym małżeństwom w kryzysie. Informacje proszę przesyłać na adres: admin@sychar.org .

Kochani!

Z okazji radosnych Świąt Zmartwychwstania Pana Jezusa pragnę Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia. Wszystkim Sycharkom, w tym gronie opiekunom duchowym naszych Ognisk, wszystkim sympatykom i współpracownikom życzę, aby Pan Jezus przyszedł do Waszych serc z mocą swojego błogosławieństwa, z nadzieją, miłością, radością jaką przeżywała Maria Magdalena, kiedy ujrzała Zmartwychwstałego Pana. Życzę, aby Bóg obdarzył nas męstwem i odwagą w wyznawaniu swojej wiary, wytrwałością w ciągłym jej pogłębianiu. Abyśmy byli pewni tego, że nasz Bóg jest zwycięzcą, że On ma moc pokonać wszelkie zło tego świata, że On pomoże nam przetrwać wszystkie trudności. Abyśmy mogli przyjąć z wiarą, że wszystkie cierpienia, które przeżywamy w naszym życiu złączone z Jego ofiarą mają sens, bo to one nas wtedy uświęcają, prowadzą do przeżywania radości zmartwychwstania wraz z Jezusem, abyśmy mogli się cieszyć wieczną radością.

Bóg dla każdego ma swój plan. Najważniejsze jest to, aby wypełnić Jego wolę. W małżeństwie sakramentalnym małżonkowie wypełniają wolę Bożą zachowując, realizując w codziennym życiu słowa przysięgi, którą przed Bogiem sobie składali: „(…) ślubuję ci wierność, miłość i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci”. W tych słowach zapisana jest wola Boża i dotyczy ona każdego sakramentalnego małżonka, w każdej sytuacji, także w tej najbardziej kryzysowej, gdy dochodzi do zdrady, wejścia w drugi związek. „Każde trudne sakramentalne małżeństwo jest do uratowania” jest zdaniem prawdziwym dlatego, że każdy człowiek ma szansę – z Bożą i naszą pomocą – się nawrócić, każdy małżonek ma szansę się nawrócić i wrócić do jedności, przymierza z Bogiem i swoim sakramentalnym małżonkiem, aby wypełnić wolę Bożą zapisaną w słowach przysięgi. Bóg małżonków sakramentalnych zawsze i w każdej sytuacji widzi razem, o czym świadczą Jego słowa zapisane w Ewangelii św. Mateusza: „A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela” (Mt 19, 6).

Polecam wysłuchanie reportażu Radia Opole zawierającego świadectwa Sycharków, które zostały nagrane podczas rekolekcji Ogniska opolskiego w Głębinowie: http://www.radio.opole.pl/studio_reportazu/sycharki.html .

W czwartek 7 marca 2013 roku ks. Paweł Dubowik – Krajowy Duszpasterz Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu o godz. 17.30 wygłosił konferencję pt. „Każde trudne sakramentalne małżeństwo jest do uratowania! – o pomocy jaką małżeństwom w kryzysie udziela Kościół na podstawie doświadczenia Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR”.

Konferencję ks. Pawła oraz następujące po niej świadectwo małżonków można obejrzeć na YouTube pod adresem: http://youtu.be/nH8oI2QFPlU

ZAPRASZAM do przeczytania wywiadu z ks. Pawłem Dubowikiem, krajowym duszpasterzem Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR, i Marzeną Nowak, liderką ogniska Wspólnoty SYCHAR w Opolu, który ukazał się w 4. numerze „Przewodnika Katolickiego” – http://www.przewodnik-katolicki.pl/nr/rodzina/studnia_nigdy_nie_wysycha.html .

POLECAM także wywiad z o. Donatem Wypchło OFMConv, opiekunem wspólnoty „Sychar” w Rychwałdzie koło Żywca, który można przeczytać w najnowszym 6. numerze „Gościa Niedzielnego” – http://gosc.pl/doc/1447241.Rozpakuj-pakiet .

ZAPRASZAM do obejrzenia świadectwa odrodzenia małżeństwa Jarka i Mirki: http://youtu.be/AQIUzRFnIuE oraz nagrania video z otwarcia 22. Ogniska Sycharowskiego w Rychwałdzie przy Sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej u Ojców Franciszkanów 27 października 2012: http://youtu.be/jlJYZ4rQ-4k .

Każde trudne sakramentalne małżeństwo na każdym etapie kryzysu, także po rozwodzie i gdy współmałżonek wchodzi w niesakramentalny związek jest do uratowania! Dzięki otwarciu się na Pana Boga jest to możliwe. 🙂


„Gdyby 5 lat temu ktoś pokazał mi inną drogę, może bym się nie rozwiódł…”

ZAPRASZAM do przeczytania artykułu pt. tytułem „Recepta na pękniętą miłość”, który ukazał się 30 września w „Gościu Niedzielnym”. Link do artykułu – http://skierniewice-stanislawa.sychar.org/files/2012/10/GoscNiedzielny-2012.09.30-Skierniewice.pdf

Link do strony nowego Ogniska w Skierniewicach – http://skierniewice-stanislawa.sychar.org/ .

Spotkanie z Nieskończonym – nadzieja wbrew nadziei – świadectwo Kasi >>

Chcemy rozkwitać, kochać i być kochani, cieszyć się życiem. Jednak coś staje na przeszkodzie – zranienia, poczucie krzywdy, nieuporządkowane emocje, różne lęki. By je ukoić, próbujemy usilnie wpływać na to, co zewnętrzne: męża, żonę, dzieci, rodziców, innych ludzi, okoliczności. A tak naprawdę do szczęścia wystarczy zmiana tylko jednego – siebie…

Więcej na stronie Magazynu Familia >>>

Zmartwychwstanie Twojego małżeństwa


Pan naprawdę Zmartwychwstał! Alleluja!

„Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał!” (Łk 24,5-6)

„Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy” (Mk 9,23)

„Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę:
Jam zwyciężył świat” (J 16,33)

„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię
wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15)

„Nie bój się, wierz tylko!” (Mk 5,36)

W Kościele nic nie jest magią. Pan Jezus podczas swojego ziemskiego nauczania mówił:

– do kobiety kananejskiej:
„O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie,
jak chcesz!” (Mt 15,28)

– do kobiety, która prowadziła w mieście życie grzeszne:
„Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!” (Łk 7,37.50)
– do oczyszczonego z trądu Samarytanina:
„Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła” (Łk 17,19)
– do kobiety cierpiącej na krwotok:
„Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła” (Mt 9,22)
– do niewidomego Bartymeusza:
„Idź, twoja wiara cię uzdrowiła” (Mk 10,52)


To może być także Twoje zmartwychwstanie
– zmartwychwstanie Twojego małżeństwa!

Matka Boska Leśniowska

Ty coś domem, o którym się śniło
Matko Boska Leśniowska
Miej w opiece każdziutką miłość
Matko Boska leśniowska

Słowa Pana Jezusa nie pozostawiają żadnych wątpliwości:

„Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego
i nie będziecie pili Krwi Jego,
nie będziecie mieli życia w sobie” (J 6, 53)

Ile tego życia będziemy mieli w sobie tu na ziemi, tyle i tylko tyle zabierzemy w świat wieczności. I na bardzo długo możemy znaleźć się w czyśćcu, aby dojść do pełni życia, do miary nieba.

Towarzyszenie małżonkom sakramentalnym po rozwodzie


Referaty i świadectwa Sycharków wygłoszone podczas konferencji “Moralne i duszpasterskie konsekwencje przysięgi małżeńskiej” na KUL 7 czerwca 2017

Prezentacja Alicji i Marzeny: http://bit.ly/2uHQ2Lt
Referat Andrzeja: http://bit.ly/2t7Cswv
Prezentacja Andrzeja: http://bit.ly/2u9uLZw
Program konferencji: http://bit.ly/2tembWC
Link do nagrania – VIDEO: https://youtu.be/VKGB4GpQkSY
Link do nagrania – AUDIO: https://archive.org/details/sycharki

Czy wolno katolikowi zgodzić się na rozwód?
– o. prof. Jacek Salij OP

Jak wrócić do sakramentalnego małżonka?


Ks. Marek Dziewiecki:
„Najpierw bowiem człowiek jest odpowiedzialny za swojego małżonka” – więcej na stronie >>>

Sytuacje najtrudniejsze

Nawrócenie i pojednanie

Kryzys małżeński – pytania i odpowiedzi

„Dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37)



Zaczynając od nowa

Musicie zawsze powstawać!

Możecie rozerwać swoje fotografie
i zniszczyć prezenty.
Możecie podeptać swoje szczęśliwe wspomnienia
i próbować dzielić to, co było dla dwojga.
Możecie przeklinać Kościół i Boga.

Ale Jego potęga nie może nic uczynić
przeciw waszej wolności.
Bo jeżeli dobrowolnie prosiliście Go,
by zobowiązał się z wami…
On nie może was „rozwieść”.

To zbyt trudne?
A kto powiedział, że łatwo być
człowiekiem wolnym i odpowiedzialnym.
Miłość się staje
Jest miłością w marszu, chlebem codziennym.

Nie jest umeblowana mieszkaniem,
ale domem do zbudowania i utrzymania,
a często do remontu.
Nie jest triumfalnym „TAK”,
ale jest mnóstwem „tak”,
które wypełniają życie, pośród mnóstwa „nie”.

Człowiek jest słaby, ma prawo zbłądzić!
Ale musi zawsze powstawać i zawsze iść.
I nie wolno mu odebrać życia,
które ofiarował drugiemu; ono stało się nim.

Michel Quoist

Westerplatte

„Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie — jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych” – Jan Paweł II.

 

Ciężki krzyż

„Miłość nigdy nie pomaga w złym. Właśnie dlatego doradca katolicki w żadnej sytuacji nie proponuje krzywdzonemu małżonkowi rozwodu, gdyż nie wolno nikomu proponować łamania przysięgi złożonej wobec Boga i człowieka” – ks.dr Marek Dziewiecki.

Bitwa toczy się o nasze serce

Tożsamość mężczyzny i kobiety

Co to znaczy „moja była żona”?

Szczescie-w-malzenstwie



Stanowisko Episkopatu Polski:
„Metoda in vitro jest niezgodna z prawem Bożym
i naturą człowieka” – więcej na stronie >>>


Twoja sprawa

Najnowsze wpisy

Kategorie

Miłujcie się! 4/2017